W październiku Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy z 0,1 proc., obowiązujących od początku pandemii, do 0,5 proc., ale w środę doszła kolejna podwyżka i stawka referencyjna wynosi już 1,25 proc. Zarząd zaznacza jednak, że na razie jest zbyt wcześnie, aby oszacować wpływ tego ruchu. Będzie on zależał w dużym stopniu od tego, w jakim stopniu banki będą podnosić stawki depozytów i jak w efekcie wzrosną koszty odsetkowe. Poza tym rynek spodziewa się, że to nie było ostatnie słowo RPP. – My również nie wykluczamy – a wręcz przygotowujemy się – scenariusza zmiany stóp procentowych w grudniu – dodaje prezes Brunon Bartkiewicz.