REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Analizy

Telekomunikacyjni giganci rosną i poprawiają rentowność

Pierwsze trzy kwartały 2019 roku minęły największym giełdowym telekomom pod znakiem poprawy efektywności. Najbardziej chwalony jest Play. Inwestorzy czekają na efekty podwyżek cen i aukcję częstotliwości 5G.
Foto: Bloomberg

Już wszyscy najwięksi operatorzy telekomunikacyjni w kraju, w tym notowani na warszawskim parkiecie, opublikowali wyniki za trzy kwartały tego roku. Zdaniem analityków najlepiej na tle rynku wypadł Play Communications. Z jednoznacznym wskazaniem najbardziej ryzykownego z inwestorskiego punktu widzenia telekomu są natomiast problemy.

Rok wzrostów

26,99 mld zł wyniosły przychody czterech największych grup telekomunikacyjnych w Polsce – Cyfrowego Polsatu, Orange Polska, Play Communications i T-Mobile Polska – w ciągu pierwszych trzech kwartałów roku. To o 4,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Telekomy były aktywne na polu fuzji i przejęć, ale i udawało im się rosnąć organicznie.

Największą dynamikę wzrostu przychodów – o około 12 proc., do 8,6 mld zł – uzyskała Grupa Cyfrowy Polsat, kontrolowana przez Zygmunta Solorza. Jest obecnie największym graczem w sektorze zarówno pod względem przychodów, jak i zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację (EBITDA).

Drugie miejsce należy do Orange Polska, który uzyskał w ciągu trzech kwartałów 8,4 mld zł przychodu (wzrost o 3 proc.) oraz 2,3 mld zł EBITDA (uwzględniającej koszty leasingu, czyli tzw. EBITDAal).

Trzeba przy tym zauważyć, że inaczej niż w 2018 r., w tym roku przez wszystkie trzy kwartały sprawozdanie Cyfrowego Polsatu uwzględniało wpływy stacjonarnego telekomu Netia (w ciągu dziewięciu miesięcy br. jej przychody wyniosły 0,97 mld zł).

Foto: GG Parkiet

Z kolei Orange Polska kupował firmę BlueSoft i infrastrukturalne biznesy mniejszych operatorów.

Foto: GG Parkiet

Na zakupach był też Play Communications (przejął Grupę 3S), ale akurat w jego wypadku akwizycje mają na razie pomijalny wpływ na rachunek zysków i strat. W III kwartale 3S dodało przychodom 7 mln zł. Uzyskany w ciągu pierwszych trzech kwartałów 4,2-proc. wzrost przychodów (do 5,2 mld zł) Play zawdzięcza wzrostowi organicznemu: coraz większej konsumpcji mobilnych danych, dosprzedaży usług, pośrednictwu (dopisywaniu do faktury transakcji konsumenta) oraz – podobnie jak konkurenci – rosnącym wpływom ze sprzedaży smartfonów i innych urządzeń elektroniki użytkowej.

Foto: GG Parkiet

Niewielki jest natomiast na razie wpływ nowego biznesu – płatnej telewizji. W końcu września operator miał nieco ponad 20 tys. użytkowników tej usługi.

Odroczony efekt cen

Foto: GG Parkiet

Według Jeana-Marca Hariona, prezesa Playa, nadal jest za wcześnie, aby mówić o wpływie podwyżek cen na wyniki firmy. Podobnie jest też w przypadku Orange Polska, który zaczął podnosić opłaty za usługi sprzedawane nowym klientom najwcześniej, bo rok temu. Z kolei Cyfrowy Polsat – jak pisaliśmy niedawno – dopiero szykuje się do zmiany ofert. Maciej Stec, wiceprezes grupy, zapowiedział, że stanie się to do końca roku niezależnie od tego, czy zakończą się prace nad wdrożeniem nowego systemu billingowego. To prace nad nim miały sprawić, że grupa Solorza na razie cen nie podniosła.

Omawiając wyniki Playa za III kwartał, Jean-Marc Harion wyraził przekonanie, że ceny usług telekomunikacyjnych będą rosły w kolejnych latach. – Nasi klienci liczą się z tym z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że widzą, iż zużywają coraz więcej danych, a po drugie dlatego, że w Polsce widoczny jest wzrost cen różnych produktów, na tle których podwyżki za mobilną komunikację są relatywnie małe – mówił Harion.

Ten rok mija dla telekomów także pod znakiem poprawy efektywności. Wszystkie trzy giełdowe grupy poprawiły w ciągu dziewięciu miesięcy marże EBITDA (lub EBITDAal). Najwyraźniej wzrosła ona w wypadku Playa – o 3,14 pkt proc., do 35,29 proc. Telekom rezygnuje stopniowo z usług roamingu krajowego, czyli sieci konkurencji, rozwijając jednocześnie zasięg własnych masztów. Wszystkie telekomy stawiają na większą automatyzację obsługi klientów, a większość tnie koszty zatrudnienia.

Plusy i minusy

– Rok 2019 jest rokiem ważnym z punktu widzenia polskich telekomów. To rok, w którym spółki zakończyły wojnę cenową i zgodnie zaczęły podnosić ceny, co zaczyna być już widoczne w wynikach kwartalnych. Interpretację tegorocznych wyników utrudnia wprowadzenie nowych standardów rachunkowości, zyski z nieruchomości (Orange) czy konsolidacja Netii (Cyfrowy Polsat) – mówi Łukasz Kosiarski, analityk Pekao IB. – Oczyszczając dane z tych czynników, największym pozytywnym zaskoczeniem jest Play, który w dwucyfrowym tempie poprawia EBITDA – mówi Kosiarski. Zgadzają się z nim Dominik Niszcz z Raiffeisen International Bank, Paweł Puchalski z Santander BM czy Zbigniew Porczyk z Trigon DM. Porczyk uważa, że to właśnie po Playu można spodziewać się najlepszej dynamiki wyników w kolejnych kwartałach.

Przy okazji publikacji raportu za III kwartał Play podniósł założenia na cały rok. Przy wzroście przychodów o 2,5 proc. wynik EBITDA ma przekroczyć 2,4 mld zł. Wyższa niż powinna być także dywidenda. Zyskiem podzielić ma się w 2020 r. także Cyfrowy Polsat. Na wypłatę z Orange inwestorzy zaczekają zaś do 2021 r.

Kosiarski widzi także plusy w Orange: – Po niewielkim spadku w pierwszych dwóch kwartałach, w trzecim kwartale telekom pokazał solidny wzrost oczyszczonego EBITDAal. Nieco gorzej na tym tle wygląda Cyfrowy Polsat, który ma najwyższe na rynku przyłączenia klientów, jednak cały czas przy ujemnej dynamice oczyszczonego zysku EBITDA – wylicza analityk. Spadku EBITDA Cyfrowego Polsatu spodziewa się on także w przyszłym roku (o 1 proc.).

Telekomy – oprócz Orange, który obiecuje dalszy wzrost przychodów i EBITDAal – nie podały założeń na 2020 r. Szef Playa zapowiada więcej informacji na przełomie roku.

Analitykom trudno wskazać najbardziej ryzykowny telekom. Zdaniem Porczyka wszystkie „jadą na tym samym wózku", a inwestorzy czekają na efekt podwyżek cen. Niszcz uważa, że najbardziej ryzykowny model biznesu ma czysto mobilny Play, najwięcej czynników ryzyka jest w Polsacie, wycena i dźwignia finansowa wskazywałyby na Orange, a koszty finansowania – na Playa.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA