Zdaniem Krzysztofa Wańczyka, analityka BM ING Banku Śląskiego, w ostatnim kwartale lepiej od rynku może spisywać się Ciech. Uwagę zwraca m.in. stabilny wzrost przychodów tej chemicznej firmy, które w II kwartale wyniosły 883 mln zł. – Do plusów można zaliczyć też wyższą sprzedaż sody lekkiej oraz wyższą sprzedaż sody z Rumunii. Jest to wynik wzrostu popytu na rynkach zamorskich z powodu wyraźnie słabszej aktywności producentów chińskich – tłumaczy Wańczyk. Jak zauważa, chemiczna spółka jest także nisko wyceniana wskaźnikowo w stosunku do branży (C/Z równy 6,77). Na Ciech wskazuje również Jakub Szkopek, analityk DM mBanku. – Liczę szczególnie na sektor sodowy, który korzystać może z obserwowanego wzrostu cen surowca w Azji – twierdzi.
Rośnie popyt krajowy i globalny
– W najbliższym czasie zwróciłbym uwagę na Arctic Paper, którego kurs po kilkumiesięcznej przerwie wrócił do trendu wzrostowego – analizuje Wańczyk. W II kwartale Arctic Paper odnotował 14,82 mln zł zysku w porównaniu z 11,97 mln zł zysku przed rokiem. – Na dwucyfrowy wzrost zysku netto przełożyła się dobra sytuacja w segmencie papieru mimo wzrostu cen celulozy. Czynnikiem poprawy wyników spółki była lepsza struktura kosztów oraz zwiększenie oferty produktowej – wyjaśnia Wańczyk. Jego zdaniem w najbliższym czasie zyski Arctic Paper powinny się poprawić ze względu na realizowany plan redukcji zadłużenia oraz zwiększenie mocy produkcyjnych. – Spółce sprzyja także wzrost cen papieru graficznego oraz notowań EUR/USD – twierdzi Wańczyk.
Według Szkopka warto przyglądać się sektorowi rolnemu. – Tutaj uwagę zwraca Kernel, który ostatnio zwiększył swój potencjał produkcyjny do 600 ha, w związku z tym dynamika wzrostu powinna się utrzymać – szacuje. Analityk spodziewa się również zwyżki notowań Pfleiderer Group, gdzie wkrótce rozpocznie się skup akcji własnych. – Spółka ma duże możliwości generowania gotówki i może przynieść jeszcze miłe chwile akcjonariuszom – twierdzi Szkopek. Z kolei zwyżka cen węgla wesprze wyniki Famuru. Spółce sprzyja wzrost inwestycji kopalń, które będą potrzebować nowych maszyn.
Wysoka sprzedaż mieszkań u deweloperów powinna przełożyć się na wzrost ich zysków. Kandydatem do takiego scenariusza jest Robyg. – Ten deweloper powinien wyraźnie poprawić swoje wyniki finansowe w 2018 r., a dodatkowo zamierza rozpocząć działalność na nowym rynku – wyjaśnia Namysł. Spółce zdecydowanie sprzyja otoczenie ekonomiczne, czyli niskie stopy procentowe oraz coraz lepsza sytuacja na rynku pracy, skutkująca spadającym bezrobociem i rosnącymi płacami, co wspiera wzrost popytu na mieszkania. Spośród średnich spółek kandydatem do zwiększenia kapitalizacji jego zdaniem Namysła jest Amica. – Akcje producenta sprzętu AGD zostały przecenione w ostatnich miesiącach, choć spółka poprawiła wyniki finansowe. Amica dynamicznie inwestuje w rozwój, co pozytywnie powinno przełożyć się na jej wyniki w dłuższym okresie, choć już niedługo powinny być widoczne efekty otwarcia magazynu wysokiego składowania – zauważa Namysł.
Dominik Niszcz, inny z analityków Raiffeisen Brokers, wskazuje na Orange Polska. Korekta kursu po publikacji strategii zwiększa atrakcyjność inwestycji w spółkę. – Zakładamy, że grupa będzie zgodnie z zapowiedziami zwiększać udział w rynku szybkiego internetu stacjonarnego, a w segmencie mobilnym nadal powinna z sukcesem wykorzystywać ostatnio zakupione częstotliwości w pasmie 800 MHz (przykładem jest zyskowna umowa roamingu krajowego z Play) – mówi Niszcz.
Kolejnym typem analityka Raiffeisen Brokers jest Grupa Azoty. Niszcz twierdzi, że sprzyjająca sytuacja rynkowa w segmentach tworzyw i chemii powinna wspierać wyniki Azotów w II półroczu. – W dłuższym terminie projekt PDH może dodać istotną wartość dla akcjonariuszy, szczególnie uwzględniając wsparcie wynikające z inwestycji w obrębie Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Rynek nawozowy pozostaje w dołku związanym z nadpodażą mocy produkcyjnych i niskich cen zbóż – przypomina Niszcz. Liczy jednak na poprawę marż w kolejnych latach z uwagi na stabilny wzrost popytu globalnego i mniejszą niż w poprzednich latach liczbę nowych projektów otwieranych przez konkurentów. – Ponadto wysokie ceny węgla działają negatywnie na producentów chińskich, będących istotnym graczem na globalnym rynku – twierdzi Niszcz.