Reklama

Amerykańscy pracownicy zabierają do domu najmniejszą część PKB od 1947 r.

Udział płac i pensji w amerykańskim PKB gwałtownie spadł w III kwartale ubiegłego roku. Wyniósł 53,8 proc., co stanowi najniższy poziom w historii współczesnych serii danych powiązanych z PKB od rozpoczęcia gromadzenia danych w 1947 r.

Publikacja: 12.01.2026 09:22

Amerykańscy pracownicy zabierają do domu najmniejszą część PKB od 1947 r.

Foto: Chris Ratcliffe/Bloomberg

https://pbs.twimg.com/media/G-PhJx_XkAAae0F?format=jpg&name=900x900

Dane Biura Statystyki Pracy (Bureau of Labor Statistics) pokazują, że odczyt ten spadł z 54,6 proc. w poprzednim kwartale i był znacznie niższy od średniej 55,6 proc. odnotowanej dotychczas w latach 20. XXI wieku.

Podczas gdy PKB nadal rósł, część przypadająca pracownikom stale się kurczyła, mimo że firmy odnotowały jedne z najwyższych marż zysku od dziesięcioleci.

Wskaźnik udziału siły roboczej jest śledzony od 1947 roku i na krótko wzrósł w 2020 roku, w szczytowym momencie pandemii. Od tego czasu systematycznie spada. W tym samym okresie wzrosły zyski przedsiębiorstw, co wzbudziło nowe obawy dotyczące luk dochodowych w gospodarce USA, ponieważ ekspansja PKB nie podniosła płac pracowników w tym samym tempie.

Reklama
Reklama

Gwałtowny spadek w III kwartale będzie musiał zostać potwierdzony w świetle opublikowanych danych o PKB za III kwartał, których tempo wzrostu wzbudziło niemałe zainteresowanie i może, w obliczu obecnych perturbacji, ulec znaczniejszej rewizji niż było to historycznie normą.

Spadek wskaźnika w ciągu ostatnich 25 lat w dużej mierze wyjaśnia pogarszający się klimat polityczny USA. W dłuższej perspektywie można zauważyć wpływ masowego outsourcingu dawnych, dobrze płatnych miejsc pracy w przemyśle, głównie do Chin, odbicia pewnych wydarzeń: szok w Chinach w latach 2000. po przystąpieniu do WTO, a następnie stagnację w latach 2010. i ostatnie wstrząsy.

Teraz, gdy robotyka nabiera rozpędu, plus zbliżający się wzrost sztucznej inteligencji (AI), jakiekolwiek moce przerobowe przemysłu, jeśli zostaną z powrotem przeniesione do Stanów Zjednoczonych, mogą być bardzo ograniczone w kontekście tworzenia prawdziwych miejsc pracy. Do tego dochodzi ryzyko związane z tradycyjnymi, „standardowymi” stanowiskami pracy dla białych kołnierzyków.

Jeśli prognozy dotyczące wzrostu produktywności, na jakie liczą zwolennicy masowego wdrażania studiów magisterskich (LLM), okażą się prawdziwe, to nie widać, co mogłoby zapobiec spadkowi tego wskaźnika w ciągu najbliższych dziesięciu lat do 40 proc., a może nawet niżej.

Produktywność rośnie, mimo że zatrudnienie pozostaje ograniczone

Raport BLS wykazał, że produktywność pracy w USA wzrosła w trzecim kwartale w najszybszym tempie od dwóch lat.

Ekonomiści powiązali część tego wzrostu z rosnącym wykorzystaniem sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwach. Wzrostowi produktywności towarzyszył spadek udziału siły roboczej w PKB, co tworzyło niejednolity obraz korzyści gospodarczych.

Reklama
Reklama

Ekonomiści twierdzą, że potrzeba więcej danych, aby zrozumieć, jak sztuczna inteligencja wpływa na zatrudnienie i płace. Z jednej strony, wyższa produktywność może wspierać szybszy wzrost PKB bez wzrostu inflacji. Z drugiej strony, firmy mogą zwiększać produkcję, zatrudniając jednocześnie mniej pracowników, co wywiera presję na płace powiązane ze wzrostem PKB.

BLS definiuje udział pracy jako „odsetek produktu gospodarczego przypadający pracownikom w formie wynagrodzenia”. Obejmuje to płace, pensje, premie i składki emerytalne. Pomimo solidnego wzrostu PKB, odsetek ten nadal spada.

Prezes Banku Rezerwy Federalnej w Richmond Tom Barkin powiedział, że ostatnie dane wskazują na umiarkowany wzrost zatrudnienia i niską atrakcyjność dla pracodawców. Dane opublikowane przez Biuro Statystyki Pracy (Bureau of Labor Statistics) pokazały, że pracodawcy stworzyli w zeszłym miesiącu 50 000 miejsc pracy. Stopa bezrobocia spadła nieznacznie do 4,4 proc., mimo spowolnienia tempa zatrudnienia.

– Ta delikatna równowaga między umiarkowanym wzrostem zatrudnienia a umiarkowanym wzrostem podaży pracy wydaje się utrzymywać, co jest zachęcające – powiedział Barkin. Dodał, że firmy zachowują ostrożność i polegają na wzroście wydajności, aby działać z mniejszą liczbą pracowników. Dodał, że takie podejście wpłynęło na decyzje dotyczące zatrudnienia, podczas gdy PKB nadal rośnie.

Podkreślił, że urzędnicy Rezerwy Federalnej muszą zachować czujność w związku z ryzykiem wzrostu bezrobocia i utrzymującej się inflacji.

Inwestorzy spodziewają się dwóch obniżek stóp Fed w tym roku

Decydenci obniżyli referencyjną stopę procentową po raz trzeci z rzędu w zeszłym miesiącu, ale nadal pozostają podzieleni w sprawie dalszych obniżek z powodu niepewności związanej z inflacją i rynkiem pracy.

Reklama
Reklama

Inwestorzy spodziewają się obecnie dwóch obniżek stóp o ćwierć punktu procentowego w tym roku. Rynki nie zobaczą kolejnego ruchu aż do kwietnia lub czerwca.

– Inflacja utrzymuje się powyżej naszego celu od prawie pięciu lat – powiedział Barkin. – Jest w znacznie lepszym stanie niż dwa lub trzy lata temu, ale z pewnością nie jest jeszcze w pełni na dobrej drodze. Stopa bezrobocia wzrosła w zeszłym roku, a wzrost zatrudnienia jest umiarkowany – stwierdził. – Dlatego uważam, że trzeba obserwować oba te czynniki.

Wykres Dnia
Sztuczna inteligencja i centra danych zabierają światu prąd
Wykres Dnia
Amerykański rynek obligacji korporacyjnych jest w lepszej kondycji niż kiedykolwiek
Wykres Dnia
Użytkownik rynku prognoz zarobił 436 000 dolarów, obstawiając schwytanie Maduro
Wykres Dnia
W największych niemieckich firmach spada reprezentacja kobiet w zarządach
Wykres Dnia
Ponad 9 bilionów dolarów amerykańskiego długu zapada w 2026 r.
Wykres Dnia
Od gigantów, przez małe sklepiki, po zwykłych ludzi: fala bankructw w USA
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama