Mirbud podtrzymuje plany przejęć. Rozbudowa grupy kapitałowej to główny cel zarządu na bieżący rok. Wcześniej zapowiadano jedną dużą akwizycję (firma miała zbliżoną wielkość do giełdowego przedsiębiorstwa). Teraz zarząd mówi o dwóch, trzech przejęciach, ale już mniejszych podmiotów. W tym gronie ma się znaleźć m.in. producent masy bitumicznej oraz firma budująca sieci kanalizacyjne.

[srodtytul]Rozmowy o przejęciach trwają[/srodtytul]

– Negocjacje w sprawie akwizycji firm z branży drogowej wciąż prowadzimy. Pojawiają się też nowe propozycje, co wpływa na długość rozmów – mówi Jerzy Mirgos, dyrektor zarządzający Mirbudu i największy akcjonariusz firmy. Wskazuje, że do sprzedających dociera już fakt, że nie mają co liczyć na wyceny sprzed kilku kwartałów.

Giełdowa spółka z grudniowego debiutu nie pozyskała gotówki (nie przeprowadziła oferty publicznej). Na koniec ubiegłego roku Mirbud miał 1,5 mln zł gotówki. Jak więc zamierza sfinalizować akwizycje? – W dużej części wydatki zamierzamy pokryć pieniędzmi z emisji nowych walorów. Jej planowana wielkość to około 20 proc. obecnej liczby akcji (8 mln papierów – red). Ewentualne rozwodnienie nie wpłynie istotnie na strukturę akcjonariatu – mówi dyrektor Mirgos.

[srodtytul]Ten rok nie gorszyod ubiegłego[/srodtytul]

Mirbud wypracował w 2008 r. 15,1 mln zł skonsolidowanego zysku netto, przy 235 mln zł przychodów. Wiele wskazuje, że ten rok nie będzie gorszy. Zarząd nie wyklucza publikacji prognozy pod koniec II kwartału. – Czekamy na rozstrzygnięcia dotyczące kilku umów. Powinniśmy co najmniej powtórzyć ubiegłoroczne osiągnięcia – twierdzi Mirgos. Spółka w I półroczu osiąga 30 proc. rocznego obrotu, przy czym wI kwartale 10 proc. łącznej sprzedaży. – Jak zakończy się on w tym roku, okaże się za kilka dni. Wszystko wskazuje jednak, że wyniki zarówno pod względem przychodów, jak i zysków będą lepsze od osiągniętych w analogicznym okresie 2008 r. – zapowiada Jerzy Mirgos.

Mirbud nie wyklucza sprzedaży zależnej spółki deweloperskiej JHM Development (zapewnia około 10 proc. obrotów). Firma ma trafić do inwestora branżowego. – Mamy takie plany, niemniej sytuacja na rynku nie sprzyja rozmowom, dlatego zawiesiliśmy negocjacje z zainteresowanymi podmiotami – kończy Mirgos.