REKLAMA
Czytaj e-wydanie
REKLAMA

Analizy

Dwa światy na GPW. Kto wspiera, a kto dołuje rodzimy rynek akcji?

Sprawdzamy, jak w tym roku radzą sobie poszczególne indeksy sektorowe. Pytamy analityków, z czego wynikają duże różnice w ich kondycji i czy obserwowane trendy mogą się niebawem odwrócić.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Tylko w ubiegłym tygodniu co najmniej roczne maksimum notowań ustanowiły cztery indeksy sektorowe reprezentujące branże: informatyczną, mediową, motoryzacyjną i nieruchomości. Ponadto historyczne rekordy cały czas śrubuje WIG.Games (w klasyfikacji GPW do indeksów sektorowych zaliczany nie jest). Pod koniec stycznia roczny rekord ustanowił WIG-budownictwo, a podczas wtorkowej sesji najwyżej od lipca ubiegłego roku znalazł się WIG-spożywczy. Te siedem sektorów to najmocniejsze strony naszego rynku akcji w tym roku. Niestety, są też branże, które mocno dołują rynek. Co najmniej roczne minimum notowań wyznaczyły w ubiegłym tygodniu WIG-chemia, WIG-energia, WIG-leki i WIG-paliwa.

Liderów trzech

Producenci gier pozostają na fali. WIG.Games zyskał od początku roku 21,3 proc. Z pięciu spółek wchodzących w jego skład tylko CI Games jest w tym roku pod kreską. Pozostała czwórka notuje zwyżki przekraczające w każdym przypadku 10 proc., a najlepszym wynikiem 54,4 proc. może się pochwalić PlayWay. Jego notowania, podobnie jak CD Projektu i Ten Square Games, są obecnie na rekordowo wysokich poziomach, co stanowi klasyczny sygnał kontynuacji hossy.

WIG-media to w tym roku lider zwyżek w gronie 14 indeksów sektorowych notowanych na GPW. W ciągu półtora miesiąca zyskał prawie 20 proc. Ten wynik to przede wszystkim zasługa jego dwóch głównych udziałowców. Akcje Wirtualnej Polski, która w portfelu indeksu waży aż 63,2 proc., podrożały już w tym roku o 20,6 proc. Cena akcji kontynuuje tym samym długoterminowy trend wzrostowy, który w 2019 r. przyniósł wzrost o 34,5 proc., a w 2018 r. o 11,1 proc. W ubiegłym tygodniu kurs wyznaczył historyczne maksimum 89 zł. Drugi główny udziałowiec WIG-media to Agora. Posiadająca 20,1-proc. wagę w indeksie spółka zwiększyła w tym roku swoją kapitalizację już o 28 proc. W biegłym tygodniu kurs dotarł do 13,5 zł. To najwyższa wycena od czerwca 2018 r. Ponadto średnie kroczące z 50 i 200 sesji utworzyły kilka dni temu formację złotego krzyża, wspierającą popyt w szerszym ujęciu czasowym.

Na drugim miejscu branżowego wyścigu 2020 są spółki motoryzacyjne. Skala wzrostu jest tu o połowę mniejsza niż w przypadku mediowych podmiotów. WIG-moto zyskał bowiem od początku roku 11,3 proc. Zupełnie inna jest też jego sytuacja techniczna. Indeks próbuje zmienić kierunek długoterminowego trendu i dopiero wchodzi na wzrostową ścieżkę. Notowania rosną od listopada i dopiero w ubiegłym tygodniu dotarły do ważnego oporu. Mowa o poziomie 3958 pkt, czyli barierze wyznaczonej przez lokalny szczyt z marca 2019 r. W tym kontekście WIG-moto jest teraz w fazie ważnego testu. Wspiera go złoty krzyż utworzony przez średnie z 50 i 200 sesji w poprzednią środę. Jeśli chodzi o motory napędowe tego sektora, to jest nim przede wszystkim Inter Cars, który posiada prawie 60-proc. wagę w indeksie i wzrósł od początku roku o 17,1 proc. Warto dodać, że po drodze cena wybiła się z ubiegłorocznej konsolidacji, a na wykresie pojawił się złoty krzyż. Warto też zwrócić uwagę na mniejszych udziałowców WIG-moto – Auto Partnera i AC, których notowania poruszają się w dłuższych tendencjach wzrostowych, a tegoroczną formą tylko potwierdzają siłę trendu.

W przedziale 4–8 proc. zysku od początku roku mieszczą się WIG reprezentujące branże spożywczą, budowlaną, informatyczną i nieruchomości. O ile pierwsze dwa są w fazie zmiany długoterminowego trendu na wzrostowy, o tyle dwa pozostałe są w książkowych układach hossy, udowadniają swoją relatywną siłę na tle szerokiego rynku.

Rynkowi hamulcowi

Każda opowieść ma swoich antybohaterów. Na naszej giełdzie są nimi w tym roku przede wszystkim spółki z udziałem Skarbu Państwa, będące głównymi graczami w segmentach WIG-paliwa i WIG-energia. Wprawdzie WIG-leki spadł od początku stycznia bardziej niż oba te wskaźniki (-16 proc., w porównaniu z odpowiednio -15 proc. i -11 proc.), ale w jego portfelu nie ma tak ważnych dla kondycji GPW spółek. W branży paliwowej głównym ciężarem jest oczywiście Orlen (ma 61-proc. udział w indeksie sektorowym i 10,4-proc. w WIG20). Od początku roku jego akcje potaniały o 16 proc., kontynuując trwający od jesieni trend spadkowy. We wtorek po południu cena akcji spadała już do 71,38 zł, co oznacza, że znalazła się najniżej od grudnia 2016 r. Płocki koncern znalazł się niedawno w naszym zestawieniu „Niedźwiedzi tygodnia", gdzie zwracałem uwagę na krzyż śmierci utworzony na jego wykresie przez średnie z 50 i 200 sesji. Orlen cierpi przede wszystkim z powodów politycznych. Perspektywa przejęcia Energi, niepewność wpływu tej fuzji na biznes oraz wypowiedzi polityków dotyczące ceny w wezwaniu wywołują silną presję podażową.

Energii naszemu rynkowi nie dodaje też branża energetyczna. WIG-energia szoruje po historycznym dnie (1705 pkt), podobnie jak jego główny udziałowiec PGE (ma wagę 46,3 proc.). Od początku roku akcje PGE potaniały o 17,9 proc., kontynuując bessę (w 2019 r. papiery zostały przecenione o 20,4 proc., a w 2018 r. o 17 proc.). Niestety, zbliżony obraz zobaczymy także na wykresach Tauronu i Enei (w sumie mają 27-proc. udział w indeksie WIG-energia). Kursy akcji obu spółek spadają i poruszają się poniżej swoich średnich 50- i 200-sesyjnej.

Foto: PARKIET

Z branżowej rozbieżności dotyczącej tegorocznej siły wyłaniają się dwa oblicza warszawskiej giełdy. To mocne – reprezentowane przede wszystkim przez małe i średnie spółki, i to słabe – w które wpisują się duże podmioty, zależne od państwa. W tym kontekście nie dziwi negatywna dywergencja między WIG20 a mWIG40 i sWIG80. Poniżej pytamy analityków, skąd biorą się te dwa światy i czy któryś z sektorów może niebawem dokonać jakiejś migracji...

Michał Krajczewski ekspert BM BNP Paribas

Od początku roku widzimy znaczną różnicę w zachowaniu poszczególnych indeksów sektorowych na polskiej giełdzie. Długoterminowy trend wzrostowy kontynuują nieruchomości oraz IT, zmiana trendu nastąpiła natomiast w przypadku WIG-media (wybicie z ruchu bocznego) oraz na WIG-motoryzacja (po prawie trzech latach spadków). Szukając przyczyn uzasadniających opisane ruchy, od strony fundamentalnej sektor IT możemy określić jako jeden z niewielu wzrostowych sektorów na GPW. Jeżeli chodzi o nieruchomości, to cały czas widzimy silny popyt zarówno w sektorze mieszkaniowym, jak i komercyjnym, co jest pochodną utrzymujących się niskich stóp procentowych i rosnących w kraju płac. Jeżeli chodzi o WIG-media i WIG-motoryzacja, trzeba zwrócić uwagę na bardzo skoncentrowany skład tych indeksów, gdzie jedna spółka (odpowiednio WP.PL oraz InterCars) stanowi ponad 60 proc. udziału i to jej notowania w większości stanowią o zachowaniu całego sektora. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w przypadku sektorów pozostających w tyle za rynkiem, czyli WIG-paliwa (ponad 60 proc. udziału PKN Orlen), WIG-leki (ok. 50 proc. CelonPharma), WIG-chemia (ok. 50 proc. Grupa Azoty) oraz WIG-energia (prawie 50 proc. PGE). O analizie sektorowej możemy w przypadku tracących sektorów mówić jedynie o WIG-energia, w skład którego wchodzą cztery duże spółki. Jednak sytuacja każdej z nich jest podobnie negatywnie oceniana przez rynek kapitałowy, na co wpływ ma polityka Skarbu Państwa wobec akcjonariuszy mniejszościowych (prawdopodobny brak dywidend) oraz zmiany w strategiach i wzrost inwestycji. PZ

Sobiesław Kozłowski ekspert Noble Securities

Mocne zachowanie wybranych średnich spółek pociągnęło w górę WIG-info, WIG-media, WIG-moto, w których jedna lub dwie spółki mają decydujący udział w indeksie. Na tym tle wyróżnia się dość zdywersyfikowany WIG-nieruchomości, któremu zdają się sprzyjać fundamenty. Nadal na GPW mamy do czynienia z dwoma światami, czyli silnym zachowaniem misiów, mocniej zależnych od krajowego salda napływów na rynek, oraz WIG20 zależnego od globalnych nastrojów i mającego XX-wieczną strukturę. Branża energetyczna jest obciążona miksem perspektywy gigantycznych wydatków inwestycyjnych na odtworzenie mocy wytwórczych, wymagającą strukturą kosztów i presją ekologiczną. W przypadku WIG-paliwa CAPEX zdecydowanie przekracza oczekiwania rynkowe, a do tego dochodzi niepewność dotycząca efektywności inwestycji i fuzji. W przypadku spółek z udziałem Skarbu Państwa trudno o zmianę nastawienia, choć sygnalizowana gotowość do przeglądu opcji źródła zasilania Ostrołęki C może być punktem zwrotnym o wartości 6 mld zł. Co ciekawe, WIG20TR w USD po ustanowieniu trzeciej pod względem głębokości słabości w relacji do MSCI EM zaczyna wykazywać relatywną siłę. W przypadku średnich spółek zakładam, że aktualnie dokonuje się zmiana struktury popytu, która z racji genezy ma argumenty, aby potrwać co najmniej kilka miesięcy lub kwartałów. Historycznie niskie oprocentowanie lokat, potencjał do atrakcyjnych stóp zwrotu za pierwsze miesiące 2020 r., historycznie niski poziom wycen oraz ograniczone powiązania z globalnym rynkiem kapitałowym zdają się sprzyjać „misiom". PZ

Kamil Hajdamowicz ekspert, Vienna Life

Krajowy rynek akcji od dawna nie jest homogenicznym tworem – w podobnym otoczeniu makroekonomicznym jedne sektory dynamicznie zyskiwały w ostatnich miesiącach, podczas gdy drugie traciły. Kluczowa jest przynależność do określonych segmentów rynku. Od wielu miesięcy duże spółki zachowują się słabiej niż cały rynek, ponosząc nieproporcjonalny do fundamentów koszt ekspozycji na inwestorów zagranicznych i zwyżki globalnej niepewności. Drugim elementem jest polityka akwizycji i dywidend, która negatywnie wpływa na postrzeganie dużych spółek państwowych. Z drugiej strony sektory mocno zyskujące korzystają z trendów widocznych w krajowej gospodarce, jak postępująca cyfryzacja, wzrost zamożności konsumentów czy widoczny wciąż niedobór powierzchni mieszkalnych. Zaryzykuję tezę, że ten rok może być powrotem spółek energetycznych. Biorąc pod uwagę poprawę otoczenia (niskie ceny węgla, podwyżki cen prądu) i niski poziom wycen, sektor ten przy sprzyjającym otoczeniu międzynarodowym może zyskiwać. Jest to gra pod powrót do wartości godziwej, nie zaś budowanie długoterminowej wartości, gdyż z globalnymi trendami, jak dekarbonizacja, w perspektywie kilku–kilkunastu lat trudno dyskutować. Duże szanse na wzrost ma WIG-leki, nie skreślałbym go w kilkumiesięcznej perspektywie. Uważałbym na WIG-moto – dwie główne spółki są już drogie. Z pewną ostrożnością podchodziłbym do sektora nieruchomości, który co prawda nie ma zamiaru zwalniać, ale biorąc pod uwagę czas trwania trendu, może zaliczyć powtórkę z 2018 r. PZ

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA