Analizy

#WykresDnia: Niesamowite dziewięć miesięcy

Średnia 180-dniowa zmiana procentowa na 10 największych światowych giełdach i czterech rynkach towarowych wyniosła 55 proc.!
Foto: AFP
Foto: parkiet.com

Średnia 180-dniowa zmiana procentowa na 10 największych światowych giełdach (USA, Japonia, Chiny, Niemcy, Kanada, Australia, Indie...) i czterech rynkach towarowych (ropa, gaz, miedź, cukier) jest oszałamiająca: 55 proc.! Tak w ciągu ostatnich 30 lat zaczęły się wieloletnie hossy.

Gdy premier ogłosił w ostatnim tygodniu października drugą blokadę narodową w Anglii okazało się, że najlepszą rzeczą do zrobienia jest zakup udziałów w pubach, liniach lotniczych, siłowniach, sprzedawcach detalicznych i operatorach restauracji - innymi słowy , tych firmach, które miały zostać ponownie dotknięte lockoutem. Nie była wymagana żadna umiejętność doboru. Wszystko poszło w górę. Oto reprezentatywna próbka: JD Wetherspoon do 37 proc.; easyJet 88 proc.; Grupa Gym 64 proc.; Marks & Spencer 60 proc.; and Restaurant Group, właściciel Wagamamy, 83 proc.

Oczywiście wyjaśnienie jest dobrze znane. Dziesięć dni później firmy Pfizer i BioNTech ogłosiły, że ich szczepionka na koronawirusa odniosła oszałamiający sukces w badaniach. Tydzień później nastąpiła Moderna, a następnie AstraZeneca i Oxford University. Giełda patrzy w przyszłość i nietrudno dostrzec, że zaszczepiony świat poprawi losy podupadłych sektorów – pisze The Guardian.

Ile poprawy i jak szybko? Odpowiedzi są niemożliwe, ale inwestorzy giełdowi wyraźnie stawiają na szybkie przywrócenie normalnego życia, przynajmniej na poziomie poszczególnych spółek. Mówi się nawet o pewnych „szalonych latach dwudziestych", kiedy konsumenci wychodzą z hibernacji.

Giełdy są podatne na gwałtowne wahania - i należy zauważyć, że na przykład ceny akcji easyJet i Wetherspoon są nadal o około jedną trzecią niższe niż w dniu 1 stycznia. Ale pośród zgiełku sprzecznych sygnałów, tezy o szybkim odbiciu nie można całkowicie odrzucić. To może się zdarzyć. Spójrzmy na wydarzenia z zeszłego tygodnia w branży detalicznej. Z jednej strony spektakularne niepowodzenia Arcadii i Debenhams zagrażają 25 tysiącom miejsc pracy. Z drugiej strony kupujący czekali godzinami w kolejkach, aby dostać się do sklepów Primark, a duże sieci supermarketów stwierdziły, że handel był doskonały w ostatnich tygodniach (jeden z powodów, dla których teraz zwracają ulgę w cenach biznesowych). Jest popyt i gotówka. Dodając szczepionki do mieszanki i można sobie wyobrazić mini-boom. W połowie 2021 roku nadal może być 2,6 miliona bezrobotnych - jak ostrzegł kanclerz Rishi Sunak w swoim przeglądzie wydatków w zeszłym miesiącu - ale ci, którzy utrzymają pracę, będą czuli się finansowo bezpieczniejsi niż przez wieki. Ich długi prawdopodobnie będą niższe, ponieważ nie mieli wakacji, a blokada była oszczędnym doświadczeniem. Ceny domów nie spadły, a stopy procentowe prawdopodobnie pozostaną niskie. Dlaczego nie wydać? Możesz zobaczyć, dlaczego ceny akcji w firmach konsumenckich reagują.

Tymczasem Airbnb zwiększył przedział cenowy swojej pierwszej oferty publicznej w tym tygodniu do 56 do 60 USD za akcję, wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu Komisji Papierów Wartościowych i Giełd – pisze Business Insider. Wcześniej planował sprzedawać akcje po 44 do 50 dolarów za sztukę, co oznacza, że ??jego nowy asortyment oznacza 27-proc. wzrost na dolnym i 20-proc. na górnym końcu. Amerykańska firma zajmująca się wynajmem domów zamierza sprzedać 50 milionów akcji w ramach oferty publicznej zaplanowanej na czwartek. W górnej części nowego asortymentu wzrośnie do 3 miliardów dolarów. To dałoby mu w pełni rozwodnioną wycenę w wysokości 42 miliardów dolarów, która obejmuje papiery wartościowe, takie jak opcje i ograniczone jednostki akcji.

A giełdy amerykańskie robią sobie przerwę w związku z niedawnym dużym wzrostem, większość akcji na Wall Street spadała w poniedziałek – zauważa baynews9.com. Akcje, które najbardziej skorzystałyby na ponownym otwarciu zdrowszej gospodarki, przyniosły niektóre z ostrzejszych strat, zwracając część ich dużych niedawnych zysków. Na przykład akcje spółek energetycznych z indeksu S&P 500 spadły o 2,6 proc. po wzroście o 16,8 proc. w listopadzie. Akcje banków były również słabsze niż reszta rynku, a spadki dotyczyły mniej więcej dwóch trzecich akcji z indeksu S&P 500. Jest to odwrócenie dynamiki rynku i powrót do tego, jak wyglądał on na początku tego roku, zanim entuzjazm wzrósł w listopadzie w nadziei, że jedna lub więcej szczepionek COVID-19 przybliży światową gospodarkę do normalności w przyszłym roku. „Dało nam to wszystkim nadzieję, a nadzieja jest całkiem dobrym składnikiem rynków" - powiedział Frank Panayotou, dyrektor zarządzający w UBS Private Wealth Management. I chociaż rynki są prawdopodobnie w dobrej kondycji w perspektywie średnio- lub długoterminowej, według niego inwestorzy mogą spodziewać się pewnych wahań, ponieważ wpływ wirusa będzie kontynuowany, zanim szczepionki dotrą do ludzi w przyszłym roku.

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.