W ostatnim czasie, w związku m.in. z referendum w Wielkiej Brytanii, na naszym parkiecie doszło do mocnej przeceny większości spółek budowlanych. Postanowiliśmy przyjrzeć się czy ewentualne zmiany geopolityczne mogą rzeczywiście wpłynąć na kondycję polskich firm z tej branży i jakie są ich perspektywy. Giełdowy indeks, który skupia grono spółek budowlanych, w ciągu ostatnich trzech miesięcy osłabił się o ponad 10 proc. Sektor budowlany stał się tym samym jedną z najbardziej przecenionych branż. Wyraźny spadek notowań nastąpił także tuż po ogłoszeniu wyników brytyjskiego referendum. Ryzyko, jakie wiąże się z budownictwem, to utrata części funduszy unijnych, a także spadek liczby dużych przetargów. Zmniejszenie środków wspólnotowych na inwestycje w Polsce osłabi cały sektor budowlany, jednak ewentualna weryfikacja budżetu UE jest wciąż odległą perspektywą.
Budimex – lider stracił w miesiąc 6 proc.
Budimex stanowi ponad 40 proc. całego indeksu WIG-Budownictwo. Zysk netto spółki poprawia się co kwartał, a firma posiada solidny portfel zamówień na przyszły rok. Mimo to kurs spółki osłabił się w ciągu ostatniego miesiąca o 6 proc. W raporcie z 29 kwietnia analitycy DM BDM zalecają redukcję akcji, cena docelowa została ustalona na 170,1. Na poniedziałkowej sesji po południu inwestorzy za jedną akcję Budimeksu płacili po 174 zł.
– Podtrzymujemy swoją rekomendację. W perspektywie najbliższych kilkunastu miesięcy prognozy dla Budimeksu powinny się zrealizować, ale nadal niewiadomy jest termin Brexitu, zatem w ocenie perspektyw dla sytuacji finansowej spółki trudno sięgać za daleko. Należy wziąć pod uwagę ryzyko związane z konsekwencjami referendum dla Polski i ewentualnymi cięciami funduszów z UE – przestrzega Krzysztof Pado, analityk DM BDM. Zatem krótkoterminowo sytuacja nie powinna się zmienić.
Znaczna przecena Elektrobudowy
Elektrobudowa była jedną z najbardziej przecenionych spółek na koniec sesji po referendum na Wyspach. Kurs firmy nadal utrzymuje się w okolicach poziomu z piątku 24 czerwca. W ciągu miesiąca spadał o około 10 proc.
– Kłopoty Unii Europejskiej w pierwszej kolejności przełożą się na pogorszenie koniunktury dużych spółek takich jak Budimex czy Elektrobudowa – przewiduje Tomasz Duda, analityk Erste Group Bank. Jednak plany obecnego rządu zakładają potężne inwestycje w energetykę węglową w dłuższej perspektywie, na czym może skorzystać m.in. Elektrobudowa.
Trakcja na razie bez obaw
Trakcja posiada silnie ugruntowaną pozycję na rynku budowy infrastruktury kolejowej. Analitycy również w przypadku tej spółki zwracają uwagę na pojawienie się ryzyka związanego z obcięciem części funduszy europejskich. – W porównaniu z całym sektorem Trakcja wypada nieźle. Na ten rok posiada pełen backlog oraz kilka kontraktów na rok 2017, które pozwolą osiągnąć zysk od początku przyszłego roku – ocenia Wojciech Dębski, analityk ING Bank. – Istotną informacją dla inwestorów jest rezygnacja dyrektora Biura Dróg Kolejowych Piotra Malepszaka, który zajmował się do tej pory realizacją projektów dla PKP PLK – zaznacza Wojciech Dębski.
Unibep niezależny od UE
Perspektywa opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię fatalnie wpłynęła na notowania Unibepu, chociaż spółka nie jest powiązana silnie z sektorem publicznym. Ostatnimi dniami kurs odrabia straty.
– Najbliższe trzy lata zapowiadają się dobrze. Działalność spółki skupiona jest w segmencie budownictwa kubaturowego. Jeśli chodzi o budowę dróg, czyli segment w znacznej mierze współfinansowany ze środków Unii Europejskiej, to stanowi on niewielką część zleceń Unibepu– uspokaja Adrian Kyrcz, analityk DM BZWBK. – Istnieje jednak ryzyko związane z weryfikacją budżetu Unii Europejskiej, czego wynikiem może być obcięcie dotacji dla Polski. Może to skutkować pogorszeniem kondycji całej branży budowlanej – przestrzega Kyrcz.
Spokojnie w Erbudzie
Brytyjskie referendum stało się także pretekstem do osłabienia notowań Erbudu, który, podobnie jak Unibep, działa w segmencie budownictwa kubaturowego. Niedawno spółka poinformowała o sprzedaży akcji firmy Budlex, dewelopera działającego na terenie Bydgoszczy i Torunia. Wiadomość ta została dobrze przyjęta przez analityków.
– Spółka jest mało narażona na zmian, jakie może powodować kryzys unijny. Oczywiście ewentualny rozpad Unii Europejskiej spowoduje obniżenie wartości portfeli zamówień, niższe marże, mniej zleceń, ale w pierwszej kolejności ucierpią duże spółki, takie jak Budimex czy Trakcja – ostrzega w rozmowie Tomasz Duda, analityk Erste Group Bank.