Reklama

Polimex-Mostostal: Mniej akcji za Energomontaż-Płn.

Akcjonariusze Polimeksu-Mostostalu zgodzili się wczoraj na wchłonięcie w ramach dwóch odrębnych procesów siedmiu spółek zależnych, w tym giełdowych Energomontażu-Północ i Naftobudowy.

Publikacja: 13.07.2010 08:35

Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu

Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu-Mostostalu

Foto: GG Parkiet, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

Na wniosek Pioneer Pekao Investment Management, który kontroluje 9,17 proc. kapitału Polimeksu, zmodyfikowano jednak nieco jeden z przedstawionych przez zarząd spółki planów połączenia. Akcjonariusze zgodzili się na obniżenie parytetu wymiany akcji Energomontażu-Północ.

Przygotowana przez niezależnego doradcę wycena przewidywała, że za walor Energomontażu jego udziałowcy otrzymają 3,81 papierów Polimeksu. Ostatecznie relację obniżono jednak do 3,62 (stosunek kursów na GPW to 3,47). Akcjonariusze Polimeksu nie zgodzili się za to na postulowane przez Pioneera zmniejszenie liczby akcji przysługujących za walor Naftobudowy z 6,04 na 5,5 (stosunek rynkowy to 5,87).

Zgoda na obniżenie jednego z parytetów oznacza, że udziałowcy wchłanianych firm (Polimex wyemituje też akcje dla trzech z pięciu spółek niegiełdowych) otrzymają w sumie niespełna 56,6 mln akcji o wartości około 263 mln zł. To o blisko 1,6 mln walorów mniej, niż pierwotnie zakładał zarząd budowlanej grupy.

– Obniżenie parytetu wymiany akcji Energomontażu-Północ jest korzystną informacją dla akcjonariuszy Polimeksu-Mostostalu. Oznacza bowiem, że spółka wyemituje mniej akcji, a tym samym jej kapitał nie rozwodni się tak mocno, jak początkowo zakładał zarząd. Różnice są jednak niewielkie – komentuje Adrian Kyrcz, analityk DM IDMSA. Dodaje, że uchwalony parytet jest gorszą informacją dla udziałowców mniejszościowych Energomontażu, gdyż otrzymają oni mniej akcji Polimeksu.

Zdaniem analityka z przegłosowaniem tego parytetu nie powinno być jednak problemów, gdyż Polimex kontroluje 65,55 proc. kapitału (w spółkach publicznych do podjęcia uchwały w sprawie połączenia niezbędna jest większość 2/3 głosów). – Pytaniem pozostaje, jak rozstrzygnie się NWZA Naftobudowy (giełdowa grupa ma 49,99 proc. jej akcji – red.). Wygląda jednak na to, że zarządowi Polimeksu udało się porozumieć z funduszami obecnymi w Naftobudowie – kończy nasz rozmówca.

Reklama
Reklama

Zarząd Polimeksu-Mostostalu pierwotnie planował zrealizować porządki w ramach jednego procesu. Akcjonariusze spółki nie zgodzili się jednak na podniesiony przez udziałowców Naftobudowy parytet wymiany akcji (miałby wzrosnąć z 6,04 na 6,5). W związku z tym krakowska spółka została objęta odrębnym procesem, by nie blokować inkorporacji pozostałych firm.

Konrad Jaskóła, prezes Polimeksu, informuje, że wchłonięcie Naftobudowy byłoby najbardziej widoczne w wynikach grupy, gdyż obecnie Polimex uwzględnia tylko połowę zysku netto tej firmy (w 2009 r. Naftobudowa zarobiła na czysto 8,1 mln zł, a cała giełdowa grupa 156,4 mln zł). – Z punktu widzenia operacyjnego ważniejsza jest konsolidacja spółek z grupy energetycznej, zwłaszcza w kontekście zbliżających się rozstrzygnięć dużych przetargów w tym segmencie. Naftobudowa działa bowiem na obrzeżach tego sektora – mówi Jaskóła.

Budownictwo
Mirbud walczy o utracony kontrakt na budowę odcinka Rail Baltica
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Budownictwo
Indeks na wieloletnich maksimach, a prognozy słodko-gorzkie
Budownictwo
Indeks nastrojów deweloperów. „Znika pesymizm”
Budownictwo
Develia na ścieżce wzrostu. Popyt na mieszkania budzi się po zimie
Budownictwo
Robert Chojnacki, Rednet24 i Tabelaofert.pl: Rynek deweloperski ma kilka prędkości
Budownictwo
Pękło 10 tys. na wykresie WIG-budownictwo. Co dalej?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama