Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania USA w ostatniej chwili doprowadziły do fiaska kluczowych negocjacji handlowych.
  • Które kanadyjskie branże uderzą amerykańskie cła i jaką strategię odwetową przygotowuje rząd.
  • Na czym polega długofalowy plan Ottawy na uniezależnienie gospodarki od amerykańskiego rynku.

Informując o zawieszeniu negocjacji na krótko przed piątkowym upływem ultimatum, premier Kanady Mark Carney zapowiedział, że jego kraj odpowie nałożeniem ceł na amerykańskie produkty w stosunku „dolar za dolara”. Carney oświadczył, że „zmiany wprowadzone przez USA w ostatnim momencie były niesprawiedliwe, nieuzasadnione ekonomicznie i całkowicie podważyły wiarygodność ewentualnego porozumienia”.

Czytaj więcej

40 bilionów dolarów długu USA. Historyczny rekord i widmo kryzysu

– Podjąłem decyzję o zawieszeniu rozmów handlowych ze Stanami Zjednoczonymi i poleciłem naszym negocjatorom natychmiastowy powrót do Ottawy – oświadczył Carney. – Strona kanadyjska działała w dobrej wierze i z determinacją broniła naszych interesów do samego końca. Jednak modyfikacje warunków zaproponowane w ostatnim momencie przez USA były niesprawiedliwe, nieuzasadnione ekonomicznie i całkowicie podważyły wiarygodność ewentualnego porozumienia – dodał.

Premier zapowiedział również, że w najbliższych dniach rząd przedstawi dodatkowy pakiet wsparcia dla krajowych przedsiębiorstw i pracowników. Ma on uzupełnić program pomocy o wartości 25 mld dolarów kanadyjskich, uruchomiony na przestrzeni ostatnich 18 miesięcy.

Fiasko rozmów, cła wchodzą w życie

Teraz, po fiasku rozmów, w Kanadę uderzą nowe, 50-procentowe stawki na eksport towarów o wartości ok. 20 mld dolarów. Trump nałożył je na podstawie ustawy taryfowej z 1930 roku (Tariff Act of 1930) – prawa pochodzącego z czasów Wielkiego Kryzysu. 

Nowe taryfy objęły m.in. wino, nabiał, cement, odzież oraz sprzęt hokejowy. Dołączają one do restrykcji, które USA wprowadziły już wcześniej na kanadyjską stal, aluminium, samochody i drewno konstrukcyjne.

Czytaj więcej

Ameryka Trumpa buduje nowy mur z ceł

Załamanie rozmów oznacza zwrot o 180 stopni w porównaniu z początkiem tygodnia, kiedy przedstawiciele obu rządów z optymizmem mówili o bliskim kompromisie. Wskazywało na to wtorkowe odroczenie przez Trumpa wejścia w życie nowych taryf o trzy dni. Prezydent USA tłumaczył wówczas, że zdecydował się na ten ruch, gdyż był przekonany o osiągnięciu satysfakcjonującego obie strony porozumienia.

Również Carney jeszcze w środę informował o przełomie w negocjacjach. Z doniesień amerykańskich mediów wynikało, że strony były bliskie uzgodnienia obniżki ceł na stal, aluminium i samochody, a także powrotu amerykańskich alkoholi do kanadyjskich sklepów. Ostatecznie jednak rozmowy zakończyły się fiaskiem.

Kanada obiera własny kurs

Carney podkreślił, że choć Kanada nie zamierza rezygnować ze współpracy z USA, nie podpisze umowy za wszelką cenę.

– Naszym celem było wynegocjowanie jak najlepszych warunków, ale nie pod presją czasu czy narzuconych dyktatów – zaznaczył premier. Przypomniał przy tym, że od półtora roku jego gabinet konsekwentnie buduje niezależność gospodarczą, dywersyfikując rynki zbytu i ograniczając uzależnienie od Amerykanów.

Według Carneya ta strategia przynosi realne efekty. Kanada przygotowuje obecnie projekty infrastrukturalne o wartości niemal 500 mld dolarów kanadyjskich, otwiera nowe kierunki handlowe i posiada bezcłowy dostęp do rynku liczącego 1,5 mld konsumentów. Plan Ottawy zakłada podwojenie tej bazy do końca 2026 roku.

Szef rządu zwrócił także uwagę na mocne fundamenty makroekonomiczne: tempo wzrostu gospodarczego Kanady jest obecnie drugim najwyższym w grupie G7, przyrost miejsc pracy następuje czterokrotnie szybciej niż w USA, a napływ inwestycji zagranicznych osiągnął poziom nienotowany od dwóch dekad.

– Nasz rząd jako jeden z pierwszych zrozumiał, że Ameryka przewartościowuje wszystkie swoje relacje handlowe, nakładając cła nawet na najbliższych sojuszników – podsumował Carney. – Nie pozwolimy, by ktokolwiek decydował o naszej przyszłości. Sami określimy swój kurs.

Nowy kryzys celny oznacza gwałtowny wzrost napięcia na linii Waszyngton–Ottawa i stawia pod znakiem zapytania nadchodzące negocjacje w sprawie odnowienia umowy USMCA. Przed kanadyjskimi władzami stoi teraz wyzwanie szybkiej ochrony sektorów najbardziej narażonych na skutki ograniczeń w handlu z kluczowym partnerem.