REKLAMA
REKLAMA

Budownictwo

Giełdowi deweloperzy nie wystawią mieszkań na aukcjach

Aukcje nieruchomości mieszkaniowych będą hitem czy klapą tej jesieni? Ankietowani przez nas czołowi deweloperzy z GPW
powątpiewają w sukces przedsięwzięcia. Ich sceptycyzm nie zraża jednak organizatora pierwszej takiej licytacji w Polsce
Foto: PARKIET, Małgorzata Pstrągowska MP Małgorzata Pstrągowska

Colliers International, międzynarodowa firma doradcza na rynku nieruchomości, zamierza jesienią przeprowadzić pierwszą w Polsce profesjonalną aukcję mieszkań. Jest przekonana, że pomysł, który sprawdził się w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii czy Australii, przyjmie się też w Polsce. Na czym on polega? Na aukcji wystawiane będą nieruchomości, których cena wywoławcza ma być znacznie niższa (nawet o 40 proc.) od zawartej w standardowej ofercie dewelopera. Licytacja ma odbywać się w obecności notariusza, który na miejscu potwierdzi zakup mieszkania. Warunkiem przystąpienia do aukcji będzie uiszczenie opłaty, która zostanie zwrócona w przypadku przegranej.

Pomysłodawcy zaprosili do współpracy m.in. jeden z największych domów aukcyjnych w USA – Rick Levin & Associates, kancelarię prawną Clifford Chance oraz – jak twierdzą – kilku wiodących polskich deweloperów nieruchomości. Nie ujawniają jednak ich nazw, gdyż – tłumaczą – są one objęte tajemnicą handlową.

Zapytaliśmy zatem czołowe firmy GPW, co sądzą o pomyśle Colliersa i czy rozważają z nim współpracę. Ich odpowiedzi z pewnością nie ucieszą przedstawicieli firmy doradczej.

[srodtytul]Gant i Polnord: pomysł medialny, ale czy skuteczny?[/srodtytul] – Nie musimy wdrażać takich pomysłów, skoro nasza polityka sprzedażowa bardzo dobrze się sprawdza – mówi bez sztucznej skromności Henryk Feliks, wiceprezes Ganta Development, krajowego lidera pod względem sprzedaży mieszkań w ostatnich kwartałach. Jego zdaniem, aukcje mogą co najwyżej przyjąć się na największym rynku mieszkaniowym w kraju, czyli w Warszawie. – My działamy na razie poza stolicą, dlatego obecnie nawet nie rozważamy wystawiania naszych mieszkań na licytację – dodaje wiceprezes dolnośląskiego dewelopera. Jego zdaniem, pierwsze profesjonalne aukcje nieruchomości na naszym rynku zapewne będą medialnym wydarzeniem, ale nie staną się istotnym kanałem sprzedaży mieszkań.

Podobnego zdania jest Wojciech Ciurzyński, prezes Polnordu. Twierdzi, że kierowana przez niego spółka nie zamierza korzystać z proponowanego przez Colliersa rozwiązania. – Mogą się na nie zdecydować deweloperzy, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji i gotowi są wystawić mieszkania na licytację znacznie poniżej kosztów ich wybudowania, aby tylko je sprzedać. My do takich firm nie należymy – tłumaczy szef Polnordu.

[srodtytul]Marvipol: Polska to nie USA[/srodtytul]

Sceptycznego nastawienia do projektu Colliersa nie kryje też Andrzej Nizio, wiceprezes Marvipolu. – Moim zdaniem, aukcje na pewno nie sprawdzą się w przypadku mieszkań, będących jeszcze w budowie – mówi. Wśród firm, które mogą skorzystać z tego pomysłu, nie widzę zatem deweloperów, lecz na przykład banki, które stawałyby się właścicielami mieszkań, przejętych w procesie windykacji od osób zalegających ze spłatą kredytów hipotecznych. Nie sądzę przy tym, żeby takie zajęcia domów przez banki stały się w Polsce choć w części tak masowym zjawiskiem jak w USA – mówi wiceprezes warszawskiego dewelopera.

Na różnice pomiędzy Polską a rynkami, na których sprzedaż mieszkań za pośrednictwem domów aukcyjnych się przyjęła, zwraca uwagę także Tomasz Panabażys, dyrektor zarządzający J. W. Construction Holding, który prawdopodobnie wybudował najwięcej mieszkań w Polsce. – Aukcje mieszkań z rynku pierwotnego są popularnym rozwiązaniem w krajach anglosaskich. Analizując jednak polski rynek, do tej pory nie zdecydowaliśmy się na takie działanie. W państwach, gdzie aukcje mają bogatą tradycję, taka forma sprzedaży mieszkań cieszy się zaufaniem klientów. W Polsce, gdzie zakup własnego M to decyzja przemyślana, często podejmowana raz na całe życie, może budzić wątpliwości – mówi przedstawiciel J. W. Construction.

[srodtytul]JWCH: na aukcje nadają się mieszkania z wyższej półki[/srodtytul]

Nie przekreśla jednak całkowicie szans tego przedsięwzięcia. – Rynek i przyzwyczajenia klientów zmieniają się. Coraz więcej osób wyjeżdża za granicę i ma kontakt z tamtą kulturą, dlatego powodzenie takiego programu sprzedaży, szczególnie w przypadku segmentu mieszkań o podwyższonym standardzie, jest możliwe – twierdzi Panabażys.

[srodtytul]Budimex Nieruchomości: oferta musi być bogata [/srodtytul]

Co zatem, w opinii deweloperów, będzie decydujące dla powodzenia proponowanych przez Colliersa aukcji w Polsce? Ewa Perkowska, specjalistka ds. nieruchomości w Budimeksie Nieruchomości (50 proc. jego udziałów należy do giełdowego Budimeksu), wymienia trzy główne czynniki: wiedzę, przejrzystość i ofertę.

– Potencjalni klienci mogą początkowo bać się takiej formy zakupu, dlatego należy zacząć od szerokiej akcji informacyjnej, mającej na celu wyjaśnienie, czym jest aukcja i jakie prawa nią rządzą. Sama aukcja musi być przejrzysta, dlatego należy szczegółowo dopracować procedurę jej prowadzenia. Wtedy dla wszystkich jej uczestników będzie jasne, na jakich zasadach dochodzi do transakcji – wskazuje Perkowska.

Wszystkie powyższe warunki, jak zapewniają przedstawiciele Colliers International, zostaną spełnione. Pozostaje jednak jeszcze jeden: – Klienci będą brali udział w aukcjach dopiero wtedy, kiedy oferta licytowanych nieruchomości będzie bogata – uważa specjalistka z Budimeksu Nieruchomości. A to, biorąc pod uwagę głosy ankietowanych przez „Parkiet” czołowych deweloperów giełdowych, może być bardzo trudne.

[srodtytul]Colliers się nie zraża [/srodtytul]

Organizatorzy aukcji nie zrażają się jednak tą sceptyczną postawą. – Jesteśmy świadomi, że podobnie jak w USA, tak i w Polsce nie wszyscy deweloperzy skorzystają z usług domów aukcyjnych. Wiemy jednak, że wielu z nich będzie przyglądać się organizowanym przez nas aukcjom i gdy tylko pierwsza z nich odniesie sukces, być może dołączą do grona naszych partnerów – komentuje Paweł Hardej, dyrektor działu aukcyjnego w Colliers International.

Podkreśla, że firma jest otwarta na wprowadzenie do oferty aukcyjnej mieszkań nie tylko od deweloperów, lecz również od sprzedawców indywidualnych.

Śledzenie licytacji zapowiada Budimex Nieruchomości. – Analiza przebiegu pierwszych aukcji pozwoli nam na spokojną ocenę, czy ten kanał dystrybucji ma szansę przyjąć się w Polsce. Dopiero wtedy podejmiemy decyzję o przystąpieniu do tej formy sprzedaży – zapowiada Ewa Perkowska.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA