Surowce i paliwa

Bogdanka pisze prospekt, pracownicy czekają

Handel tzw. akcjami pracowniczymi miał ruszyć na giełdzie 9 grudnia, ruszy sporo później
Foto: GG Parkiet

Dziewiątego grudnia wygasa dwuletni zakaz (lock up) sprzedaży akcji Bogdanki wydanych pracownikom (trzyletni zakaz obowiązuje zarząd). Akcje pracownicze – w sumie 3,243 mln – trafiły do 3911?osób. Jednak sprzedaż udziałów przez górników w grudniu jest możliwa tylko teoretycznie. I to nie dlatego, że kurs kopalni im nie odpowiada.

Kiedy? Zdecyduje KNF

Z informacji „Parkietu" wynika, że aby lock up w praktyce przestał obowiązywać, Bogdanka musi przygotować prospekt i złożyć go w Komisji Nadzoru Finansowego. – Akcje pracownicze są zarejestrowane, ale nie zostały wprowadzone do obrotu giełdowego. A wprowadzenie ich do obrotu wymaga przygotowania prospektu – zgodnie z ustawą o ofercie – wyjaśnia Krzysztof Zarychta, analityk DM BDM.

Prezes Bogdanki Mirosław Taras potwierdza, że trwają prace nad dokumentem. Dodaje, że Bogdanka otrzymała opinię z KNF w tej sprawie.

Łukasz Dajnowicz, rzecznik?Komisji, przypomina, że w procedurze nie ma nic nadzwyczajnego. Musi ona jednak trochę potrwać, a to oznacza, że akcje nie znajdą się w obrocie 9 grudnia. Kiedy to się stanie?

Nie będzie prognozy?

Bogdanka zapowiada, że złoży prospekt w KNF w listopadzie lub na początku grudnia. Pytanie, czy zdecyduje się publikować prognozy wyników finansowych. Krzysztof Zarychta uważa, że lepszy dla spółki będzie brak prognoz.

– Jeśli się pojawią, spółka będzie musiała uwzględnić je w prospekcie i poddać badaniu przez biegłego. To czasochłonne, więc wprowadzenie akcji do obrotu odwlekłoby się – mówi Zarychta. Niezależnie od tego KNF?musi mieć też trochę czasu na zbadanie prospektu i jego zatwierdzenie.

Nie najlepsze relacje

– Wiedzieliśmy o prospekcie, ale była też mowa, że gdy 160 osób zadeklaruje, że nie sprzeda akcji, nie będzie konieczny. Nie wiedzieliśmy natomiast, że to wpłynie na przesunięcie daty, po upływie której handel akcjami pracowniczymi będzie możliwy – mówi „Parkietowi" Czesław Brzyski, wiceszef „Solidarności" w Bogdance. Nie ukrywa, że to nie poprawi relacji z zarządem.? A już nie są one najlepsze. Związki skierowały sprawę do sądu, gdy walne zgromadzenie akcjonariuszy zatwierdziło zmiany w statucie, likwidujące zapis o posiadaniu przez załogę dwóch przedstawicieli w radzie nadzorczej i jednego w zarządzie.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.