Obligacje

Pomysł UOKiKu: centralny rejestr obligacji i limit prowizji dla pośredników

Większy nadzór nad sprzedawcami produktów finansowych, kary dla menedżerów, wcześniejsze ostrzeganie konsumentów, obowiązek nagrywania procesu sprzedaży - to tylko niektóre pomysły UOKiK na lepszy nadzór nad sprzedażą produktów finansowych np. obligacji korporacyjnych.
Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz

Rząd pracuje nad nowelizacją przepisów dotyczących obligacji korporacyjnych. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał Ministerstwu Finansów swoje propozycje i uwagi. Postuluje też, by Ministerstwo Sprawiedliwości uznało tworzenie piramid finansowych za działanie podlegające odpowiedzialności karnej.

Problemy, które obserwujemy na rynku produktów inwestycyjnych, pokazują, że winę za naruszanie interesów konsumentów ponoszą m.in. nierzetelni sprzedawcy. Dlatego zmiany w prawie powinny nie tylko sprawić, że proces emisji obligacji korporacyjnych będzie transparentny, ale także zwiększyć nadzór nad tymi, którzy je oferują. Umożliwi to walkę ze zjawiskiem missellingu, czyli proponowania konsumentom nabywania produktów finansowych niedopasowanych do ich potrzeb – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK. – Ponadto organy nadzoru powinny dostać narzędzia, które umożliwią im szybkie wykrycie zagrożeń na rynku produktów finansowych i ułatwią walkę z nimi – dodaje.

Rejestry, zakazy, kary

Co proponuje UOKiK? Przede wszystkim stworzenie rejestru osób sprzedających produkty finansowe oraz rejestru wszystkich obligacji. W pierwszym znalazłyby się informacje o tym, ile i jakich produktów sprzedali oraz jakie uzyskali za to wynagrodzenia. Na tej podstawie raz na kwartał miałby powstawać zbiorczy raport. Informacje te pozwoliłyby na bieżąco analizować trendy sprzedażowe i nowe zjawiska na rynku produktów i usług finansowych, a także lepiej typować sprzedawców do kontroli. Takie działanie mogłyby doprowadzić do eliminowania z rynku tych jego uczestników, którzy są nieuczciwi - wskazuje Prezes UOKiK. Scentralizowany rejestr wszystkich obligacji miałby natomiast zawierać informacje o warunkach emisji, ich nabywcach oraz pośrednikach przy sprzedaży.

UOKiK postuluje też wprowadzenie limitu wynagrodzenia prowizyjnego dla pośredników sprzedających produkty inwestycyjne, takie jak obligacje korporacyjne. Zdaniem UOKiK prowizja nie powinna być wyższa niż 5 proc. zainwestowanej przez konsumenta sumy. Gdyby w sprzedaży uczestniczyło kilka podmiotów, musiałyby się one podzielić tą kwotą.

Przydałoby się również określenie maksymalnych różnic w wysokości prowizji.

- Chodzi o stworzenie sytuacji, żeby wynagrodzenie za sprzedaż różnych produktów było bardziej zbliżone. Ograniczyłoby to zjawisko oferowania za wszelką cenę produktów wiążących się z najwyższą prowizją dla sprzedawcy - wyjaśnia UOKiK.

Prezes Urzędu chciałby również zakazać używania określenia „doradca klienta" przez pracowników banków lub pośredników oferujących produkty inwestycyjne. Jego zdaniem może ono wprowadzać konsumentów w błąd, że dana osoba działa na ich zlecenie, a nie w interesie spółki, która ją zatrudnia.

Kolejna propozycja to możliwość nakładania kar finansowych na menedżerów. Chodzi o osoby zarządzające, które umyślnie dopuściły do naruszenia przez firmę przepisów dotyczących zakazu stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, np. wywierały presję na sprzedawców, by pozyskiwali jak najwięcej klientów, nawet kosztem wprowadzania ich w błąd.

UOKiK uważa, że warto rozważyć wprowadzenie obowiązku nagrywania procesu sprzedaży produktów finansowych. Dzięki niemu oszukani konsumenci łatwiej mogliby udowodnić nieprawidłowości i w efekcie dochodzić swoich roszczeń przed sądem.

Urząd chciałby móc więcej

Konieczne jest także jak najwcześniejsze ostrzeganie przed ryzykownymi inwestycjami. Obecnie UOKiK może wydać ostrzeżenie konsumenckie dopiero w toku postępowania o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Jednak w sprawach naglących, które wiążą się z ryzykiem dużych strat finansowych, urząd powinien móc podać do publicznej wiadomości zdobyte informacje już na wcześniejszym etapie sprawy (postępowania wyjaśniającego).

Prezes UOKiK podkreśla, że instytucja ta powinna mieć więcej uprawnień w postępowaniach z zakresu ochrony konsumentów. Chodzi m.in. o możliwość przeszukania pomieszczeń i rzeczy przedsiębiorcy (teraz urząd ma do tego prawo tylko w sprawach antymonopolowych), śledzenia przepływów finansowych oraz zakupu produktu lub usługi pod przybraną tożsamością. Dzięki temu urząd mógłby skuteczniej pozyskiwać dowody nadużyć przy sprzedaży produktów finansowych. Takie narzędzia przewiduje unijne rozporządzenie 2017/2394 w sprawie współpracy między organami krajowymi odpowiedzialnymi za egzekwowanie przepisów prawa w zakresie ochrony konsumentów, które wejdzie w życie w styczniu 2020 r.

W ocenie UOKiK należałoby też usprawnić wymianę informacji między organami administracji.

- Obecnie jest ona utrudniona, bo Urząd Komisji Nadzoru Finansowego jest związany przepisami o tajemnicy zawodowej. Należałoby wprowadzić wyłączenie z tej tajemnicy w sytuacji, gdy prezes UOKiK występuje o informacje istotne dla ochrony zbiorowych interesów konsumentów - twierdzi Urząd. Podobna propozycja znalazła się w rządowym projekcie zmian związanych ze wzmocnieniem nadzoru oraz ochrony inwestorów na rynku finansowym.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.