Felietony

Technologia kosmiczna trafiła na rynek kapitałowy

Zdobywanie kosmosu było przez wiele wieków jednym z niemożliwych do osiągnięcia celów. Przełom nastąpił dopiero w ostatnich 100 latach.

dr Tomasz Wiśniewski, wicedyrektor działu produktów informacyjnych i wskaźników, GPW

Foto: materiały prasowe

Punktem zwrotnym było opracowanie technologii balistycznych, które małymi krokami doprowadzały do kolejnych sukcesów. Za przełomowe momenty uważa się pierwszy lot w kosmos człowieka, którego 60. rocznicę obchodziliśmy na początku kwietnia tego roku. W 1969 roku załoga amerykańskiego promu Apollo wylądowała na Księżycu. A w 1976 roku było pierwsze udane lądowanie na Marsie bezzałogowej sondy kosmicznej Viking 1.

Przez wiele lat „kosmiczny wyścig" był domeną agend rządowych Stanów Zjednoczonych czy ówczesnego Związku Radzieckiego. W ostatnich latach do tego peletonu dołączyły Chiny oraz reprezentująca interes krajów Unii Europejska Agencja Kosmiczna. W obszar ten coraz częściej wchodzą również firmy komercyjne.

Obecnie technologia kosmiczna oferuje inwestorom różne sposoby inwestowania pieniędzy, od technologii satelitarnej, po turystykę kosmiczną. Wiele podmiotów świadczących tego typu usługi to również spółki publiczne. To wszystko doprowadziło do powstania indeksu innowacji kosmicznych, który obejmuje spółki specjalizujące się w świadczeniu produktów oraz usług związanych z tego typu działalnością.

Nowy indeks to koszyk podmiotów działających w branży kosmicznej i specjalizujących się w takich dziedzinach, jak dostarczanie i eksploatacja satelitów, sond kosmicznych, startów kosmicznych, lotów kosmicznych i turystyki, oraz stacje kosmiczne i eksploracja kosmosu. Wybór składników indeksu opiera się na mechanizmie przetwarzania języka naturalnego, który wykorzystuje zaawansowane algorytmy do analizy dużych liczb dokumentów publicznych pod względem ekspozycji firm na wybrane zagadnienia istotne z punktu widzenia prowadzonej weryfikacji. Wykorzystywana procedura nie tylko ocenia poziom spełnienia przez firmę wyznaczonych kryteriów, ale także określa jej znaczenie dla samej branży.

Z dostępnych danych wynika, że astronautyka i technologia kosmiczna to rynek wart miliardy dolarów. Szybko rozwijający się w ostatnich latach globalny przemysł kosmiczny wygenerował w 2019 roku przychody w wysokości ponad 518 miliardów dolarów. Na czele w tym przypadku stoi rozwój turystyki kosmicznej, z pierwszymi lotami komercyjnymi przewożącymi wyłącznie cywilów, które są zaplanowane na 2021 rok.

Wartości indeksu zostały przeliczone wstecz do marca 2019 roku, zaś pierwszy poziom tego indeksu został ustalony na 100 punktów. Obecnie kształtuje się na poziomie 140 punktów. Najwyższą wartość indeks osiągnął w styczniu, wynosząc blisko 150 punktów. W portfelu znajdują się akcje 40 spółek, z czego 70 procent to spółki ze Stanów Zjednoczonych, zaś po 7 procent udziału mają spółki z Francji i Japonii. Pierwsza trójka indeksu to spółki amerykańskie: EMCORE, Orbcomm oraz Northrop Grumman. Stanowią razem 10 procent portfela indeksu.

Zdaniem twórców indeksu jesteśmy dopiero na etapie progu nowej ery, jaką jest opuszczenie rodzimej planety i odkrywanie kosmosu. Oznacza to, że technologie kosmiczne kryją w sobie duży potencjał innowacyjny, zaś indeks i bazujące na nim produkty inwestycyjne stanowią doskonałą okazję do włączenia się w ten proces.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.