Analizy

#WykresDnia: Nafciarze tracą pracę

Przemysł naftowy może stracić 200 000 miejsc pracy, ponieważ pandemia uderza w popyt. Bloomberg Intelligence uważa, że Stany Zjednoczone mogą ponieść ciężar tych zwolnień.
Foto: AFP
Foto: parkiet.com

Amerykańskie służby i sprzęt na polach naftowych straciły w sierpniu około 2600 miejsc pracy, według wstępnych danych Bureau of Labor Statistics (BLS), co jest najniższą sumą od wybuchu pandemii COVID-19 w marcu. Gospodarka USA dodała w sierpniu 1,4 miliona miejsc pracy, a stopa bezrobocia spadła do 8,4%.

Miesięczny raport o zatrudnieniu usług i sprzętu na polach naftowych, opracowany i opublikowany przez Petroleum Equipment & Services Association, pokazuje, że całkowita utrata miejsc pracy z powodu pandemii spadła w sierpniu do 103.420. Zatrudnienie w OFS spadło o ponad 121 tys. miejsc pracy od sierpnia 2019 r. i jest na najniższym poziomie od marca 2017 r. - informuje worldoil.com

Korzystając z danych BLS, PESA, w porozumieniu z naukowcami z Hobby School of Public Affairs na University of Houston szacuje, że liczba miejsc pracy w sektorze OFS w USA spadła z 764 189 w lutym do 660 170 w sierpniu, co oznacza spadek o 13,5%. Straty były największe w kwietniu i wyniosły 59 306 miejsc pracy - to największa suma miesięczna od co najmniej 2013 roku.

Zatrudnienie w OFS rok do roku spadło z 781 946 miejsc pracy w sierpniu 2019 do 660 770 w 2020, co oznacza spadek o 15,5%. Utracone miejsca pracy reprezentują roczne zarobki w wysokości około 13,1 miliarda dolarów.

Utrata miejsc pracy w OFS zmniejszyła się w sierpniu, gdy firmy zaczęły podejmować kroki w celu wznowienia produkcji ropy i gazu. Chociaż wydaje się, że najgorsze cięcia są w tyle za branżą, pozostaje znaczna niepewność co do przyszłości, ponieważ gwałtowny wzrost liczby przypadków COVID-19 może zakłócić ożywienie gospodarcze i stłumić popyt.

A ograniczenia energetyczne Joe Bidena - zakaz wydobycia gazu ziemnego i ropy naftowej na terenach publicznych i wodach - kosztowałyby Amerykanów około 1 miliona miejsc pracy do 2022 roku i zmusiłby Stany Zjednoczone do importowania znacznie większej ilości zagranicznej ropy - twierdzi Mike Sommers, prezes i dyrektor generalny American Petroleum Institute. - Zakaz federalnej dzierżawy i rozwoju na terenach i wodach federalnych zniweczyłby dziesięciolecia postępu energetycznego USA i przywróciłby nas do czasów, gdy polegaliśmy na zagranicznych źródłach energii wrogich amerykańskim interesom - podkreślił.

Jego grupa twierdzi, że import ropy do USA ze źródeł zagranicznych może wzrosnąć o 2 miliony baryłek dziennie do 2030 roku, jeśli taka polityka zostanie wprowadzona w życie.

Powiązane artykuły