Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak aktualnie prezentuje się kondycja Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie na tle rynków globalnych?
- Jakie kluczowe czynniki napędzają obecny wzrost polskiego rynku kapitałowego?
- Jakie potencjalne ryzyka oraz sygnały przesilenia identyfikują analitycy rynku?
- Które główne indeksy Giełdy Papierów Wartościowych osiągają historyczne rekordy i jakie są ich najbliższe prognozy?
- Jak globalne uwarunkowania geopolityczne i ekonomiczne oddziałują na nastroje inwestorów oraz rynek w Polsce?
W cieniu pozostającego w zawieszeniu konfliktu USA, Izraela i Iranu krajowy rynek akcji idzie po nowe rekordy, będąc zarazem jednym z najsilniejszych w tym roku. Można powiedzieć, że obóz zarówno byków, jak i niedźwiedzi radykalizuje się.
Dla niektórych skokowy wzrost zainteresowania polskimi akcjami, który mogliśmy dostrzec na przełomie lat 2025 i 2026 wśród klientów towarzystw funduszy inwestycyjnych, miał być sygnałem nadchodzącego przesilenia na warszawskim rynku. Inni wskazywali na ryzyka takie jak podatki od tzw. nadmiarowych zysków giełdowych przedsiębiorstw, po które zechce sięgnąć rząd, czy też nadchodzącą realizację zysków inwestorów zagranicznych, którzy przez kilka lat korzystali zarówno z rajdu giełdowych indeksów, jak i umocnienia się złotego. Pretekstem exodusu zagranicy mogłyby być choćby zbliżające się w Polsce wybory. Optymiści z kolei jak mantrę powtarzają argumenty o wciąż niewygórowanych wycenach spółek oraz różnicy między poziomami wspomnianych wskaźników, które mamy na GPW w porównaniu z innymi rynkami wschodzącymi i oczywiście rozwiniętymi.
Czytaj więcej
Przez wiele lat nasz rynek walczył o miano lidera w Europie Środkowo-Wschodniej. Dzisiaj pukamy do drzwi rynków rozwiniętych. Wyzwań wciąż jednak n...
GPW idzie na rekord mimo globalnych napięć
Z rynkowego i politycznego punktu widzenia głównym wydarzeniem marca był amerykańsko-izraelski atak na Iran, który doprowadził do skoku w górę cen ropy naftowej i innych surowców energetycznych. To oczywiście negatywnie odbija się na perspektywach światowej gospodarki. Ogłoszone na początku poprzedniego tygodnia zawieszenie walk zdecydowanie poprawiło nastroje na rynkach akcji, które w większości wróciły już w okolice poziomów sprzed ataku na Iran, czy też powędrowały wyżej. Przykładem jest przede wszystkim amerykański S&P 500, który kilkoma zdecydowanymi susami w ciągu dwóch ostatnich tygodni wybił się powyżej lutowego zamknięcia i jest już blisko ustanowionych ostatnio w styczniu rekordów.
Mało który rynek może się jednak równać z Polską. Każdy kolejny wzrost WIG-u to jego nowy rekord historyczny, a od początku roku indeks szerokiego rynku zyskał niemal 14 proc. WIG20 już ponad tydzień temu wybił się na nowe szczyty długoterminowego trendu wzrostowego i od tamtego czasu regularnie wyznacza kolejne górki notowań. Przy 0,4-proc. umocnieniu w środowe popołudnie, WIG20 sięgał 3650 pkt i zyskiwał już niemal 15 proc. od początku roku. WIG20 jest najwyżej od niemal 20 lat, a do rekordu wszech czasów brakuje mu obecnie około 8-proc. umocnienia. Zaznaczmy jednak, że indeks dużych spółek uwzględniający dywidendy (WIG20 Total Return) od dawna bije już rekordy wszech czasów. Część analityków wcale nie wyklucza, że także WIG20 staje przed szansą pobicia historycznych szczytów.
Czytaj więcej
GPW notuje rekordowe obroty. To głównie efekt większej aktywności inwestorów zagranicznych. Teraz czas na mobilizację kapitału krajowego.
Hossa na 35. urodziny giełdy
– W scenariuszu bazowym zakładam dojście WIG20 do 3700-4000 pkt na przełomie kwietnia i maja – wskazuje Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu doradztwa inwestycyjnego w Ipopemie Private Investments. – W projekcji WIG20 kluczowe jest zachowanie MSCI Poland, który zniósł 76 proc. spadku od 2008 r. i ma na „wyciągnięcie ręki” szczyt wszech czasów z 2007 r. Silne zachowanie WIG-banki (stabilizacja FRA 12x15) i EUR/USD oraz poprawa notowań spółek konsumenckich wspierają prowzrostowy układ WIG20. Ponadto spadek rentowności dziesięcioletnich polskich obligacji skarbowych (efekt wyborów na Węgrzech i spadek cen ropy Brent) sprzyja nastrojom w regionie – podkreśla Kozłowski.
– GPW sprawia polskim inwestorom pozytywną niespodziankę na 35. urodziny. Nowe rekordy WIG-u w ostatnich dniach i poziom ok. 133 tys. pkt są pięknym ukoronowaniem wspaniałej historii naszego rynku. Płynie kapitał z zagranicy, co dobrze widać po notowaniach największych spółek. Krajowi inwestorzy również otrząsnęli się po marcowej korekcie – dodaje Sebastian Buczek, prezes Quercusa TFI. Jak przypomina, hossa trwa już trzy i pół roku. – Co ciekawe, mimo tego, wiele spółek cały czas ma fundamentalnie dość atrakcyjne wyceny, przyciągając zainteresowanie. Zaczynają się pojawiać firmy chętne do debiutu, aktywny jest rynek transakcji ABB. Jednym słowem – dzieje się sporo dobrego na polskim rynku kapitałowym – zauważa.
Zdecydowanie chłodniej do formy GPW podchodzi Tomasz Tarczyński, prezes Opoki TFI, który już na początku lutego stwierdził, że wśród polskich dużych spółek nie dostrzega żadnej wycenionej atrakcyjnie. Zwracał przy tym uwagę na szeroki optymizm oraz prawdopodobną "sprzedaż faktów" w przypadku zawarcia pokoju na Ukrainie. Jak dziś patrzy na sytuację GPW? - Bardzo nam się podoba ten rajd. Liczba spółek, które będzie można "wyshortować" w tym roku przy bardzo korzystnym profilu zysku do ryzyka systematycznie nam się zwiększa – zapewnia.