„Biorąc pod uwagę, że bezpieczna technologia mobilna piątej generacji (5G) będzie miała fundamentalne znaczenie zarówno dla dobrobytu, jak i bezpieczeństwa narodowego w niedalekiej przyszłości, Polska i Stany Zjednoczone deklarują pragnienie wzmocnienia współpracy w zakresie 5G" – czytamy.
– Deklaracja to potwierdzenie przez oba kraje, że rozwijane obecnie sieci 5G będą miały krytyczne znaczenie dla usług przyszłości, a ich bezpieczeństwo jest sprawą najwyższej wagi. To dwugłos państw, które potwierdzają, że chcą stosować się do tzw. propozycji praskich, sformułowanych wiosną – mówi wiceminister ds. cyfryzacji i pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Karol Okoński.
Deklaracja mówi, że dostawcy sieci 5G powinni zostać „wnikliwie" ocenieni, a ocena ta powinna odpowiadać na pytania: czy dostawca jest przedmiotem kontroli przez obcy rząd bez możliwości odwołania się do niezawisłego sądu, czy ma przejrzystą strukturę własności oraz czy wykazywał się etycznym postępowaniem korporacyjnym, a także czy jest przedmiotem porządku prawnego, w którym egzekwuje się przejrzyste zasady postępowania. Nie padły nazwy firm ani państwa. Wiadomo jednak, że USA dążą do eliminacji chińskich firm, w tym Huawei. Firma ta zbudowała połowę sieci radiowej Orange Polska, niemal całą Playa i część (transmisyjną) Cyfrowego Polsatu.
– Deklaracja nie wyklucza żadnego z dostawców infrastruktury telekomunikacyjnych z przetargu na sieci 5G, nie przesądzamy też konkretnych działań w tej kwestii, natomiast potwierdzamy, że Polska chce przyjąć listę wymagań, które postawiono wobec dostawców 5G w praskich propozycjach – mówi Okoński.
– Biorąc pod uwagę, że pierwsza aukcja częstotliwości 5G ma zostać rozstrzygnięta w połowie przyszłego roku, oceniamy, że zarówno operatorzy, jak i dostawcy mają czas na przygotowanie się do nowych warunków. Każdy z wiodących dostawców, z którym rozmawiałem (Huawei, Ericsson, Nokia, Samsung – red.), zapewniał, że jest przygotowany, by konkurować w przetargach na budowę sieci 5G – powiedział Okoński.
Wprowadzenie 5G w I etapie odbywa się przy wykorzystaniu sieci 4G, a tę w Polsce w 3/4 budował Huawei. Według telekomów inny dostawca może do niej dobudować 5G, ale będzie to droższe (nie precyzują o ile) i potrwa dłużej.
– Ograniczenie liczby dostawców oznacza ograniczenie konkurencji, a to zawsze przekłada się na ceny – mówi Małgorzata Zakrzewska, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej Playa.
– Docelowo budowa sieci 5G w modelu stand alone (z nowym szkieletem sieci – red.) wymagać będzie i tak nowej infrastruktury – mówi Okoński. ziu