Biura maklerskie

Ruch u brokerów prawie jak w czasach wielkich prywatyzacji

W ubiegłym roku maklerzy mieli ręce pełne roboty. Potwierdzają to dane Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych.
Foto: Adobestock

Wynika z nich, że w 2020 r. w skali całego rynku przybyło 84,2 tys. kont maklerskich. Wynik ten byłby jeszcze lepszy, gdyby nie fakt, że część firm w ciągu roku zdecydowała się na zamknięcie nieaktywnych kont. Nie zmienia to faktu, że wynik za 2020 r. jest najlepszym osiągnięciem od wielu lat. Lepszy wynik udało się osiągnąć w 2010 r. Wtedy to był jednak czas wielkich prywatyzacji. Na warszawskiej giełdzie zadebiutowały m.in. takie spółki jak PZU, Tauron czy też sama GPW.

W samym grudniu przybyło prawie 18,7 tys. kont. Liderem pod względem nowo pozyskiwanych rachunków okazało się BM mBanku, któremu przybyło 11,6 tys. kont. Drugie w zestawieniu było BM ING Banku Śląskiego, które zyskało 3,3 tys. rachunków. Okazuje się więc, że oba biura dość łagodnie zostały potraktowane przez klientów po grudniowych awariach systemów. Oba biura były także w czołówce całego 2020 r. BM mBanku przybyło 60,2 tys. kont zaś BM ING 42,7 tys.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.