Energetyka

Nie będzie negocjacji z udziałowcami Energi

Zarówno gdańska spółka, jak i Orlen nie planują żadnych rozmów z inwestorami zrzeszonymi w inicjatywie „Pokażmy siłę inwestorów Energa" i w tzw. grupie warszawskiej.
Foto: materiały prasowe

Energa, w której p.o. prezesa jest Iwona Waksmundzka-Olejniczak, i Orlen, którym kieruje Daniel Obajtek, nie widzą przesłanek dla dalszej obecności gdańskiej spółki na GPW.

Foto: materiały prasowe

W ocenie Energi nie ma przestrzeni do mediacji, którą gdański sąd zalecił spółce i pozywającym ją akcjonariuszom mniejszościowym z tzw. grupy warszawskiej. Ci drudzy (osiem osób plus firma) wnieśli pozew o wstrzymanie wykonania uchwały dotyczącej wycofania akcji gdańskiej spółki z obrotu na GPW. Również wcześniej Energa nie podjęła żadnych mediacji, rozmów i innych kontaktów, zarówno z akcjonariuszami mniejszościowymi zrzeszonymi w grupie warszawskiej, jak i w inicjatywie „Pokażmy siłę inwestorów Energa" (897 osób), która w tej samej sprawie złożyła odrębny pozew.

– Spółka nie podjęła takich działań, ponieważ w tych sporach nie ma miejsca na mediacje. Wszystkie czynności, zarówno po stronie spółki, jak i walnego zgromadzenia Energi, zostały wykonane zgodnie z przepisami prawa i dobrymi obyczajami – przekonuje Krzysztof Kopeć, dyrektor biura prasowego Energi. Dodaje, że również w przyszłości nie są planowane rozmowy.

Wycena akcji

Energa pierwszej rozprawy spodziewa się w tym roku, zaraz po zakończeniu wymiany pism procesowych między stronami. Stoi na stanowisku, że pozwy o uchylenie lub wstrzymanie uchwały walnego zgromadzenia z 29 października 2020 r. o wycofaniu jej akcji z GPW są bezzasadne. – Spółka chce, aby postępowania były utajnione ze względu na możliwość ujawnienia okoliczności stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa. W tej sprawie nie zapadło jeszcze rozstrzygnięcie – twierdzi Kopeć.

Strategicznym udziałowcem Energi jest Orlen. Ma 90,9 proc. akcji. Kupował je po 8,35 zł, co w ocenie osób zrzeszonych w obu inicjatywach było ceną zdecydowanie za niską w stosunku do ich faktycznej wartości. Orlen przypomina, że zaproponowana w wezwaniu cena przewyższała ówczesną wycenę rynkową Energi o ok. 20 proc. i w jego opinii odpowiadała wartości godziwej. Ile w ocenie Orlenu warte są obecnie te walory? „Mamy świadomość, że akcje Energi od wielu miesięcy są notowane z pewnym dyskontem względem ceny w wezwaniach przeprowadzonych w 2020 r. Nie komentujemy wartości akcji pozostających w obrocie publicznym" – odpowiada biuro prasowe Orlenu.

Dodaje, że obecnie koncern nie planuje przeprowadzenia dodatkowej oferty z podwyższoną ceną wykupu akcji Energi. Nie prowadzi też i nie planuje rozmów z innymi akcjonariuszami tej spółki. „Wszystkich inwestorów traktujemy równorzędnie, bez żadnych preferencji dla wąskich grup. Chcemy, aby akcjonariusze mieli świadomość, że wbrew narracji towarzyszącej organizacji tego rodzaju inicjatywy, z naszej perspektywy nie dają one realnie żadnej przewagi względem sytuacji niezrzeszonych inwestorów" – twierdzi Orlen. Dziś nie widzi też przesłanek dla przyszłej obecności Energi na warszawskiej giełdzie.

NIK, prokuratura i MAP

Drobni inwestorzy nie poprzestają na sprawach sądowych. Ich zdaniem przy przejęciu Energi doszło do nieprawidłowości, dlatego zawiadamiają o nich różne instytucje. „Począwszy od końca sierpnia do Najwyższej Izby Kontroli wpływają liczne wnioski o tożsamej treści dotyczące wszczęcia kontroli w Ministerstwie Aktywów Państwowych oraz PKN Orlen. Według stanu na dzień 14 września wpłynęło 300 takich wniosków" – informuje nas wydział prasowy NIK. Dodaje, że Izba na udzielenie odpowiedzi ma 30 dni, licząc od daty wpłynięcia wniosku, a wnioskodawcy są informowani o jej stanowisku indywidualnie. Również wcześniej do NIK wpływały sygnały, ale pojedyncze, związane z przejęciem Energi.

Z ostatnich informacji wynika, że ponad 300 pism o wszczęcie postępowania wyjaśniającego w sprawie gdańskiej spółki wpłynęło z kolei do prokuratora generalnego, który przekazuje je do Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

MAP do zamknięcia tego numeru „Parkietu" nie udzieliło nam odpowiedzi na pytania dotyczące m.in. wyceny i sprzedaży akcji Energi. Z kolei Orlen, oskarżając ostatnio „Parkiet" o publikowanie nieprawdziwych informacji na temat działań akcjonariuszy mniejszościowych Energi, nie wskazał żadnego zdania naszych tekstów, które byłoby niezgodne z prawdą.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.