Technologie

CD Projekt: złe wieści przygniatają kurs

Kilka dni temu wartość studia spadła poniżej wyceny KGHM, PKO BP i PGNiG. W poniedziałek przed producenta gier wskoczyły też PZU i Dino.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Od czasu premiery „Cyberpunka 2077"(10 grudnia) rynek zalewany jest informacjami, które trudno przełożyć na liczby i wycenę CD Projektu. Konkrety powinniśmy jednak poznać w najbliższych dniach.

– Podtrzymujemy, że do świąt podamy dane sprzedażowe – poinformowała nas w poniedziałek Donata Popławska z działu relacji inwestorskich CD Projektu.

Błędy i pozwy...

Notowania CD Projektu zaczęły ten tydzień od pogłębienia wcześniejszych spadków. W poniedziałek po południu akcje taniały o 6 proc., do 255 zł, co przekłada się na kapitalizację wynoszącą 25,5 mld zł, czyli o ponad 20 mld zł niższą niż podczas historycznego maksimum zanotowanego 7 grudnia. Od tego czasu kurs spada, a przecena przybrała na sile po premierze „Cyberpunka", gdy okazało się, że wersje gry na konsole zawierają dużo błędów. Sony wstrzymało sprzedaż gry w PlayStation Store, a Microsoft wprowadził do odwołania pełny zwrot kosztów zakupu cyfrowej wersji w Microsoft Store każdemu zainteresowanemu użytkownikowi. Z kolei CD Projekt zadeklarował, że do 21 grudnia odda pieniądze wszystkim, którzy chcą zwrócić grę.

Tymczasem na rynek napływają kolejne negatywne wieści związane z CD Projektem – dotyczą m.in. rozgoryczenia pracowników studia, którzy mają żal do zarządu, że dał zielone światło na wypuszczenie niedopracowanej gry. Pojawiają się też informacje o możliwych pozwach szykowanych przez inwestorów – również za granicą.

Jak podaje Yahoo Finance, kancelaria Wolf Haldenstein Adler Freeman & Herz LLP ogłosiła dochodzenie w sprawie potencjalnych roszczeń dotyczących papierów wartościowych w imieniu akcjonariuszy CD Projektu w Stanach Zjednoczonych. Prosi o zgłaszanie się właścicieli akcji studia, którzy ponieśli straty. Wolf Haldenstein Adler Freeman & Herz chce sprawdzić, czy zarząd polskiej spółki nie przekazywał akcjonariuszom publicznie informacji mogących wprowadzać w błąd. Podobne kroki podjęła The Schall Law Firm, zajmująca się sporami prawnymi akcjonariuszy. Poprosiliśmy obie kancelarie o szczegóły. Zapytaliśmy, jaki jest charakter ich działań i czy w grę wchodzi pozew przeciwko polskiej firmie, ale do czasu zamknięcia poniedziałkowego wydania gazety nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

O komentarz poprosiliśmy również CD Projekt –  otrzymaliśmy odpowiedź, że firma nie komentuje tej sprawy.

Foto: GG Parkiet

Z kolei analitycy w nieoficjalnych rozmowach podkreślają, że ich zdaniem pozwy mogą mieć jedynie krótkotrwały wpływ wizerunkowy na CD Projekt (informacja o ich wystosowaniu pojawia się nawet w branżowych serwisach dla graczy). Nie spodziewają się natomiast faktycznych, daleko idących konsekwencji.

...oraz rekordy na Steamie

W przedsprzedaży zamówiono 8 mln kopii „Cyberpunka". Jak poinformowało studio, pozwoliło to już zwrócić koszty produkcji i marketingu. Kluczowe jest teraz, jak wielu graczy zdecyduje się zwrócić grę.

Na Steamie „Cyberpunk" utrzymuje się na czołowym miejscu listy bestsellerów. Średni odsetek opinii pozytywnych (z prawie 250 tys.) w poniedziałek popołudniu wynosił 78 proc.

Z kolei w serwisie Metacritic wersja gry na komputery PC dostała od graczy średnio 7,1 pkt na 10 pkt możliwych oraz 87 pkt na 100 pkt od recenzentów. Zdecydowanie gorzej prezentują się noty na konsole. Dla wersji na PS4 średnia ocena graczy to 3,1 pkt, a recenzentów 55 pkt. Z kolei gra na konsole Xbox dostała odpowiednio: 4,4 pkt i 55 pkt. O tym, że gry na konsole mają błędy, rynek dowiedział się ponad dobę po premierze (w piątek wieczorem odblokowano możliwość dodawania recenzji, a premiera była w czwartek).

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.