W I kwartale br. kontrolowana przez Jerzego Mirgosa Grupa Mirbud wypracowała 33,2 mln zł zysku netto (0,36 zł na papier), o ponad 150 proc. więcej niż rok wcześniej. Poprawiła się rentowność segmentu generalnego wykonawstwa i większy był wkład działalności deweloperskiej.
Stabilne były wyniki segmentu najmu – to się w kolejnych sprawozdaniach zmieni z powodu zniszczenia w pożarze największej z wynajmowanych nieruchomości – centrum handlowego Marywilska 44.
Czytaj więcej
W niedzielę nad ranem na warszawskiej Białołęce spłonęła główna część kompleksu handlowego należącego do notowanej na giełdzie Grupy Mirbud. Firma...
Mirbud poprawił rentowność, przekazał więcej mieszkań
Skonsolidowane przychody zwiększyły się o 25 proc., do 650 mln zł. Zysk brutto ze sprzedaży był wyższy o 80 proc. i sięgnął 78,2 mln zł, a operacyjny o 111 proc. i wyniósł 54 mln zł.
Z generalnego wykonawstwa grupa zaksięgowała 553 mln zł przychodów, o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Rentowność brutto ze sprzedaży wzrosła z 6,3 proc. do 7,7 proc., przez co zysk zwiększył się o 35 proc., do prawie 43 mln zł.
Deweloper mieszkaniowy JHM w I kwartale br. przekazał klientom 155 lokali mieszkalnych i 122 garaży wobec 18 mieszkań i 11 garaży rok wcześniej. W efekcie przychody były prawie siedem razy większe i wyniosły 72 mln zł, a zysk brutto ze sprzedaży był ponad siedem razy większy i wyniósł 26,1 mln zł – rentowność brutto ze sprzedaży wyniosła 36,1 proc.
Segment najmu Mirbudu to nie tylko spalone centrum Marywilska 44
Z najmu grupa zaksięgowała prawie 16 mln zł przychodów, o 9 proc. więcej rok do roku. Zysk brutto ze sprzedaży zwiększył się o prawie 10 proc., do 9,1 mln zł – marża brutto ze sprzedaży była stabilna, rzędu 57 proc. Poza spalonym centrum grupa czerpie przychody z najmu pobliskiego, ocalałego parku handlowego oraz kilku obiektów handlowych i magazynowych w Polsce. Sprawozdawczość segmentowa nie wydziela wyników poszczególnych nieruchomości, ale temat na pewno pojawi się na piątkowych konferencjach z dziennikarzami, akcjonariuszami i analitykami.
Czytaj więcej
Rozwój organiczny na rynku kolejowym jest bezpieczniejszą opcją, ale wymaga znacznie więcej czasu z uwagi na bariery wejścia.
Mirbud mocny w budownictwie drogowym, chce wejść na rynek kolejowy
Grupa jako generalny wykonawca specjalizuje się w drogach i obiektach kubaturowych (hale magazynowe, stadiony, szpitale, ale też infrastruktura dla wojska). Z raportów miesięcznych wiadomo, że wartość portfela zamówień na koniec kwietnia wynosiła 5,31 mld zł wobec 4,78 mld zł na koniec I kwartału. Z tego 3,92 mld zł przypadało na budownictwo infrastrukturalne – przede wszystkim różnego rodzaju drogi.
Ambicją Mirbudu jest wejście na rynek kolejowy. Rozpatrywane są dwa scenariusze – albo zwiększenie zaangażowania w kontrolowanym przez Skarb Państwa Torpolu (obecnie Mirbud ma 5,1 proc. akcji), albo przejecie mniejszej spółki i jej rozwój – jest już wytypowany konkretny podmiot. 6 maja walne zgromadzenie Mirbudu ma zadecydować o upoważnieniu zarządu do emisji w ramach kapitału docelowego do 18,3 mln akcji (prawie 17 proc. w podwyższonym kapitale).
Kurs akcji Mirbudu w górę. Pożar Marywilskiej 44 nie zaszkodził
Jak wynika z komentarza do projektu uchwały, cena emisyjna – do której ustalenia ma prawo zarząd – ma być efektem book-buildingu przy wzięciu pod uwagę średniego kursu z trzech i sześciu miesięcy przed ogłoszeniem NWZA, czyli 8,99 i 8,32 zł. Jednak odkąd na początku kwietnia spółka zwołała zgromadzenie kurs mocno wzrósł.
W dniu zwoływania zgromadzenia akcje kosztowały 10,5 zł – w reakcji na zapowiedź emisji cena spadła do 9,2 zł, by w kolejnych tygodniach odbić. Pożar Marywilskiej 44 nie zaszkodził notowaniom, 16 maja kurs przebił 12 zł – obecnie to 11,5 zł.