[mail=tomasz.furman@parkiet.com][/mail]
Budvar Centrum chce zwiększyć tegoroczne przychody przynajmniej o kilkanaście procent. Wstępne szacunki mówią, że w 2010 r. wyniosły one 65,8 mln zł.
– Dzięki zmianom organizacyjnym oraz zakupowi nowych maszyn zamierzamy zwiększyć nasze moce wytwórcze o około 30 proc. Zwiększony wolumen produkcji planujemy uplasować zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych – mówi Marek Trzciński, prezes i 74,7-proc. akcjonariusz Budvaru Centrum.
W 2010 r. spółka ze sprzedaży eksportowej uzyskała około 40 proc. wpływów. W tym roku szacuje, że będzie to 40–50 proc. Na rynkach zagranicznych najwięcej wyrobów kupują odbiorcy z Czech, ze Słowacji i z Węgier. Najwyższa dynamika sprzedaży miała jednak miejsce w Austrii, we Włoszech i w Niemczech. Co więcej zarząd jest zainteresowany rozwijaniem tych kierunków eksportu, gdyż w wymienionych krajach uzyskuje największe marże.
Budvar Centrum planuje też dalszą rozbudowę sieci sprzedaży. Dotychczas spółka większość okien i drzwi dystrybuowała poprzez własne biura sprzedaży i dilerów. Teraz istotnie zwiększa sprzedaż bezpośrednią, co w dużej mierze udaje się dzięki stale rosnącemu zapotrzebowaniu zgłaszanemu przez deweloperów.
– Kluczem do sukcesu w branży jest jednak obniżka kosztów. Ten cel będziemy realizować poprzez koncentrację działalności w Zduńskiej Woli oraz poprawę efektywności pracy linii produkcyjnych – twierdzi Trzciński. Jego zdaniem z tego powodu raczej niewielkie są szanse na to, aby spółka przejmowała krajowych konkurentów. Ponadto wystawiane?na sprzedaż przedsiębiorstwa zazwyczaj są już w trudnej sytuacji finansowej, mają niewielkie udziały w rynku lub ponoszą wysokie koszty działalności.
Na przełomie 2011 i 2012 r. Budvar Centrum prawdopodobnie będzie chciał przeprowadzić emisję akcji. Pozyskane pieniądze może przeznaczyć na budowę zakładu wytwarzającego elementy do produkcji okien i drzwi. Ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie w najbliższych miesiącach.
Od trzech miesięcy kurs akcji spółki znajduje się w trendzie spadkowym. W tym czasie spadł z około 3,5 zł do 3 zł.