Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że NewConnect jest w agonii. Obroty zamierały, a główny wskaźnik NCIndex systematycznie osuwał się coraz niżej. Pojawiło się jednak kilka impulsów, które sprawiły, że inwestorzy znów dostrzegli ten rynek. Po pierwsze, GPW ogłosiła wiosną głęboką reformę zaostrzającą wymogi zarówno wobec spółek, jak i autoryzowanych doradców. Po drugie, w czerwcu wprowadzono nowy NCIndex30, gdzie kluczowym kryterium jest płynność akcji. Dopiero teraz, patrząc właśnie przez pryzmat NCIndex30, widać, że na tym rynku można całkiem sporo zarobić.