– Jest to czeska spółka, która zajmuje się utrzymaniem ruchu i remontami maszyn w firmach chemicznych. Rozmowy jeszcze trwają, dlatego nie mogę ujawnić, jaką firmę chcemy kupić – mówi Sławomir Szata, członek zarządu Chemoservisu Dwory. Dodaje, że część pieniędzy na akwizycję będzie pochodzić z niedawnej emisji akcji (spółka pozyskała z niej 14,7 mln zł), ze środków własnych oraz kredytów.

Oświęcimska spółka rozpoczęła prace przy kontrakcie dotyczącym rozbudowy systemu rurociągów w oczyszczalni Czajka w Warszawie. – Jesteśmy znaczącym podwykonawcą tej inwestycji. Szacujemy, że wpływy związane z realizacją tych prac wyniosą około 10 mln zł – twierdzi Szata.

Wartość kontraktu zależy od ostatecznego kosztorysu materiałów oraz zakresu prac, jakie wykona giełdowa firma. Jego rentowność wynosi około 5 proc. i jest większa, niż uzyskiwana z usług utrzymania ruchu.

Roboty konstrukcyjne i montażowe w oczyszczalni Czajka realizowane przez Chemoservis Dwory powinny zakończyć się w III kwartale, co oznacza, że przychody z kontraktu w całości powiększą tegoroczne przychody i zyski giełdowej spółki. – W związku z realizacją tej umowy będziemy musieli istotnie podnieść szacowane przez nas przychody. Pierwotnie zakładaliśmy, że wyniosą około 30 mln zł – informuje Szata.

O zyskach nie chce mówić, gdyż ich poziom trudno dziś przewidzieć. Oświęcimska spółka stara się o kolejne kontrakty. Dotyczą m.in. rozbudowy oczyszczalni należącej do zakładów chemicznych PCC Rokita w Brzegu Dolnym oraz prac przy rurociągach i zbiornikach chemicznych w firmie Komagra w Tychach produkującej olej rzepakowy do celów technicznych.

Zarząd Chemoservisu liczy, że w tym roku grupa wypracuje co najmniej 65 mln zł przychodów, wobec 50,6 mln zł rok temu. – Jeśli dojdzie do skutku przejęcie czeskiej firmy, to sprzedaż grupy osiągnie 100 mln zł. Będziemy też zatrudniać około 900 osób, a nie 600 jak obecnie – mówi Szata.