Działający w naszym regionie Europy deweloper i właściciel nieruchomości komercyjnych szykuje się do kolejnych inwestycji w przynoszące dochód obiekty.

Czynsze dalej płyną

W ciągu trzech kwartałów br. grupa zaksięgowała 124 mln euro przychodów z najmu, o ponad 2 proc. więcej niż rok wcześniej i porównywalnie z analogicznym okresem 2019 r. Zysk brutto z działalności operacyjnej wyniósł 92,9 mln euro, o 2 proc. więcej rok do roku i 1 proc. mniej niż dwa lata wcześniej.

Grupa wypracowała stabilne wyniki, choć zmienił się skład portfela. Negatywny wpływ covidu na zysk brutto z działalności operacyjnej oszacowano na 1 mln euro. Do tego 3 mln euro odpadło z powodu sprzedaży jednego biurowca. Jednak nowe nabytki dostarczyły 7 mln euro.

Nieruchomości handlowe, o ile szyków nie psują lockdowny, funkcjonują dobrze w nowej rzeczywistości: w galeriach ludzie bywają rzadziej, ale kupują znów tyle, co dawniej. W ostatnich miesiącach, przy niższej o 20–30 proc. liczbie odwiedzających, wpływy najemców były lekko wyższe (nawet o 4 proc.) niż przed pandemią. Aktualnie wszystkie galerie są otwarte w 100 proc. (w Polsce to Północna i Jurajska).

Opcja do końca roku

Najwięcej zmian i wpływu pandemii widać w wycenie portfela nieruchomości. Na koniec września br. papierowa strata z tego tytułu wyniosła 2,1 mln euro wobec aż 67 mln pod kreską rok wcześniej. W analogicznym okresie 2019 r. GTC zaksięgowało prawie 94 mln zł zysku.

W efekcie po trzech kwartałach br. grupa miała 33,1 mln euro zysku netto (0,07 euro na akcję) wobec 16,5 mln euro straty rok wcześniej.

Foto: GG Parkiet

Na koniec września portfel GTC liczył 48 biurowców o powierzchni 649 tys. mkw. wynajętej w 90 proc. oraz wartości 1,48 mld euro, a także 6 centrów handlowych liczących 205 tys. mkw. powierzchni wynajętej w 95 proc., o wartości 0,72 mld euro.

Recykling portfela trwa: 11 biurowców w Belgradzie, liczących 122 tys. mkw. i wycenianych w księgach na 267 mln euro, przeznaczonych jest do zbycia za 268 mln euro.

W budowie na koniec września były trzy biurowce o powierzchni 54 tys. mkw. W przygotowaniu do odpalenia w perspektywie maksymalnie dwóch lat są cztery inwestycje o powierzchni 94 tys. mkw.

W tym roku GTC zainwestowało 339 mln euro w przynoszące dochód nieruchomości oraz grunty pod nowe projekty deweloperskie. Pięć biurowców i jeden projekt mixed-use na Węgrzech przyniosą 19,2 mln euro przychodów z czynszów rocznie.

Planowane są też nowe zakupy, w czym pomóc ma podwyższenie kapitału: w czerwcu walne zgromadzenie zgodziło się na emisję z wyłączeniem prawa poboru do 97,1 mln akcji serii O (17 proc. podwyższonego kapitału). Cena emisyjna zostanie ustalona w trakcie budowy księgi popytu, nie będzie mogła być niższa niż średnia z dziesięciu sesji przy maksymalnie 10-proc. dyskoncie. Na dziś to około 6,35 zł. Prawo do złożenia ofert potencjalnym inwestorom wygasa 29 grudnia.

GTC to druga pod względem udziału spółka w indeksie WIG-nieruchomości (blisko 19 proc.). Deweloperzy komercyjni, szczególnie z ekspozycją na handel, zostali surowo potraktowani przez rynek, podczas gdy kursy budowniczych mieszkań poszybowały w górę. Notowania GTC po wybuchu pandemii osunęły się z 9 do 6 zł, w tym roku oscylują wokół 7 zł.

Spółka niedawno zamieniła dług bankowy na niezabezpieczone zielone obligacje.