REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Czym jest limit kredytowy w rachunku i jak działa?

Kiedy na koniec miesiąca zabraknie na koncie środków do życia lub regulowania bieżących zobowiązań, warto pomyśleć o uruchomieniu limitu kredytowego w koncie.
Foto: 123rf

To nic innego, jak dodatkowe środki na rachunku osobistym w formie dozwolonego debetu, którego kwota ustalana jest w umowie zawartej z bankiem. Każdy wpływ na konto spłaca debet automatycznie, dzięki czemu co miesiąc klient ma do wykorzystania nową pulę środków. Limit jest oprocentowany i przyznawany zwykle na 12 miesięcy.

Jak uzyskać limit?

O przyznanie linii kredytowej ubiegać się może osoba pełnoletnia, która jest posiadaczem lub współposiadaczem konta w wybranym banku, wykazuje stałe źródło dochodu akceptowane przez bank i posiada adres zamieszkania w Polsce. Wniosek o uruchomienie limitu kredytowego, w zależności od wybranej instytucji, można złożyć w oddziale albo poprzez bankowość elektroniczną. Każdy bank indywidualnie ustala listę wymaganych dokumentów. Zwykle jest to dowód osobisty i zaświadczenie o wysokości osiąganych dochodów z tytułu wykonywanej pracy, prowadzonej działalności czy otrzymywanej emerytury lub renty. W niektórych przypadkach wystarczy historia rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowego.

Na jaki cel można przeznaczyć środki?

Banki nie regulują na co mogą być przeznaczone środki z limitu, w związku z czym klient ma prawo wykorzystać je w dowolny sposób – na niespodziewane zakupy czy nieplanowane wydatki. Ich zaletą jest to, że są zawsze pod ręką. Taki przywilej jednak kosztuje.

Koszty

W odróżnieniu od standardowej pożyczki, odsetki naliczane są tylko od wykorzystanej kwoty limitu. Klient płaci więc tylko za to z czego korzysta. Jeśli z debetu w wysokości 2 tys. zł wykorzysta połowę, to bank naliczy odsetki (pobierane raz w miesiącu) wyłącznie za tę kwotę. Oprocentowanie nie powinno przekraczać 4-krotności stopy lombardowej, czyli 10 proc. Bank może dodatkowo naliczyć prowizję za przyznanie limitu, za jego przedłużenie na kolejny np. 12 miesięczny okres, czy za podwyższenie kwoty debetu. Kosztowne może się również okazać nie dotrzymanie terminu spłaty limitu. Banki stosują kary umowne, odsetki karne czy monity. Wysokość tych opłat wskazana jest w taryfie opłat i prowizji.

Pilnowanie pełnej spłaty

Limit kredytowy, choć pozwala na spokojny sen w sytuacjach, gdy zwykle na koniec miesiąca rachunek bankowy świeci pustkami, musi być wykorzystywany rozsądnie. Nie można dopuścić do nieterminowej spłaty powstałego zobowiązania. Każde niedotrzymanie terminu odnotowywane jest w BIK. Wpływa to negatywnie na zdolność kredytową. Ta z kolei jest ważna, kiedy staramy się o zaciągnięcie w banku innych zobowiązań finansowych – kredytu gotówkowego lub hipotecznego. Niska ocena w BIK może być powodem odmowy udzielenia nam kolejnej pożyczki .

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA