Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IX jest na NYMEX w Nowym Jorku po 81,91 USD - wyżej o 3,34 proc.

Brent na ICE na IX jest wyceniana po 87,11 USD za baryłkę, w górę o 3,59 proc. i po spadku w ciągu 3 poprzednich sesji o 16 proc.

Wznowienie ataków

Na Bliskim Wschodzie wybuchła nowa fala walk, co grozi dalszymi zakłóceniami w przepływie energii z regionu i niweczy wysiłki dyplomatyczne mające na celu zakończenie trwającego od kilku miesięcy konfliktu.

Siły zbrojne USA i Arabii Saudyjskiej przeprowadziły we wtorek uderzenia przeciwko wspieranym przez Iran terrorystom na terytorium Iraku - poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Był to odwet na ich ataki na siły USA i saudyjską infrastrukturę energetyczną.

Dowództwo napisało, że podlegające mu siły oraz wojsko Arabii Saudyjskiej przeprowadziły we wtorek "precyzyjne uderzenia w Iraku przeciwko związanym z Iranem terrorystom, których Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) skierował do atakowania sił amerykańskich oraz saudyjskiej infrastruktury energetycznej".

Amerykańskie i saudyjskie samoloty bojowe zaatakowały wiele obiektów logistycznych i magazynów broni wykorzystywanych przez "terrorystów" we wschodnim Iraku.

Według dowództwa w okresie od lutego do kwietnia 2026 roku odnotowano ponad 600 prób ataków na obywateli USA oraz amerykańskie obiekty w Iraku, przeprowadzonych przez związane z Iranem milicje terrorystyczne.

IRGC oraz jego terrorystyczne siły zastępcze (proxy) muszą zaprzestać tych ataków, aby uniknąć dalszej odpowiedzi militarnej ze strony Stanów Zjednoczonych - ostrzegł CENTCOM.

Wcześniej we wtorek dowództwo podało, że Iran wystrzelił tego dnia wiele pocisków balistycznych w kierunku amerykańskich sił zbrojnych na Bliskim Wschodzie, ale wszystkie rakiety przechwycono.

W poniedziałek ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało o przechwyceniu i zniszczeniu kilku dronów, których celem była stolica, Rijad, oraz instalacje petrochemiczne na wschodzie kraju. Drony miały zostać wystrzelone z Iraku.

Tymczasem Gwardia Rewolucyjna Iranu poinformowała w środę o zaatakowaniu trzech tankowców w cieśninie Ormuz i wystrzeleniu rakiet na bazę USA w Jordanii.

Do eskalacji dochodzi po pięciodniowej przerwie w działaniach wojennych w regionie, według Teheranu w odpowiedzi na uderzenia sił USA i Arabii Saudyjskiej w Iraku.

"Dopóki będą kontynuowane groźby wobec Islamskiej Republiki Iranu i nielegalne, brutalne działania sił amerykańskich przeciwko naszym interesom, opór będzie trwał" – oświadczyła w komunikacie Gwardia Rewolucyjna.

W oczekiwaniu na spotkanie OPEC+

Inwestorzy nadal oczekują tymczasem na działania dyplomatyczne mające na celu zakończenie wojny na Bliskim Wschodzie, ale analitycy wskazują, że sceptycznie podchodzą do możliwości znaczącego przełomu w tej sprawie.

"Wciąż jesteśmy sceptyczni, czy stoimy u progu przełomu dyplomatycznego, który rozwiąże konflikt (...)" - piszą w rynkowej nocie analitycy RBC Capital Markets LLC.

"Ciągłe zagrożenie ze strony rakiet, min, dronów i opłat w cieśninie Ormuz sprawia, że znaczna część przewozów morskich ropy pozostanie +na uboczu+" - dodają.

W środę rano ruch statków przez cieśninę Ormuz, która łączy Zatokę Perską z globalnymi rynkami, jest niewielki - przez ten szlak wodny przepłynęły na razie tylko 2 statki towarowe - wynika z danych firmy Kpler.

Tymczasem w USA widać spadek zapasów ropy naftowej. Branżowy raport Amerykańskiego Instytutu Paliw (API) pokazał spadek zapasów ropy w ub. tygodniu o 3,3 mln baryłek. Zapasy ropy w hubie Cushing spadły o 300 tys. baryłek - wynika z danych API.

Nieco więcej jest za to benzyny i paliw destylowanych - w ub. tygodniu ich zapasy wzrosły odpowiednio o 900 tys. i 400 tys. - wyliczył API.

Uważnie obserwowane na rynkach będzie tymczasem zbliżające się wirtualne spotkanie krajów sojuszu OPEC+, 2 sierpnia.

Grupa producentów ropy z OPEC+ planuje ratyfikować porozumienie o zwiększeniu wrześniowej kwoty dostaw ropy o 188 tys. baryłek dziennie, ale plan ten jeszcze może ulec zmianie w zależności od okoliczności - poinformowali delegaci na to spotkanie pragnący zachować anonimowość.

Wrześniowe zwiększenie kwoty dostaw może zakończyć etap podwyżek produkcji przez OPEC+, bo sojusz nie ma w planach dalszych podwyżek w tym roku.

Analitycy przypominają, że wojna na Bliskim Wschodzie zmusiła najważniejszych producentów ropy z regionu do ograniczenia produkcji i eksportu ropy.