#WykresDnia: Rozczarowujący tydzień makro w Niemczech

Po spadku zamówień okazało się, że produkcja przemysłowa spadła w październiku piąty miesiąc z rzędu, co stanowi kolejny dowód na to, że największa gospodarka Europy jest na dobrej drodze do recesji.

Publikacja: 08.12.2023 09:25

#WykresDnia: Rozczarowujący tydzień makro w Niemczech

Foto: AFP

parkiet.com

Niemiecka produkcja przemysłowa spadła nieoczekiwanie w porównaniu z poprzednim miesiącem, co oznacza piąty miesięczny spadek z rzędu. Spadek wyniósł 0,4 proc. Analitycy ankietowani przez Reuters spodziewali się wzrostu o 0,2 proc.

Fwereralny Urząd Statystyczny (Destatis) podał, że spadek wynika w dużej mierze ze spadku produkcji w sektorze budowy maszyn o 6,3 proc. w ujęciu miesięcznym. Jednak produkcja spadła także w wielu innych sektorach, w tym w budownictwie.

– Mizeria niemieckiej produkcji przemysłowej trwa – powiedział Thomas Gitzel, główny ekonomista Grupy VP Bank. Stwierdził, że niski poziom zamówień w ciągu ostatnich dwóch lat ma obecnie bezlitosny wpływ na produkcję.

Zamówienia w niemieckim przemyśle również nieoczekiwanie spadły w październiku, zmniejszając się o 3,7 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem po skorygowaniu sezonowym i kalendarzowym.

Niemiecki sektor przemysłowy w dalszym ciągu cierpi z powodu połączenia wysokich cen energii, słabego popytu zagranicznego i mniej korzystnych warunków finansowania, powiedział starszy ekonomista Commerzbanku Ralph Solveen.

– Dane są zgodne z oczekiwaniami, że w czwartym kwartale niemiecka gospodarka będzie się nadal kurczyć – stwierdził Solveen.

Według zrewidowanych danych we wrześniu produkcja przemysłowa spadła o 1,3 proc. w ujęciu miesięcznym, w porównaniu do początkowo odnotowanego spadku o 1,4 proc.

Mniej zmienne porównanie trzymiesięczne do trzech miesięcy pokazało, że produkcja w okresie od sierpnia do października 2023 r. była o 1,9 proc. niższa niż w poprzednich trzech miesiącach.

– Wydaje się prawdopodobne, że recesja w przemyśle będzie się jeszcze przeciągać – powiedział Andrew Kenningham, główny ekonomista Capital Economics na Europę.

– Kolejny rozczarowujący tydzień makro sugeruje, że niemiecka gospodarka jest na dobrej drodze do kolejnego kwartału recesji - stwierdzają ekonomiści ING. Jak zauważają, produkcja przemysłowa w sektorach energochłonnych spadła o 1,4 proc. m/m, a w skali roku spadła o ponad 7 proc.. Co gorsza, produkcja w budownictwie spadła o ponad 2 proc. m/m. Co gorsza, produkcja przemysłowa jest o około 7 proc. niższa od poziomu sprzed Covid-19, czyli prawie cztery lata od początku pandemii.

Dane z tego tygodnia potwierdzają, że niemieckiej gospodarce nie będzie łatwo nabrać nowej dynamiki wzrostu. Nawet jeśli wydaje się, że najgorsze osłabienie nastrojów mamy już za sobą, twarda rzeczywistość gospodarcza nie wygląda ładnie. – W rzeczywistości wydaje się, że gospodarka jest na dobrej drodze do kolejnego kwartału recesji. A lista czynników osłabiających niemiecką gospodarkę jest długa; czy to wciąż pogłębiający się wpływ zacieśnienia polityki pieniężnej Europejskiego Banku Centralnego, potencjalne spowolnienie gospodarki amerykańskiej, czy też nowa niepewność dotycząca już ogłoszonych fiskalnych środków stymulacyjnych i potencjalnych nowych środków oszczędnościowych. Dopiero zwrot w cyklu zapasów mógłby przynieść pewną ulgę na początku 2024 r., choć taki zwrot jeszcze nie nastąpił – wyliczają specjaliści.

Tymczasem problemy fiskalne trwają. Na cotygodniowym posiedzeniu rządu koalicja nie mogła dojść do porozumienia w sprawie budżetu na przyszły rok. Czas ucieka, a rząd musi znaleźć rozwiązanie problemu, który obecnie wygląda na dziurę w budżecie na 2024 r. wynoszącą 17 miliardów euro. – Problem jest jasny, rozwiązanie nie. Albo rząd piąty rok z rzędu ogłosi stan nadzwyczajny, aby uzyskać odstępstwo od konstytucyjnego hamulca zadłużenia, albo będzie musiał zgodzić się na cięcia wydatków i/lub podwyżki podatków – podkreślają ekonomiści ING.

Dotychczas liberalna FDP sprzeciwiała się ogłoszeniu kolejnego stanu nadzwyczajnego na 2024 rok, obawiając się dalszego spadku poparcia ze strony członków własnej partii i wyborców. W przypadku Zielonych i SPD cięcia wydatków na sztandarowe projekty, takie jak transformacja ekologiczna i świadczenia społeczne, również wydają się nie do pomyślenia. Obecnie nie jest jasne, w jaki sposób koalicja chce kwadratury koła. Odejście od hamulca zadłużenia byłoby najmniej szkodliwe dla gospodarki. Środki oszczędnościowe wyraźnie wepchnęłyby gospodarkę w dalszą recesję, pomijając fakt, że doprowadziłoby to do bezprecedensowego kursu polityki fiskalnej w całej strefie euro – oszczędności w kraju o niskim zadłużeniu i raczej luźnej polityki fiskalnej w krajach o wysokim zadłużeniu. – W każdym razie niedawne problemy fiskalne wyraźnie nadszarpnęły wiarygodność i rzetelność zapowiedzi politycznych i, przynajmniej w perspektywie krótkoterminowej, doprowadzą do wstrzymywania większej liczby inwestycji i konsumpcji – oceniają specjaliści.

– W sumie spodziewamy się kontynuacji obecnego stanu stagnacji i płytkiej recesji. Tak naprawdę wyraźnie wzrosło ryzyko, że rok 2024 będzie kolejnym rokiem recesji. Po raz pierwszy od początku XXI wieku Niemcy przeszły dwuletnią recesję, choć może ona okazać się płytka – podsumowują ekonomiści ING.

Analizy rynkowe
Bessa w pełnej okazałości
Materiał Promocyjny
Elektrownie jądrowe to naturalny dla Warty obszar zainteresowań
Gospodarka krajowa
Stopy nie muszą przewyższyć inflacji, żeby ją ograniczyć
Analizy rynkowe
Spadki na giełdach boleśnie uderzają w portfele miliarderów
Analizy rynkowe
Dywidendy nie takie skromne
Analizy rynkowe
NewConnect: Liczba debiutów wyhamowała
Analizy rynkowe
Jesteśmy na półmetku bessy. Oto trzy argumenty