Jednocześnie eksperci analizują publikowane przez spółki dane handlowe celem wykazania tego, jak duży wpływ na wzrost kursu powyższych firm miały informacje udostępniane m.in. na Reddicie.

Zgodnie z oświadczeniem pełniącej obowiązki przewodniczącej SEC Allison Herren Lee, agencja przygląda się „zgodności z obowiązkami regulacyjnymi, odpowiedniemu ujawnieniu ryzyka oraz ustaleniu, czy w tym wypadku doszło do manipulacji". Zdaniem m.in. Carsona Blocka, inwestora słynącego z krótkiej sprzedaży, dominująca narracja mówiąca o tym, że to inwestorzy indywidualni doprowadzili do wzrostu kursu wspomnianych firm wcale nie musi być prawdziwa. Uważa on, że w przedsięwzięcie zaangażowane mogły być też instytucje, które albo skorzystały z sytuacji panującej na rynku, albo ją podsycały. Następne wątpliwości dotyczą serwisu Reddit, którego przedstawiciele potwierdzili, że na grupie WallStreetBets (właśnie tam swoje działania koordynowali inwestorzy) posty publikowane były przez boty. Świadczy o tym fakt, że niektóre treści były blokowane automatycznie przez system moderacji.

Zdaniem byłego dyrektora do spraw egzekwowania przepisów w Financial Industry Regulatory Authority Brada Bennetta, sprawy związane z handlem akcjami są trudne do rozwiązania, ponieważ ciężko zdobyć dowody popełnienia dezinformacji. – Nie jest przestępstwem wejście na forum i stwierdzenie: Myślę, że akcje tej spółki pójdą w górę. Jeśli ludzie zdecydują się podążać za taką opinią, też nie naruszają prawa – podsumował Bennett.

Sekretarz skarbu USA Janet Yellen zaplanowała spotkanie z organizacjami regulacyjnymi, w tym SEC, celem rozwikłania sytuacji. GSU