Wyniki Orange Polska za II kwartał lekko pozytywnie zaskoczyły rynek. Jednak zgodnie z przewidywaniami nie one najbardziej interesowały analityków i dziennikarzy.
W stronę hurtownika
Na wczesnym etapie są prace nad FiberCo, wehikułem inwestycyjnym Orange Polska, który we współpracy z inwestorem ma rozbudowywać zasięg sieci światłowodowej telekomu po 2020 roku – poinformował w czwartek podczas spotkania online z dziennikarzami Jean-Francois Fallacher, ustępujący z końcem sierpnia prezes spółki.
Zgodnie z przewidywaniami gros pytań do zarządu Orange Polska podczas prezentacji wyników półrocza dotyczyło właśnie tego projektu. W trakcie spotkania z analitykami Fallacher i Jacek Kunicki, odpowiedzialny w zarządzenia za finanse, podali nieco więcej szczegółów. Według Kunickiego Orange Polska wniesie do FiberCo część dotychczas wybudowanej sieci światłowodowej. – To, jaka będzie to część, jest przedmiotem dyskusji właśnie teraz – powiedział. W ten sposób odpowiadał na pytanie Pawła Puchalskiego z Santander BM. Dominik Niszcz z Domu Maklerskiego Trigon był ciekawy, jaki będzie docelowy model działalności FiberCo. – Sieć otwarta dla wszystkich (ang. open access Network) to jedyny model, w którym można wyekstrahować rozsądną wartość – powiedział Jacek Kunicki.
To sugeruje, że przy wycenie udziałów FiberCo może być porównywane z takimi projektami jak Altice Portugal FTTH, gdzie wartość przedsiębiorstwa ustalono na 20-krotności EBITDA. Przedstawiciele Orange Polska nie chcieli jednak zdradzić, ile może wynieść EBITDA światłowodowego wehikułu. Według Kunickiego projekt idzie dużo dalej niż w wypadku Altice w Portugalii. – Nie chodzi tylko o inżynierię finansową, ale o długoterminowe korzyści dla Orange Polska – mówił.
Po I półroczu br. zasięg sieci światłowodu do domu (FTTH), dzięki której telekom oferuje usługi w tej technologii, wynosił 4,6 mln gospodarstw domowych. Część (zarząd nie zdradził jak duża) należy do innych firm, takich jak Inea czy Netia. W końcu czerwca telekom miał 608 tys. abonentów światłowodu, o 44 tys. więcej niż na koniec marca. Przybyło ich więc więcej, niż sądzili analitycy.
Wolniejsze inwestycje
Widać natomiast, że inwestycje operatora spowolniły. Zarząd tłumaczy to m.in. słabością rynku nieruchomości, z którego pozyskuje gotówkę na inwestycje w sieć. – Z powodu pogorszenia warunków na rynku nieruchomości musimy spowolnić inwestycje w sieć, w tym w światłowody i IT – mówił Kunicki. W ciągu sześciu miesięcy br. inwestycje telekomu wyniosły 847 mln zł, o 17 proc. mniej niż przed rokiem. Na sieć mobilną telekom wydał 123 mln zł (131 mln zł rok wcześniej), na budowę światłowodu do domu 293 mln zł (wobec 363 mln zł rok temu), a na pozostałą część sieci (optyczną, konwergentną, szkielet) 204 mln zł (237 mln zł rok wcześniej).
Zarząd Orange Polska podtrzymał, że w tym roku EBITDAal urośnie. Zrezygnował natomiast z prognozowania zachowania przychodów. Według Kunickiego czasy są mocno niepewne. W II kw. nacechowanym przez epidemię grupa zanotowała 2,5-proc. wzrost przychodów (do 2,83 mld zł), zaskakując pozytywnie analityków, których średnia prognoz mówiła o wzroście o 0,6 proc. W drugim półroczu telekom spodziewa się spadku wpływów z roamingu międzynarodowego, usług IT i rozliczeń międzyoperatorskich, które w II kw. urosły silnie za sprawą dłuższych o 24 proc. rozmów.