Szkoła giełdowa

CEZ potrącił 35 proc. podatku od wypłaconej na mój rachunek dywidendy. Czy jest to ostateczna kwota?

Na łamach „Parkietu" informowaliśmy już, że zryczałtowany podatek u źródła od dywidend wypłacanych przez firmy z Czech wynosi 15 proc., jeśli pieniądze trafiają do rezydentów Unii Europejskiej.
Foto: GG Parkiet

Zgodnie z umową o unikaniu podwójnego opodatkowania między Polską a Czechami w wypadku wypłaty dywidendy na rzecz osoby fizycznej z naszego kraju pobrany w Czechach podatek u źródła wynosi 5 proc. By z niego skorzystać, beneficjenci dywidendy powinni jednak przekazać (bezpośrednio do spółki lub za pośrednictwem biura maklerskiego) certyfikaty rezydencji podatkowej z oświadczeniem, że dany inwestor jest ostatecznym właścicielem dywidendy. W razie braku takiego dokumentu inwestorzy powinni otrzymać dywidendę po potrąceniu 15-proc. podatku, a później rozliczyć się jeszcze z polskim fiskusem. W Polsce stawka zryczałtowanego podatku od dochodów kapitałowych wynosi bowiem 19 proc. Inwestor musi więc dopłacić różnicę.

Tak powinno być w teorii. Zgłosiło się do nas jednak liczne grono inwestorów, którzy otrzymali płatność pomniejszoną o 35-proc. podatek. Z czego wynikać może tak wysokie obciążenie?

Grzegorz Maślanko, partner zarządzający kancelarią prawną Grant Thornton Legal Maślanko, tłumaczy, że stawka 35-proc. podatku u źródła stosowana jest w przypadku wypłaty dywidendy na rzecz rezydenta kraju spoza Unii Europejskiej, z którym Republika Czeska nie podpisała umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.

– Przypuszczamy, że w sytuacji braku certyfikatu rezydencji i oświadczenia, że jest się rzeczywistym beneficjentem dywidendy, CEZ nie ma pewności, czy – nawet przelewając dywidendę na wskazany rachunek w Polsce – ma do czynienia z polskim (czy w ogóle unijnym) rezydentem – mówi. – Wtedy zastosowanie stawki 35-proc. byłoby zrozumiałe. Dziwi jednak zróżnicowanie praktyki. Jak wynika z dyskusji na forach, co najmniej części polskich akcjonariuszy CEZ pobrano bowiem 15  proc. podatku u źródła – dodaje.

Także Karol Raźniewski, starszy menedżer w dziale doradztwa podatkowego EY, informuje, że podatek wg stawki 35-proc. pobierany jest przez czeskich płatników w sytuacji, gdy odbiorcy dywidend są czeskimi nierezydentami podatkowymi pochodzącymi z krajów spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego, które nie podpisały z Czechami umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania lub klauzuli o wymianie informacji. – Zdarza się, iż podatek ten jest pobierany przez czeskich płatników w sytuacji niepewności co do statusu rezydencji podatkowej odbiorcy – przyznaje.

Raźniewski informuje, że po okazaniu polskiego certyfikatu rezydencji odzyskanie czeskiego podatku ponad stawkę 5 proc. (o której mowa w polsko-czeskiej umowie o unikaniu podwójnego opodatkowania) powinno być możliwie, co potwierdzają czescy doradcy podatkowi.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.