Foto: parkiet.com

Po tym, jak w drugim kwartale główne indeksy, takie jak S&P 500 i Nasdaq Composite, osiągnęły rekordowe maksima, akcje spółek półprzewodnikowych we wtorek ponownie odnotowały spadki.

Akcje spółek z branży chipów doświadczyły już wcześniej dużych wyprzedaży – jednym z godnych uwagi przykładów była wyprzedaż w styczniu 2025 roku, inspirowana akcją DeepSeek, która doprowadziła do znacznego spadku akcji Nvidii. Jednak w miarę jak ceny półprzewodników w lipcu nadal spadały, najnowsze wyzwanie okazuje się jeszcze bardziej trwałe.

Philadelphia Semiconductor Index, popularny indeks spółek z branży półprzewodników notowanych w USA, wszedł na początku tego miesiąca w strefę bessy i od tamtej pory nadal spada. We wtorek  spadł o 24,5 proc. od swojego rekordowego maksimum z końca czerwca i we wtorek znalazł się w strefie bessy, co oznacza spadek o 20 proc. lub więcej w stosunku do ostatniego rekordowego poziomu. Akcje kilku gigantów branży chipów i pamięci znacznie spadły. Sandisk zakończył dzień spadkiem o 14 proc., podczas gdy AMD, ARM Holdings, Micron i Seagate straciły ponad 8 proc. Akcje Dell Technologies, wiodącego producenta serwerów dla centrów danych wykorzystujących chipy i pamięci tych firm, spadły o 8,1 proc. Akcje Intela spadły o 5,8 proc.

Niektóre główne spółki produkujące chipy, które nie znajdują się w indeksie Nasdaq-100, odnotowały jeszcze większe spadki. Wartość Sandiska spadła o ponad połowę od szczytu z końca czerwca.

Presja ze strony spółek z sektora MŚP, w połączeniu z utrzymującym się spadkiem wartości akcji niektórych gigantów technologicznych o dużej kapitalizacji, takich jak Microsoft i Alphabet, spowodowała, że indeks Nasdaq-100 znajdował się na granicy korekty. Według danych FactSet,  spadł o 9,4 proc. od szczytu z początku czerwca.

Wyprzedaż rozpoczęła się w nocy w Azji

Akcje były przedmiotem obrotu na rynkach w Korei Południowej, Japonii i na Tajwanie. Walory Samsung Electronics i SK Hynix, głównych producentów pamięci wykorzystywanych w centrach danych AI, spadły o ponad 15 proc. Akcje Kioxia, innego producenta pamięci masowej, spadły o 18 proc.

W nocy południowokoreański indeks giełdowy Kospi kontynuował spadek z ostatniego rekordowego poziomu do ponad 30 proc. Jak zauważyła Bespoke Investment Group, spadek ten nastąpił gwałtownie, w ciągu zaledwie ostatnich 25 dni handlowych. Gwałtowny spadek tego indeksu nastąpił po oszałamiającym, 300-procentowym wzroście, który rozpoczął się w kwietniu 2025 roku i zakończył pod koniec czerwca.

„Po jednym z najbardziej parabolicznych wzrostów w historii głównego globalnego indeksu, KOSPI znajduje się obecnie w trakcie jednego z najszybszych spadków w historii bessy” – napisali analitycy Bespoke.

Najnowsza fala niepokoju inwestorów nastąpiła po poniedziałkowym doniesieniu, że chińska firma wspierana przez państwo rozpoczęła masową produkcję krajowych narzędzi do produkcji chipów.

Akcje Apple na krótko przekroczyły 5 bilionów dolarów

Wtorkowe ruchy wyprzedzają ważne raporty o zyskach, które zostaną opublikowane w dalszej części tygodnia przez Meta, Amazon, Microsoft i inne firmy, które wydają setki miliardów dolarów na budowę centrów danych AI. Wyniki te mogą okazać się kluczowe dla trajektorii rynku.

W zeszłym tygodniu akcje Alphabet spadły o 7 proc. po tym, jak firma opublikowała wyniki i zwiększyła prognozowane nakłady inwestycyjne do 205 mld USD Większość z nich zostanie przeznaczona na budowę i rozbudowę centrów danych.

Analityk technologiczny Evercore, Mark Mahaney, powiedział w zeszłym tygodniu, że Alphabet prawdopodobnie przygotuje grunt pod podobne działania Microsoftu i Amazona, gdy opublikują swoje raporty w tym tygodniu.

„Wzrost nakładów inwestycyjnych zwiększa prawdopodobieństwo podobnego zachowania ze strony AWS i Azure” – napisał, odnosząc się do nakładów inwestycyjnych, czyli pieniędzy, jakie firmy wydają na budowę infrastruktury fizycznej.

Mimo to, pomimo niepokoju inwestorów, „popyt na chmurę wydaje się niesłabnący” – dodał.

W piątek JPMorgan poinformował, że wydatki firm związane ze sztuczną inteligencją mają zbliżyć się do „około 870 mld USD do końca 2026 roku”. To o 77 proc. więcej niż w analogicznym okresie rok temu. Tak zwane firmy hiperskalerowe, takie jak Amazon, Meta, Microsoft i Alphabet, odpowiadają za „około 750 mld USD z tej sumy” – powiedział Fabio Bassi, dyrektor ds. strategii cross-asset w JPMorgan.

Akcje Apple, który nie wydaje setek miliardów dolarów na budowę własnych centrów danych, odnotowały we wtorek wzrost o około 1 proc. i po raz pierwszy na krótko przekroczyły 5 bln USD wartości rynkowej. To dopiero drugi raz, kiedy jakakolwiek firma osiągnęła ten kamień milowy.

Inwestorzy obawiają się o ostateczny zwrot z inwestycji w sztuczną inteligencję

Kiedy pod koniec zeszłego miesiąca handel akcjami spółek półprzewodnikowych zaczął się chwiać, wielu analityków z Wall Street początkowo liczyło tylko na krótkotrwałe pogorszenie koniunktury. W obliczu zbliżającej się kolejnej rundy rekordowych zysków spółek, wielu uważało, że to tylko kwestia czasu, zanim kolejna runda podwyżek cen akcji spółek z branży hiperskalowej ponownie zaowocuje wzrostem cen akcji spółek z branży infrastruktury AI.

Jednak sytuacja nie wygląda tak różowo – przynajmniej na razie. Nikt nie zaprzecza, że popyt na układy pamięci, procesory graficzne i inne niezbędne komponenty ma pozostać silny. Jednak dobre raporty Alphabet i Celestica nie uciszyły obaw inwestorów o ostateczny zwrot z inwestycji w sztuczną inteligencję. Optymistyczne wypowiedzi prezesów, w tym Jensena Huanga z Nvidii i Andy'ego Jassy'ego z Amazona, nie zmieniły znacząco sytuacji.

„Jest zbyt wiele pytań i za mało odpowiedzi związanych z rozwojem sztucznej inteligencji. Zwrot z inwestycji w hiperskalowe firmy i skala tworzenia wartości przez sztuczną inteligencję wciąż pozostają otwarte” – napisał Dennis DeBusschere, główny strateg rynkowy w 22V Research, w komentarzu udostępnionym MarketWatch.

W drugim kwartale inwestorzy masowo inwestowali w produkty lewarowane, takie jak ETF-y, próbując wykorzystać gwałtowny wzrost cen akcji spółek z grupy półprzewodnikowej. Teraz te pozycje są wyprzedawane. Pozostaje jednak pytanie, czy jest to po prostu korekta pozycjonowania, czy początek większego spadku.

„Pytanie brzmi, poza oczyszczeniem pozycjonowania…, co ponownie uruchomi handel sztuczną inteligencją? Ponieważ wydaje się bardzo niepewne, czy świetne [liczby] w ogóle zostaną nagrodzone” – napisał Jeffrey Favuzza, trader giełdowy w Jefferies.