Rentowności obligacji, czy to w USA czy w Europie wyraźnie rosną, zwłaszcza w ostatnich dniach, kiedy stało się jasne, że spotkanie przywódców Chin i USA nie wniosło nic nowego w zakresie udrożnienia cieśniny Ormuz. Obecnie rentowność krajowych dziesięciolatek jest znów w okolicy 6 proc., a w USA na poziomie 4,6 proc. (najwyższy poziom od roku). Rynek obligacji pokazuje, że mocno obawia się tego, że jednak wyższe ceny ropy przełożą się na inflację, co potencjalnie oznacza możliwość podwyżek stóp procentowych.
Z drugiej strony rynek akcyjny, zwłaszcza w USA, notuje nowe rekordy. W tym przypadku optymizm jest duży i rynki akcji zdają się zakładać, że jednak nie będzie tak źle. Kto ma rację? Wkrótce się dowiemy. Rynkowi akcyjnemu pomaga wiara w technologicznych gigantów, a dane Nvidii ponownie okazały się bardzo dobre.
W Polsce cały czas sezon publikacji wyników za pierwszy kwartał trwa. Generalnie dobre dane podały banki, gdzie widać silne przychody prowizyjne i wzrost wolumenów, co ogranicza negatywny wpływ obniżek stóp procentowych. W przypadku spółek konsumenckich obraz jest niejednoznaczny. Spółki takie jak Dino, Jeronimo czy Eurocash mają cały czas bardzo trudne otoczenie (deflacja cen żywności, silna konkurencja cenowa). Z drugiej strony firmy odzieżowe pokazały zaskakująco dobre wyniki. Silny rynek pracy i niższe stopy wyraźnie wpłynęły na większe zainteresowanie kredytem hipotecznym, co pomaga branży deweloperskiej.