Jeszcze mocniej, bo o przeszło 8,6 proc. zmalała tzw. praca przewozowa. – Od początku tego roku widoczne jest mniejsze zainteresowanie transportem kolejowym, jeśli chodzi o przewóz towarów. Dlatego tak ważne jest szukanie nowych rynków i oferowanie kompleksowych usług transportowych przez przewoźników kolejowych – mówi Ignacy Góra, prezes UTK.

Powodów do zadowolenia nie może mieć zwłaszcza PKP Cargo. Wyniki przewozowe spółki spadają szybciej niż całej branży. W efekcie w październiku miała już 40,7-proc. udział pod względem masy i 44,2-proc. udział pod względem pracy przewozowej. Rok wcześniej sięgały one odpowiednio: 43,6 proc. oraz 48,3 proc. Udziały w rynku zwiększają za to firmy kolejowe należące do giełdowych koncernów: Lotos Kolej, Orlen Kol-Trans i Pol-Miedź Trans (należy do KGHM).

Foto: PARKIET

Z danych za III kwartały wynika, że spośród kilku podstawowych grup towarów przewożonych przez PKP Cargo rośnie tylko transport kontenerów. Dużą rolę w tym zakresie odgrywają polskie porty morskie. – W dłuższej perspektywie czasu przeładunki w Gdańsku, Gdyni i zespole Szczecin–Świnoujście będą systematycznie rosły, tak samo jak i udział przewozów intermodalnych w strukturze pracy PKP Cargo. Dla nas przewozy z i do portów będą więc jednym z głównych kierunków rozwoju – mówi Krzysztof Losz, rzecznik PKP Cargo. Dodaje, że grupa obsługuje porty na bieżąco, dlatego z zadowoleniem przyjmuje wielomiliardowe inwestycje zarówno w portach, jak i na liniach kolejowych. Co więcej zwiększenie prędkości pociągów i podniesienie parametrów przepustowości torów spowoduje, że kolej będzie mogła wozić więcej ładunków, będąc bardziej konkurencyjną do transportu drogowego.