Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym polega dwutorowa strategia VRG, w której jeden segment jest stabilizowany, a drugi dynamicznie rozwijany.
- Z jakimi wyzwaniami mierzy się marka Vistula i jaki nowy koncept sklepu ma odwrócić jej słabsze wyniki.
- W jaki sposób powrót do pracy biurowej ma wpłynąć na wyniki finansowe segmentu odzieżowego grupy.
- Jak przebiega ekspansja marki W.Kruk na Węgrzech i jakie są dalsze plany rozwoju zagranicznego grupy.
Jeśli chodzi o wyniki finansowe Grupy VRG, to na piątkowej telekonferencji zarząd nie zdradził konkretnych oczekiwań, ale w dalszym ciągu plany grupy skupiają się wokół hasła „rentowny wzrost”.
Finansowe cele zarządu VRG
– Wzrost marży brutto to najważniejszy cel, który postawiliśmy sobie dwa lata temu. Zmierza to do dalszej poprawy operacyjnej – powiedział Mateusz Kolański, prezes VRG. Pytany, czy marża brutto ma jeszcze potencjał wzrostowy powiedział: – Drzewa nie rosną do nieba, ale pewną przestrzeń do wzrostu w tym obszarze jeszcze widzimy.
– W drugiej połowie roku podtrzymujemy nasze cele: dalszy wzrost sprzedaży i marży brutto oraz poprawę rentowności operacyjnej – zapowiedział.
– Co do zasady, segment odzieżowy to stabilizacja powierzchni i drobny tuning, jeśli chodzi o lokalizacje nierentowne. W segmencie jubilerskim planujemy dalszy wzrost w obu markach na wszystkich rynkach – mówił natomiast Michał Zimnicki, wiceprezes VRG, nie podając szczegółów.
Czas na wzrosty sieci odzieżowej
Po półroczu na sieć sklepów Grupy VRG składało się 275 sklepów odzieżowych i 257 sklepów jubilerskich, czyli ogółem 523 sklepy (80 z nich prowadzili franczyzobiorcy). Łączna powierzchnia sklepów grupy liczyła sobie 53,1 tys. m kw.
W porównaniu ze stanem na koniec czerwca 2025 r. oznaczało to wzrost liczby sklepów o 54, a powierzchni sklepów o około 4,2 tys. m kw. (8,6 proc.). Większa liczba sklepów grupy to efekt przejęcia sieci Lilou (dodatkowe 52 sklepy na koniec czerwca) oraz otwierania nowych salonów W.Kruk, przy jednoczesnym ograniczeniu liczby sklepów odzieżowych.
Zarząd modowo–jubilerskiej grupy planuje obecnie, że do końca roku sieć rozwinie się do poziomu 549 sklepów i 54,9 tys. m kw., a sklepy W.Kruk i Lilou niemal dogonią pod względem liczebności segment odzieżowy (272 vs. 277 lokalizacji).
W porównaniu z końcem czerwca oznaczać to będzie wzrosty w obu segmentach. To zmiana w porównaniu z trwającą od kilku lat falą zamknięć sklepów VRG z modą.
- Dynamika zamknięć sklepów odzieżowych wyhamowała i w tym roku ich już nie planujemy. Zaczęły nam towarzyszyć wzrosty: nowe otwarcia, relokacje i zwiększenia powierzchni – powiedział Michał Zimnicki.
Vistula z nowym konceptem
Największym dylematem zarządu VRG była w ostatnich latach marka Vistula. Także w drugim kwartale, który grupa podsumowała w opublikowanym w czwartek sprawozdaniu finansowym, marka ta zanotowała najsłabszą dynamikę sprzedaży (spadek) na tle innych z portfela VRG.
– Vistula najmocniej zoptymalizowała sieć i skróciła dystrybucję. Później o około 3 tygodnie wystartowaliśmy też w tych sklepach z wyprzedażą. Dlatego też zanotowaliśmy spadki przychodów w czerwcu. Z drugiej strony ochroniliśmy marżę – tłumaczy Mateusz Kolański.
Według niego klienci chętniej kupowali przecenione starsze kolekcje, co powodowało, że nowe „się odkładały”. - Robimy wszystko, aby to zmienić – mówi szef VRG.
– Vistula została najbardziej doświadczona kryzysem w branży fashion. Wyniki jej zawsze były nieco słabsze niż w innych markach. Myślę, że nasz zespół jest na dobrej drodze, aby pozytywnie dynamizowała przychody segmentu – zapowiedział Kolański.
Menedżerowie grupy poinformowali, że rusza ona z nowym konceptem sklepów Vistuli. Pierwszy flagowy sklep pod tym szyldem w nowym formacie ruszył w Rzeszowie. Kolejny powstaje obecnie w Warszawie w galerii „Złote Tarasy”. – Dużo sobie po nim obiecujemy – mówi Mateusz Kolański.
Pytany, dlaczego pierwszy sklep ruszył w Rzeszowie mówi: – Chcieliśmy przetestować nowy koncept i upewnić się, że salon w Warszawie będzie taki, jaki sobie zaplanowaliśmy.
Mateusz Kolański: ważny okres powrotu do biur
– Jesteśmy gotowi do sezonu jesień-zima. Nie przewidujemy żadnych opóźnień w dostawach. Przed nami ważny dla naszej branży okres powrotu do biur, w którym konsumenci wymieniają garderobę casualową i formalną – powiedział także Mateusz Kolański.
W odzieżowym segmencie VRG planowane są także inne zmiany. Jakiś czas temu grupa wystawiła na sprzedaż markę Deni Cler. W piątek podtrzymano, że nadal taki jest plan. – Jest zainteresowanie, jeśli chodzi o zakup Deni Cler – powiedział Michał Zimnicki.
Grupa VRG zarabia najwięcej na sprzedaży biżuterii i zegarków. Aby rozwijać ten segment przejęła grupę Lilou i ma w planach otwieranie kolejnych sklepów tej sieci. Z kolei jej marka W.Kruk rozwija działalność w Polsce i na Węgrzech, gdzie grupa ma kilkanaście sklepów. – Najbliższe miesiące przyniosą poprawę zyskowności sklepów na Węgrzech – zapowiedział wiceprezes Zimnicki.
– Na rynku węgierskim przychody z metra kwadratowego są niższe niż te, które obserwujemy w Polsce. Sklepy te – mamy ich 19 – muszą się wygrzać – mówił także.
Zarząd nie zdradził planów dalszego rozwoju grupy za granicą, ale też nie zaprzeczył, że takie są.
Wyniki Grupy VRG zbliżone do oczekiwań. Trwa skup akcji
W pierwszym półroczu Grupa VRG wypracowała 44,6 mln zł zysku netto, o prawie 29 proc. więcej niż rok wcześniej. EBITDA grupy wzrosła o ponad 29 proc., do 151,1 mln zł, przy jednoczesnym wzroście przychodów ze sprzedaży o 18,0 proc. do prawie 792 mln zł. Marża brutto na sprzedaży zwiększyła się o 2,5 pkt. proc. z 55,8 proc. do 58,3 proc.
W pierwszym półroczu 2026 r. udział sprzedaży internetowej w przychodach Grupy wynosił 15,6 proc., co daje wzrost o 1,2 pkt. proc. rok do roku – poinformowała firma.
W samym drugim kwartale przychody Grupy VRG wyniosły 435,4 mln zł i były o 15,3 proc. wyższe niż rok wcześniej. Marża brutto na sprzedaży zwiększyła się o 2,9 pkt. proc., z 56,9 proc. do 59,8 proc., przyczyniając się do wzrostu zysku operacyjnego (wg MSSF 16) do 58,9 mln zł (plus 29 proc. rok do roku). Zysk netto Grupy VRG w II kwartale wyniósł 44,8 mln zł, rosnąc o 56,4 proc. rok do roku.
W porównaniu z oczekiwaniami analityków zebranymi przez PAP przychody kwartalne okazały się niższe (przewidywano 444 mln zł), zysk operacyjny i EBITDA zbliżone (biura oczekiwały średnio 58,9 mln zł zysku operacyjnego), a zysk netto o 5 proc. wyższy (spodziewano się niecałych 43 mln zł zarobku).
VRG jest w trakcie skupu akcji własnych. 7 sierpnia spółka zaprosiła akcjonariuszy do składania ofert sprzedaży nieco ponad 8,44 mln akcji (3,6 proc. wszystkich) proponując, aby cena zmieściła się w przedziale 5,5-6 zł. Oferty przyjmuje do 26 sierpnia. W piątek, gdy powstawał ten materiał akcja VRG kosztowała 5,74 zł po wzroście w ciągu dnia o 2,5 proc.
Skupione walory mają zostać wykorzystane na potrzeby realizacji programu menedżerskiego w latach 2026-2028. Warunkiem wykonania uprawnień jest osiągnięcie przez Grupę VRG określonego poziomu skumulowanego wyniku EBIT za lata 2026-2028, który powinien przekroczyć poziom 501 mln zł (według MSR17).