REKLAMA
REKLAMA

Forum w Krynicy

Krzysztof Pietraszkiewicz, ZBP: Banki nie są najbardziej rentowne, ale płacą najwyższe podatki

Musimy uporać się z mitami na temat sektora bankowego. Potrzeba zmian, aby ulżyć branży i umożliwić jej większe finansowanie gospodarki - mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, w programie Prosto z Parkietu nadawanym z Krynicy, gdzie odbywa się Forum Ekonomiczne.

Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, w programie Prosto z Parkietu

Foto: parkiet.com

Polski sektor bankowy jest jednym z mniej rentownych w Unii Europejskiej biorąc pod uwagę zwrot z kapitału (ROE). Dlaczego?

Nie tylko w UE, ale także wśród krajów OECD. Wynika to przede wszystkim z bardzo dużych obciążeń fiskalnych i parafiskalnych, które są prawie dwukrotnie wyższe niż w krajach UE. Dlatego z punktu widzenia inwestorów jest to sektor nieatrakcyjny. To powinno się zmienić, bo powoduje, że w wolniejszym tempie się rozwijamy.

Banki mają opinię instytucji bardzo rentownych. Jakie konsekwencje dla przeciętnego klienta banków może mieć to nadmierne obciążenie podatkami i regulacjami sektora bankowego?

Najpierw uporajmy się z mitami. To, że banki bardzo dużo zarabiają i są bardzo rentowne było aktualne sprzed 8-10 lat. To, że bardzo dobrze płacą pracownikom, to też jest prawda z tamtego okresu, gdy rozwój gospodarczy był bardzo wysoki a obciążenia fiskalne i parafiskalne były znacznie niższe. Poza tymi ekonomicznymi obciążeniami doszło do wdrożenia szeregu innych regulacji mające charakter administracyjne, nakładano je także w Europie, ale w Polsce jest ich więcej. Poza podatkami to bardzo wysokie wpłaty na Bankowy Fundusz Gwarancyjny oraz Fundusz Wsparcia Kredytobiorców.

Przed ostatnim kryzysem finansowym wskazywano, że obciążenia w Polsce są wyższe a nasz nadzór jest nadgorliwy, ale okazało się, że nasz sektor był stabilny i suchą nogą przeszedł przez kryzys. Czy w długim terminie, na przykład dziesięcioletnim, nie okaże się to korzystne dla banków?

Ta analogia nie powinna mieć tutaj zastosowania. Wtedy mieliśmy znacząco niższe obciążenia podatkowe, efektywne opodatkowanie banków wynosiło 20-21 proc., dzisiaj sięga 34-44 proc. Z punktu widzenia inwestorów lokowanie kapitału w sektor bankowy staje się mało opłacalne, stąd jest problem ze znalezieniem inwestorów i tempem budowania funduszy własnych. Poza tym od 2012 r. wypracowywany zysk banków się nie zwiększa, ale znacząco rośnie kapitał, przez co osiągany przez sektor wskaźnik zwrotu z kapitału jest znacznie niższy. Polska, która była w grupie dziesięciu banków o najwyższym ROE, znalazła się w ogonie. Musimy się też uporać z mitem, że banki są najbardziej rentowne – jest wiele branż osiągających wyższe ROE. Pojawiają się też opinie, że banki będąc rzekomo najbardziej rentowną branżą płacą najniższe podatki. Tymczasem banki są największym płatnikiem podatków. Obawiamy się, że gdy gospodarka będzie potrzebować dużego finansowania, to sektor bankowy z powodów kapitałowych nie podoła temu zadaniu. Nawet mocna, rozwijająca się gospodarka, nie będzie odpowiednio obsługiwana przez kulejący sektor bankowy.

ZBP apeluje do Ministerstwa Finansów i Komisji Nadzoru Finansowego o zmniejszenie obciążeń regulacyjno-podatkowych sektora bankowego. Co konkretnie proponujecie?

Proponujemy m.in. korektę zakładającą, aby część podatku bankowego skierować na zasilanie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. To pozwoliłoby budować stabilność naszego sektora bankowego, to powinno być neutralne z punktu widzenia finansów publicznych, a w ten sposób odciążylibyśmy nieco sektor. Poza tym chcemy uznać wpłaty na BFG, a przynajmniej ich część, za koszt uzyskania przychodu. Proponujemy też, aby przyjrzeć się jakie skutki dla gospodarki niesie wprowadzanie różnego rodzaju buforów i dodatkowych wymagań kapitałowych. Jeśli te efekty nie są zadowalające, a naszym zdaniem tak właśnie jest, należałoby dokonać pewnych korekt. Wreszcie musimy podjąć zagadnienia prawne, czyli odstąpić od pozbawiania nie tylko banków, ale i innych wierzycieli, możliwości wykonywania różnego rodzaju usług np. zabezpieczeń przy udzielaniu kredytu, co wiąże się z bezpieczeństwem sektora. Rozwiązań zmniejszających możliwości rozwoju akcji kredytowej wprowadzono zbyt wiele, należy dokonać korekt.

Budowa funduszy gwarancyjnych z podatku bankowego jest powszechnym modelem innych państwach. Jak ocenia pan szanse, że nadzór przychyli się do propozycji ZBP? Szczególnie, że takie rozwiązanie zmniejszyłoby nieco wpływy do budżetu, co jest ważne w kontekście planowanego przez MF w przyszłym roku zrównoważeniu budżetu centralnego.

Często różne racje ścierają się ze sobą. Ale jeśli rozwiązanie jest przeciwko rozwojowi i przeciwko wpływom do budżetu z innych źródeł, wtedy trzeba zobaczyć gdzie leży źródło problemu. Jeśli leży w pasywności, niemożliwości realizowania statutowych zadań przez sektor bankowy, trzeba tam dokonać korekty. Taką korespondencję z MF otrzymaliśmy: że będzie to poddawane analizom i w razie potrzeby stosowne rozwiązanie zostaną przygotowane. Podobnie nasze rozmowy z KNF czy NBP wskazują, że nasze raporty są analizowane i będą przedmiotem dyskusji. Podobnie jak nasze argumenty przekazane BFG, dotyczące wysokich obciążeń z tytułu wprowadzania nowych wymogów MREL, które powinny być rozłożone w czasie. Potrzebne są korekty w regulacjach, aby nadmiernie obciążony sektor bankowy nie ograniczył finansowania, co nałożyłoby się na cykliczne spowolnienie koniunktury i źle wpłynęłoby na rozwój polskiej gospodarki.

Nawet jeśli fiskus otrzyma mniejsze wpływy bezpośrednio z podatku bankowego, to ubytek zostanie zrekompensowany dochodami podatkowymi z innych źródeł?

Tak, bo gospodarka będzie mogła się lepiej rozwijać dzięki większej zdolności banków do finansowania. Trzeba substytuować instrumenty stymulujące rozwój gospodarki. Możliwość jej stymulowania transferami socjalnymi powoli się wyczerpuje, dochodzimy do granic. Trzeba stosować inne instrumenty pobudzania gospodarki, ważne, aby to były inwestycje publiczne i towarzyszące im inwestycje prywatne. Ważne jest to, aby wielkie programy rozwojowe takie jak czyste powietrze czy dekarbonizacja gospodarki, innowacje i budowa infrastruktury, abyśmy mogli wejść w te programy służąc gospodarce i obywatelom.

Konsekwencją wprowadzenia podatku od aktywów jest wzrost zaangażowania banków w obligacje skarbowe. Od początku 2016 r. wartość tych papierów w portfelach banków urosła o 79 proc., do 307 mld zł. Czy stwarza to zagrożenie z powodu nadmiernego powiązania między bankami a sektorem finansów publicznych, co było problemem krajów południa strefy euro?

Monitorowanie tej sytuacji jest bardzo ważne. Zbliżyliśmy się do momentu, gdy z punktu widzenia potrzeb finansowania rozwoju gospodarczego powinniśmy to tempo nieco obniżyć i wypychanie kredytów przez papiery wartościowe powinno być mniej intensywne, bo nasz rozwój i konkurencyjność gospodarki powinny przede wszystkim zależeć od wdrażania nowych rozwiązań. Automatyzacja i robotyzacja – na tym powinno nam szczególnie zależeć.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA