Reklama

Złoty wykorzystuje przestrzeń do technicznej korekty zarówno wobec euro, jak i dolara

Złoty w końcu złapał oddech. Zarówno we wtorek, jak i w środę widzieliśmy silne umocnienie naszej waluty. Po południu euro było wyceniane na 4,75 zł, a przecież jeszcze w poniedziałek przekroczony został na chwilę poziom 5 zł. Dolar cofnął się z 4,62 zł do 4,30 zł.
Złoty wykorzystuje przestrzeń do technicznej korekty zarówno wobec euro, jak i dolara

Foto: Adobestock

– Złoty odreagował razem z walutami naszego regionu w ślad za tym, jak rynki finansowe uwierzyły, że konflikt zbrojny nie wyjdzie poza Ukrainę, a najbliższe tygodnie mogą przynieść próby jego dyplomatycznego załagodzenia. W efekcie na szerokim rynku widać też odbicie kosztem tzw. bezpiecznych przystani, które do tej pory zyskiwały – mówi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. Ruch umacniający naszą walutę dodatkowo nasilił się w trakcie konferencji prezesa NBP Adama Glapińskiego. Podstawowe pytanie w tym momencie brzmi oczywiście, na ile trwałe jest to odbicie. Analitycy zastrzegają, że w obecnych warunkach prognozy obarczone są dużym ryzykiem, ale jednocześnie podkreślają, że widmo 5 zł za jedno euro się oddala.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama