Biura maklerskie

Rynek maklerski wciąż jest bogaty w „martwe rachunki”

Pośrednicy nie ukrywają, że część prowadzonych przez nich kont od dłuższego czasu jest nieaktywna i nadaje się do zamknięcia. Wiara w powrót części klientów w tym roku jednak się opłaciła.
Foto: Adobestock

Oficjalne statystki KDPW wskazują, że na koniec października na naszym rynku było prawie 1,3 mln rachunków papierów wartościowych. Na pierwszy rzut oka liczba ta może robić wrażenie, ale powszechnie wiadomo, że nie do końca oddaje ona faktyczny stan rynku. Dane KDPW nie rozróżniają bowiem, które konta realnie można uznać za aktywne. Wiadomo, że takich rachunków w rzeczywistości jest dużo mniej. Jaki jest więc sens utrzymywać „martwe" konta i jaki jest faktyczny stan rynku?

Liczby jednak kłamią

Pewien obraz rynkowy dają dane, które zbiera co pół roku GPW. W I połowie 2020 r. według metodologii giełdy aktywnych kont było 225 tys. Kluczowe jest tutaj określenie zasad klasyfikacji. Według GPW aktywne konta to takie, na których w ciągu pół roku dokonano chociażby jednej transakcji. Definicja ta nie wyczerpuje jednak w pełni tematu. Aktywność inwestorów to jedno. Czym innym jest np. przechowywanie aktywów na rachunkach. Można sobie wyobrazić, że inwestor od dłuższego czasu ma w portfelu akcje, ale w I półroczu nimi nie obracał. Według metodologii przyjętej przez GPW jego rachunek jest nieaktywny, dla brokerów jednak już jak najbardziej.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Nowa Prenumerata już w sprzedaży, poznaj pakiet korzyści!
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

Powiązane artykuły

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.