Banki apelują do rozsądku rządu

Choć akcja kredytowa rozkręciła się w III kwartale i w tym roku sprzedaż hipotek może sięgnąć nawet 160 tys., banki mają długą listę postulatów do nowej władzy. Wśród priorytetów – ograniczenie wakacji kredytowych czy uporządkowanie problemu WIBOR.

Publikacja: 28.11.2023 21:00

Banki apelują do rozsądku rządu

Foto: AdobeStock

Polacy znowu chętnie sięgają po bankową ofertę pożyczkową. W III kwartale tego roku zawarto w sumie 40,75 tys. umów na kredyty mieszkaniowe, co oznacza wzrost o 92 proc. rok do roku. A ich wartość zwiększyła się aż o 126 proc., do 15,8 mld zł – wynika z raportu AMRON-SARFiN za III kw. 2023 r.

Tak dynamiczny wzrost akcji kredytowej to efekt i obniżki stóp procentowych NBP, i rosnących cen mieszkań, ale przede wszystkim uruchomienia od lipca br. rządowego programu „Pierwsze mieszkanie” i „Bezpiecznego kredytu 2 proc.” (BK2%). Tylko w III kwartale banki sprzedały 14,67 tys. takich hipotek, co stanowiło 36 proc. zawartych umów ogółem. Według stanu na 23 listopada 2023 r. liczba umów BK2% wzrosła już do 40,8 tys.

Co więcej, ogromne zainteresowanie BK2% sprawiło, że eksperci ZBP poprawiają swoje prognozy dla sektora na 2023 r. – Łączna wartość kredytów hipotecznych udzielonych w 2023 r. może wynieść nawet 60–62 mld zł w porównaniu z 43 mld zł 2022 r. – wyliczał Jacek Furga, przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości ZBP na wtorkowej konferencji prasowej. – A ich liczba może przekroczyć poziom 160 tys., z czego ok. 65 tys. to „kredyt 2 proc.”, wobec 126 tys. umów w 2022 r. – mówił. Trzy miesiące wcześniej Furga szacował popyt na nowe hipoteki na ok. 100 tys. w tym roku.

Wakacje dla wybranych

Gdyby te prognozy się sprawdziły, mogłoby to oznaczać zmianę dotychczasowego trendu spadku wartości i liczby kredytów mieszkaniowych ogółem. Ale wcale nie oznacza to, że perspektywy dla sektora bankowego rysują się znakomicie. Wprost odwrotnie, a środowisko przygotowało dla nowego parlamentu długą listę spraw do pilnego załatwienia.

Jednym z priorytetów jest kwestia wakacji kredytowych. – Apelujemy o zogniskowanie pomocy dla kredytobiorców dotkniętych problemami ze spłatą rat kredytów mieszkaniowych na szerszym wykorzystaniu Funduszu Wsparcia Kredytobiorców – mówił Tadeusz Białek, prezes Banków Polskich. – Powszechne wakacje kredytowe są rozwiązaniem populistycznym, wypaczają naturę pomocy potrzebującym – argumentował.

Czytaj więcej

WIRON stracił wydźwięk obietnicy tańszych kredytów

To odniesienie do propozycji kontynuacji wakacji kredytowych na 2024 r., przedstawionej przez rząd Mateusza Morawieckiego, zgodnie z którą ulgi w spłacie rat mogłoby objąć nawet 1,76 mln umów kredytowych (w tym wszystkie o wartości do 400 tys. zł), co kosztowałoby banki ok. 8 mld zł.

Ciekawe, że we wtorek w Sejmie pojawił się poselski projekt przedłużenia wakacji kredytowych na 2024 r. Posłowie Polski 2050 proponują, by z ulgi mogli skorzystać wszyscy kredytodawcy, którzy na spłatę raty przeznaczać muszą co najmniej 40 proc. miesięcznego dochodu.

Niepodważalność WIBOR

Kolejnym istotnym problemem negatywnie wpływającym na funkcjonowanie banków jest rosnące ryzyko prawne kredytów hipotecznych. I chodzi tu nie tylko o kredyty frankowe, ale też o nowe wyzwania dotyczące kredytów złotowych opartych na stawkach WIBOR. Wiele kancelarii prawnych, zdaniem prezesa Białka w sposób nachalny, zachęca i przekonuje Polaków, że także „złotowicze” mogą wywalczyć w sądach darmowe kredyty.

Bankowcy postulują więc w tym obszarze o systemowe rozwiązanie problemu kredytów hipotecznych w CHF poprzez usankcjonowanie, w drodze ustawy, procesu zawierania ugód. Chcą też, by nowy rząd podjął działania zmierzające do zagwarantowania pewności prawnej umów kredytowych, m.in. poprzez dokonanie przeglądu i zmiany regulacji sankcjonujących skutki abuzywności klauzul umownych oraz kontynuację wspierania wiarygodności i niepodważalności wskaźników referencyjnych, w szczególności WIBOR.

Mniej podatków

Związek Banków Polskich apeluje również m.in. o racjonalizację obciążeń sektora bankowego, które obecnie są jednymi z największych w Europie. Chodzi głównie o zmianę podstawy naliczania podatku bankowego (tak, by nie był w istocie podatkiem od działalności kredytowej) oraz obniżenie efektywnej stopy podatkowej CIT (poprzez umożliwienie zaliczania do kosztów uzyskania przychodów wpłat na BFG, kwot z tytułu podatku bankowego czy kwot z tytułu umorzenia czy unieważnienia kredytów mieszkaniowych w CHF).

Banki
Szykują się sowite dywidendy od banków
Materiał Promocyjny
Nowy samochód w nowej firmie - co warto wiedzieć?
Banki
Pekao pokazuje rekordowe zyski i płaci dużą dywidendę
Banki
Bank Pocztowy z najlepszymi wynikami w historii
Banki
Pekao zarobił niemal cztery razy więcej niż rok wcześniej
Banki
Bank Pekao miał 1723 mln zł zysku netto, 23,5% ROE w IV kw. 2023 r.
Banki
Dywidenda z Santander BP i PKO BP nawet do 75 proc. zysku