Inwestycje

Dawid Bąbol: Nowe ETF-y mogą pojawić się jeszcze w tym roku

#PROSTOzPARKIETU. Dawid Bąbol: przetasowania w zagranicznych indeksach mogę wygenerować popyt na akcje allegro

Przemysław Tychmanowicz rozmawiał w Parkiet TV z Dawidem Bąbolem, doradcą inwestycyjnym i zarządzającym funduszami ETF w Beta Securities.

Foto: parkiet.com

Ten tydzień na warszawskiej giełdzie upływa pod znakiem debiutu Allegro. Firma z przytupem weszła na rynek, wiadomo już także, że Allegro w trybie nadzwyczajnym wejdzie do indeksu WIG20. Co to oznacza dla funduszy ETF, w tym także dla tych zarządzanych przez was?

To oczywiście zależy, o których funduszach mówimy. Jeśli chodzi o ETF-y obecne na GPW, czyli nasz fundusz na WIG20TR i fundusz firmy Lyxor, to one nie mają jeszcze na tyle dużych aktywów, aby w poważny sposób mogły wpłynąć na rynek przy okazji nadzwyczajnej rewizji indeksów. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku innych, światowych indeksów, czyli chociażby MSCI EM czy też FTSE Developed, do których też ma wejść Allegro. W tym przypadku może to już się odbić na rynku. Szczególnie będzie to dotyczyć przetasowań w indeksach MSCI EM. Mamy bowiem dwa duże ETF-y o dużych aktywach, więc ten wpływ może faktycznie być już widoczny.

Zatrzymajmy się jeszcze na chwilę przy rynku lokalnym. Dla was dopasowanie się do tej nadzwyczajnej korekty to czysto techniczne wydarzenie czy też spore wyzwanie?

Z pewnością Allegro będzie miało duży udział w indeksie. Co prawda w indeksie WIG20 formalnie będzie od czwartku rano, natomiast zarządzając funduszem indeksowym, musimy dopasowywać strukturę wcześniej. Dlatego najlepiej byłoby zawierać transakcje w środę na zamknięciu notowań, bo też będziemy znali cenę, po jakiej Allegro wejdzie do WIG20. Patrząc na płynność, nie powinno być natomiast problemów z zakupem akcji tej spółki nawet w końcowej fazie sesji. Dzięki temu też możliwe jest zapewnienie jak najmniejszego błędu odwzorowania.

Allegro to oczywiście awans do WIG20, ale zmiany czekają też mWIG40. Czy tutaj dopasowanie funduszu i odwzorowanie indeksu nie będzie większym wyzwaniem?

Oczywiście nie jest tajemnicą, że problem z płynnością na niektórych akcjach z mWIG40 jest większy. Natomiast szykowana teraz zmiana też nie jest tak duża jak w przypadku WIG20. Do indeksu mWIG40 wejdzie spółka, która będzie miała około 4 proc. udziału, a opuści go firma z udziałem poniżej 1 proc. Technicznie pozbędziemy się z portfela spółki VRG. Płynność będzie natomiast determinować to, kiedy tej spółki się pozbędziemy, gdyż faktycznie płynność w stosunku do tego, ilu akcji będziemy musieli się pozbyć, jest stosunkowo niska. Wiele więc będzie zależało od warunków rynkowych.

Wprowadziliście do tej pory na GPW cztery fundusze ETF. Czy one spełniły wasze oczekiwania?

Na pewno nasze oczekiwania były większe, jeśli chodzi o wielkość aktywów pod zarządzaniem. W szczególności dotyczy to funduszu na WIG20. Patrząc na kapitalizację i ilość wolnych akcji w obrocie, WIG20 jest około trzech razy większy niż mWIG40. Myśleliśmy, że te proporcje w przypadku funduszy ETF będą zachowane. Tymczasem to fundusz na mWIG40 jest trzy razy większy. To pewnie pokłosie historycznych wyników poszczególnych wskaźników. Oczywiście trzeba też pamiętać, że indeks WIG20 jest przeważony przez spółki Skarbu Państwa, co też ma znaczenie. Przykład Allegro pokazuje natomiast, że jest szansa na to, aby na rynku w dłuższej perspektywie pojawiały się duże, prywatne firmy, które będą wchodziły w skład WIG20. Być może więc w przyszłości to właśnie WIG20 będzie ciekawszy niż mWIG40. My też patrzymy na nasze produkty długoterminowo. Mamy też oczywiście inne produkty, z dźwignią finansową. W ich przypadku oczekujemy przede wszystkim dużych obrotów i w najgorętszym okresie rynkowym faktycznie widzieliśmy duży wzrost zainteresowania tymi produktami.

A czy w Polsce można już mówić o kulturze inwestowania pasywnego?

Moim zdaniem ta kultura się już narodziła i cały czas rośnie świadomość inwestorów, że produkty pasywne istnieją. Ten temat też jest coraz częściej poruszany. Oczywiście wciąż nasz rynek pod tym względem odbiega od tego, co obserwujemy na rozwiniętych rynkach. W czasie pandemii zainteresowanie funduszami ETF też wzrosło wśród polskich inwestorów, co zresztą podkreślają również przedstawiciele domów maklerskich, a także widać to po obrotach generowanych przez klientów. Widać to było na przykładzie funduszy zagranicznych, jak również tych obecnych na GPW. Mamy nadzieję, że zwiększając paletę produktów, będziemy zachęcali do inwestowania w fundusze ETF nie tylko w zagraniczne, ale także te polskie tworzone przez AgioFunds we współpracy z Beta Securities.

Padło tutaj stwierdzenie o nowych produktach. Czego więc można się po was spodziewać?

Inwestorzy cały czas dopytują się o to, jakie produkty będziemy proponować. Niestety, to jest długotrwały proces i wymaga od wszystkich cierpliwości. Obecnie procedujemy przed Komisją Nadzoru Finansowego trzy fundusze ETF. Dwa z nich dotyczą zagranicznych indeksów akcji. Co ważne, te fundusze będą zabezpieczone pod kątem ryzyka walutowego. Trzeci fundusz będzie opierał się o krajowy indeks akcji. W planach mamy też wprowadzenie innych produktów, również tych, które będą dotyczyły innych klas aktywów. Chcemy zapewnić inwestorom atrakcyjną paletę rozwiązań na polskiej giełdzie.

To kiedy realnie mogą pojawić się nowe fundusze ETF na naszym rynku?

Być może uda się fundusze na indeksy zagraniczne wprowadzić do oferty jeszcze w tym roku. Jeśli nie, to liczę, że najpóźniej będzie to w I kwartale 2021 r. Jeśli chodzi o fundusz na indeks polski, to myślę, że jest to perspektywa drugiego lub trzeciego kwartału przyszłego roku. PRT

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.