Analizy

Surowcowe dno to okres sprzyjający wzrostowi populizmu oraz interwencji państwa

Kryzys koronawirusowy oznaczał dla rynków surowcowych wyznaczenie wieloletniego dołka. Wskazuje na to choćby indeks surowcowy Bloomberg Commodity. Znalazł się on w marcu najniżej od 1974 r. Jednocześnie był aż o 75 proc. niżej niż w szczycie z 2008 r. Jeśli zaś patrzymy na analogie historyczne, to ożywienie surowcowe powinno być procesem rozpisanym na wiele lat. Być może nawet na całą dekadę.
Foto: Adobestock

Barry Bannister, strateg z amerykańskiej firmy Stifel, przyjrzał się cenom surowców w USA od 1795 r. Ich indeksy skompilował, zwracając uwagę głównie na to, jak w danym okresie zmieniały się w tempie rocznym ceny surowców w porównaniu z poziomem sprzed dziesięciu lat. Z jego wyliczeń wynika, że w tym roku spadek cen surowców był pod tym względem nieco większy niż podczas dna poprzednich depresji gospodarczych w USA, czyli w 1930 r., w 1874 r. i w 1824 r. Prognozuje on więc, że surowce powinny jeszcze tanieć i osiągnąć dno w kwietniu 2021 r. Zerową dziesięcioletnią stopę zwrotu mogą osiągnąć dopiero w okolicach 2030 r. A potem możemy mieć do czynienia z powrotem do solidnego wzrostu cen. Poprzednim takim okresem wzrostowym na rynkach surowcowych była pierwsza dekada XXI w. – zakończona globalnym kryzysem po upadku banku Lehman Brothers.

Foto: GG Parkiet

Bannister zauważył również, że okresy, w których indeksy surowcowe zbliżają się do dna, są zwykle czasem nasilonego populizmu w amerykańskiej polityce. Tak było m.in. w trakcie Wielkiego Kryzysu, który doprowadził do transformacji gospodarki amerykańskiej w ramach rooseveltowskiego Nowego Ładu. Obecny kryzys też już przyczynił się do dużego wzrostu interwencji państwa w gospodarkę. Interwencję tę popierają zarówno republikanie, jak i demokraci. Kurs więc pewnie niewiele się zmieni. – Trump nie ma nic przeciwko dużemu deficytowi (rozwój swoich biznesów opierał na długu), a demokraci też nie są im przeciwni (używają polityki fiskalnej, by zdobywać poparcie). Populistyczne wydatki fiskalne zostaną więc z nami na dłużej – prognozuje Bannister. hk

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.