Głównym celem Zbigniewa Prusa, nowego prezesa PKP Cargo, jest doprowadzenie do stabilizacji finansowej i operacyjnej narodowego przewoźnika, tak aby po zakończeniu postępowania sanacyjnego mógł wrócić na ścieżkę trwałego i przewidywalnego rozwoju. – W krótkim terminie najważniejsze jest wypracowanie z wierzycielami ostatecznych propozycji układowych. To proces wymagający, ale absolutnie fundamentalny dla przyszłości spółki – ocenia Prus. W tym kontekście warto zauważyć, że niedawno PKP Cargo otrzymało od sędziego-komisarza zarządzenie w sprawie przedłużenia terminu na złożenie ostatecznej treści propozycji układowych, które zostaną poddane głosowaniu, do 30 kwietnia 2026 r.

Równolegle zarząd prowadzi działania mające na celu uporządkowanie struktury kosztowej, poprawę efektywności operacyjnej oraz odbudowę potencjału przewozowego.

Czytaj więcej

PKP Cargo dąży do odbudowy pozycji konkurencyjnej na kolejowym rynku

PKP Cargo musi radzić sobie z wysokimi kosztami

Według prezesa PKP Cargo sytuacja całej grupy kapitałowej jest wymagająca. Zauważa, że przez ostatnie lata można było zaobserwować znaczący spadek wolumenów przewozów masowych, zwłaszcza węgla. To w sposób naturalny przełożyło się na warunki działania całej branży. Dodatkowym obciążeniem są rosnące koszty energii i pracy, a także konsekwencje decyzji inwestycyjnych z poprzednich lat, które obciążyły bilans i zmniejszyły elastyczność operacyjną firmy.

Foto: GG Parkiet

Jednocześnie zarząd widzi wyraźne sygnały poprawy otoczenia. – Segment intermodalny wzrasta, wzmacnia się popyt na usługi logistyczne o wyższej wartości dodanej, a handel międzynarodowy zwiększa zapotrzebowanie na sprawny transport kolejowy. To obszary, w których mamy naturalne przewagi ze względu na skalę i doświadczenie grupy kapitałowej – przekonuje Prus. Jego zdaniem widać pierwsze oznaki stabilizacji sytuacji makroekonomicznej, co przekłada się na stopniowy wzrost popytu na przewozy towarowe. W efekcie powstają sprzyjające warunki do odbudowy wolumenów transportowanych ładunków, zwłaszcza w obszarach o wyższej wartości dodanej.

Niezależnie od tego zarząd chce kontynuować dezinwestycje zbędnych aktywów. Chodzi zwłaszcza o niepracujący tabor kolejowy oraz nieruchomości, ale nie tylko. Kilka dni temu zależny PKP Cargo Connect sprzedał 50 proc. udziałów w firmie Terminale Przeładunkowe Sławków-Medyka za 11,5 mln zł na rzecz Euroterminalu Sławków. Pozyskiwane ze sprzedaży pieniądze grupa zamierza inwestować w te przedsięwzięcia, które decydują o jej konkurencyjności jako przewoźnika.

Czytaj więcej

Rynek wymusza na spółkach transportowych głębokie zmiany

PKP Cargo chce zwiększyć przewozy ładunków

– Jednym z kluczowych działań zarządu jest dziś odbudowa wolumenów oraz poprawa jakości procesów sprzedażowych i operacyjnych. I są już tego pierwsze efekty – podaje Prus. Zwraca uwagę, że grupa jest obecnie jednym z bardziej aktywnych przewoźników w zakresie pozyskiwania nowego wolumenu ładunków. Dotyczy to szczególnie biznesów stabilnych oraz tych, które w ostatnich latach wykazywały rosnące znaczenie rynkowe. Jako przykład podaje rynek intermodalny, obszar, w którym grupa utrzymuje silną pozycję.

– W dalszej perspektywie będziemy się nadal koncentrować na segmentach, takich jak chemia, stal czy przewozy międzynarodowe, a także w intermodalu. Odbudowa relacji z klientami, poprawa jakości obsługi oraz bardziej efektywne planowanie i wykorzystanie taboru pozostają wciąż dla spółki priorytetami – zapewnia Prus.

Na funkcjonowanie PKP Cargo zawsze duży wpływ miały związki zawodowe działające w spółce. Zarząd przekonuje, że przywiązuje bardzo dużą wagę do merytorycznego i konstruktywnego dialogu ze stroną społeczną. Co więcej, w najważniejszych kwestiach obie strony mają wspólny cel, którym jest stabilność spółki i dalszy jej rozwój. – Dziś najistotniejszym tematem naszych rozmów jest wypracowanie nowego zakładowego układu zbiorowego pracy. To sprawa fundamentalna, bo bez tego dokumentu trudno mówić o przygotowaniu wiarygodnych analiz finansowych czy długoterminowych prognoz – twierdzi Prus.

Z ostatnich danych wynika, że po trzech kwartałach przychody grupy PKP Cargo zmalały o 18 proc. (do 2,76 mld zł), a zysk EBITDA uległ podwojeniu (do 281,9 mln zł). Ponadto do 10,4 mln zł zmalała strata netto, z 795,7 mln zł zanotowanych rok wcześniej. Wyniki roczne spółka opublikuje 28 kwietnia.