Analizy

#WykresDnia: Surowce w górę

Bloomberg Commodities Spot Index na najwyższym poziomie od 2013 r. w związku z obawami o inflację.
Foto: Adobestock
Foto: parkiet.com

Surowce wzrosły do ??najwyższego poziomu od prawie ośmiu lat w związku z rosnącym apetytem inwestorów na wszystko, od ropy naftowej po kukurydzę.

Fundusze hedgingowe dołączyły do tego, co stało się największym zwyżkowym zakładem na klasę aktywów od co najmniej dekady, zbiorowym założeniem, że rządowe bodźce i bliskie zeru stopy procentowe napędzą popyt, wygenerują inflację i dodatkowo osłabią dolara amerykańskiego, gdy gospodarka odbije się po pandemii. Bloomberg Commodity Spot Index, który śledzi zmiany cen 23 surowców, wzrósł w poniedziałek o 1,6 proc. do najwyższego poziomu od marca 2013 r. Wskaźnik zyskał już 67 proc. od czteroletniego minimum w marcu. Dzienny wzrost wsparła miedź, która po raz pierwszy od dziewięciu lat przekroczyła 9 000 USD za tonę metryczną. Zyskała również ropa - na spekulacjach, że światowe dostawy szybko się kurczą. Rosły  kawa i cukier.

„Inwestorzy, którzy ignorowali przez długi czas surowce, teraz zaczynają się pozycjonować" - powiedział Bart Melek, szef strategii towarowej w TD Securities. „Wniosek jest taki, że może to trwać jakiś czas. W dużej mierze jest to funkcja oczekiwania ich niedoborów ".

Analitycy JPMorgan Chase & Co. sugerowali na początku tego miesiąca, że ??surowce rozpoczęły nowy supercykl - wydłużony okres, w którym ceny znacznie przekraczają długoterminowy trend. Potwierdzały to podobnie komentarze innych instytucji, w tym Goldman Sachs Group Inc. Surowce przeszły cztery porównywalne cykle w ciągu ostatnich 100 lat. Ta klasa aktywów jest zazwyczaj postrzegana jako dobre zabezpieczenie przed inflacją, która ostatnio stała się większym problemem wśród inwestorów. - Rajd surowcowy będzie historią „szalonych lat dwudziestych" po pandemii ożywienia gospodarczego, a także bardzo luźnej polityki pieniężnej i fiskalnej - twierdzą analitycy JPMorgan kierowani przez Marko Kolanovicia. Surowce mogą również rosnąć w niezamierzonej konsekwencji walki ze zmianami klimatu, co grozi ograniczeniem dostaw ropy naftowej, jednocześnie zwiększając popyt na metale potrzebne do budowy infrastruktury energii odnawialnej oraz produkcji baterii i pojazdów elektrycznych - stwierdzili.

Miedź rośnie w wyniku ogólnego wzrostu cen metali, od rudy żelaza po nikiel. Cena podstawowego surowca przemysłowego podwoiły się od czasu najniższego poziomu w marcu, do czego przyczyniły się również szybko kurczące się rynki i perspektywy odbicia wzrostu gospodarczego. Wzrosły również ceny aluminium, powyżej 2100 USD za tonę, mimo że niektórzy komentatorzy rynkowi sugerowali, że na rynku jest nadwyżka tego metalu. Ceny rudy żelaza również pozostają w trendzie wzrostowym, a cena spot wzrosła w poniedziałek o 1,4 proc. do 175,96 USD za tonę.

„Spodziewamy się, że ruda żelaza będzie lekko tanieć, ale nadal będzie to naprawdę duża gratka dla najważniejszych producentów" - powiedział Luke Smith, zarządzający portfelem globalnego funduszu zasobów Ausbil.

„Mega-trendy, które widzimy, rozgrywane wokół wzrostu światowej populacji, temat elektryfikacji i transformacji energetycznej, wszystko to dobrze wróży popytowi na towary w perspektywie średnio- i długoterminowej" - podkreślił niedawno Mike Henry, dyrektor generalny górniczego giganta BHP Group.

Wahania cen towarów mają ogromny wpływ na koszty utrzymania, ponieważ mogą obejmować ceny paliw, energii, żywności i projektów budowlanych. Pomagają również w kształtowaniu warunków handlu, kursów walutowych i ostatecznie polityki krajów zależnych od towarów, takich jak Kanada, Brazylia, Chile i Wenezuela.

Zarządzający funduszami twierdzą, że są świadkami najbardziej optymistycznego podejścia do towarów, jakie widzieli od ponad dekady, z metalami bazowymi osiągającymi maksima od wielu lat, a ropa naftowa zaliczyła jeden z najsilniejszych rocznych startów od co najmniej ostatnich 30 lat. Złagodzenie globalnych blokad, rekordowe wydatki na bodźce i wprowadzenie szczepionek zwiększyły popyt na wszystkie towary, podczas gdy ograniczona podaż przyczyniła się do wysokich cen. Inwestorzy, obawiający się gwałtownego wzrostu inflacji, również traktują surowce jako bezpieczną przystań, ponieważ w warunkach inflacji są decydentami cenowymi, a nie ich akceptantami.

„Przez ostatnią dekadę nie widzieliśmy tak optymistycznego otoczenia" - powiedział Smith z Ausbil. „Nadal uważamy, że jesteśmy na wczesnych etapach wieloletniego cyklu dla towarów".

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.