Reklama

Kolejna zmiana warty w Kopeksie

Potwierdziły się informacje „Parkietu” – stery Kopeksu przejął Andrzej Jagiełło, były prezes Sandvik Mining and Construction.

Aktualizacja: 19.02.2017 04:58 Publikacja: 28.06.2012 06:24

Krzysz­tof Ję­drze­jew­ski fot. M. Starowieyska

Krzysz­tof Ję­drze­jew­ski fot. M. Starowieyska

Foto: Archiwum

Krzysztof Jędrzejewski, właściciel prawie 60 proc. akcji grupy Kopex, czyli trzeciego na świecie producenta maszyn górniczych, zrezygnował po niespełna pół roku z kierowania swoją spółką. To nie jest niespodzianka, bo o tym, że nie jest „docelowym prezesem", mówił od stycznia, czyli od czasu, gdy na stanowisku prezesa zastąpił Mariana Kostempskiego. Wczoraj potwierdziły się przy okazji nasze informacje z maja – Jędrzejewskiego, który wszedł do poszerzonej do siedmiu osób rady nadzorczej, zastąpi Andrzej Jagiełło, były prezes polskiego oddziału Sandvik Mining and Construction – koncernu konkurującego z Kopeksem.

Bardziej międzynarodowo

– Nie jestem zaskoczony decyzją Krzysztofa Jędrzejewskiego, bo można się jej było spodziewać. Od początku mówił, że bierze pod uwagę albo prezesurę nadzorującą tylko wiceprezesów, albo rezygnację, gdy znajdzie się odpowiednią osobę na to miejsce – mówi Krzysztof Zarychta, analityk Domu Maklerskiego BDM. – Przejęcie sterów przez Andrzeja Jagiełłę wskazywałoby na realizację międzynarodowej wizji Kopeksu, bo on ma właśnie takie doświadczenie. To będzie inne szefowanie grupie niż np. poprzedniego prezesa Mariana Kostempskiego, wywodzącego się z rynku krajowego. Ale według mnie to krok do przodu – dodaje Zarychta. Jędrzejewski zresztą sam przyznawał, że jego i Kostempskiego poróżniła wizja ekspansji za granicą. Właściciel Kopeksu chce, by spółka jeszcze lepiej rozwijała się na innych rynkach niż polski, bo jego zdaniem mają one ogromny potencjał.

– Nowy prezes jest po to, by to usprawnić – powiedział wczoraj „Parkietowi" Jędrzejewski.

Z Andrzejem Jagiełłą nie udało nam się wczoraj skontaktować, bo jest na urlopie. Faktycznie więc obowiązki prezesa Kopeksu przejmie on dopiero w lipcu. Jagiełło szefował Sandvik Mining and Construction w Polsce od prawie 15 lat (na tym stanowisku zastąpił go Adam Zimny, dotychczasowy dyrektor finansowy tej spółki). Wcześniej Jagiełło pracował dla austriackiej Voestalpine, spółki przejętej przez Sandvik.

Jego szefowanie Kopeksowi ma być więc pozytywnym sygnałem dla zagranicznych kontrahentów. Bardzo dobrze ocenia go m.in. szef konkurencyjnego Famuru Waldemar Łaski. – Bardzo wysoko cenimy doświadczenie menedżerskie i branżowe pana Andrzeja Jagiełły. Głęboko wierzymy, że mamy zbieżną wizję rozwoju zaplecza górniczego – mówił nam Łaski w maju.

Reklama
Reklama

Niezależna decyzja

Krzysztof Jędrzejewski z kolei powtarza, że nie zamierza wychodzić z Kopeksu i to mimo zwiększania swego zaangażowania w Mostostalu Zabrze (jest właścicielem stanowiących 26,11 proc. kapitału zakładowego Mostostalu).

– Widać, że Jędrzejewski po kilku latach nie był zadowolony z drogi, jaką obrał Kopex, i zaczyna układać spółkę po swojemu. Podobnie pewnie będzie w Mostostalu. Powoli buduje swoje zaangażowanie i zapewne powoli będzie mu się krystalizować wizja rozwoju tej spółki – mówi Zbigniew Porczyk, analityk DM BZ WBK.

[email protected]

Budownictwo
Indeks nastrojów deweloperów. „Znika pesymizm”
Budownictwo
Develia na ścieżce wzrostu. Popyt na mieszkania budzi się po zimie
Budownictwo
Robert Chojnacki, Rednet24 i Tabelaofert.pl: Rynek deweloperski ma kilka prędkości
Budownictwo
Pękło 10 tys. na wykresie WIG-budownictwo. Co dalej?
Budownictwo
Prezes Budimexu: Brak kalendarza inwestycji destabilizuje rynek
Budownictwo
Rekord za rekordem w Develii. Firma chce sprzedawać jeszcze więcej
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama