Budownictwo

PBG z rekordową stratą w historii giełdy

Trwa horror z udziałem spółek budowlanych. Nie widać końca strat i problemów z płynnością. Inwestorzy coraz bardziej unikają branży
Foto: GG Parkiet

Spółki budowlane przewodziły w piątek czołówce spadków na warszawskim parkiecie.?Wszystko za sprawą kolejnej porcji rozczarowujących wyników finansowych oraz obaw o to, czy uda im się uporać z problemami z płynnością. Najmocniej taniały papiery PBG i Mostostalu Warszawa. Akcje pierwszej spółki zostały przecenione o?33,3 proc., a drugiej o 32,3 proc.

Audytor ma uwagi do PBG

Powodów do radości nie mają zwłaszcza akcjonariusze PBG.?Wielkopolska grupa zakończyła miniony rok z 2,8 mld zł straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej przy 1,8 mld zł przychodów ze sprzedaży. To największa strata, którą poniosła polska spółka notowana na giełdzie. Do tej pory niechlubnym rekordzistą pod tym względem był PKN Orlen, który w 2008 r. miał 2,5 mld zł straty.

Znajdująca się w upadłości układowej spółka nie zanotowała zysku na żadnym poziomie rachunku zysków i strat. Wynik brutto na sprzedaży wyniósł 918,4 mln zł poniżej zera.?Straty zostały pogłębione m.in. przez odpisy aktualizujące wartość należności (na kwotę 455,1 mln zł), odpisy aktualizujące wartość posiadanych udziałów i akcji (412,9 mln zł) oraz utworzenie rezerw na potencjalne zobowiązania z tytułu poręczeń i gwarancji (780 mln zł). Biegły rewident zgłosił kilkanaście uwag do sprawozdania finansowego budowlanej grupy i odmówił wydania opinii z jego badania. Jego obawy wywołała m.in. kwestia możliwości kontynuowania działalności przez wielkopolską firmę. Zwrócił uwagę, że do tej pory nie została sporządzona lista wierzytelności spółki, w związku z czym nie jest w stanie określić wartości zadłużenia firmy na dzień bilansowy.

Inne firmy też słabo

Obawy o możliwość kontynuowania przez spółkę działalności miał też audytor Mostostalu?Warszawa, który dodatkowo wyraził zastrzeżenie do rozpoznania w przychodach za dwa ostatnie lata roszczeń wobec zamawiających, które zwiększyły wyniki netto. Za sprawą ujęcia tych roszczeń wynik za miniony rok był o 115 mln zł, a za 2011 r. o 85,2 mln zł wyższy. Na koniec 2012 r. Mostostal?miał 1,5 mld zł zobowiązań krótkoterminowych, z czego 350,1 mln zł stanowiły kredyty.?Zarząd giełdowego przedsiębiorstwa uważa, że spółki wchodzące w skład grupy będą w stanie finansować swoją działalność operacyjną w tym roku. Na koniec roku Mostostal miał 261,7 mln zł pożyczek zaciągniętych u największego akcjonariusza (Acciony Infraestructuras, która kontroluje 50,09 proc. kapitału spółki). Wszystkie pożyczki powinny zostać spłacone w tym roku. Firma otrzymała jednak zapewnienie, że w razie braku środków na ich spłaty terminy zostaną przedłużone.

Na zagrożenie możliwości kontynuowania działalności uwagę zwrócił też audytor Pol-Aquy. Także ta firma otrzymała wsparcie od swojego akcjonariusza. W drugim półroczu Dragados, który ma 66 proc. akcji Pol-Aquy, udzielił jej 101,3 mln zł pożyczek.

To nie koniec problemów

Zdaniem Łukasza Rosińskiego, dyrektora zarządzającego w Infinity 8, wyniki raportowane przez spółki budowlane w 2012 r. pokazują, że to nie musi być koniec, a raczej ciąg dalszy prawdziwych problemów na rynku.

– Nie sprawdziły się bowiem zapowiedzi z 2011 r., kiedy to spółki obiecywały, że zrobiły wszystko, by w 2012 r. wejść z czystymi bilansami. Być może zarządy nie do końca są świadome ryzyka związanego z działalnością na tak trudnym rynku – zastanawia się. – Nie można też jednak wykluczyć, że świadomie nie przedstawiały w pełni trudności sytuacji, licząc, że dzięki kolejnym zleceniom uda im się załatać dziury powstające przez nierentowne kontrakty – dodaje i zaznacza, że z czasem takie myślenie może się skończyć niebezpieczną?spiralą, której efekty dziś oglądamy w sprawozdaniach finansowych.

Powiązane artykuły