Ropa naftowa drożała w poniedziałek rano o 7 proc. Notowania surowca gatunku Brent dochodziły do 103 dol. za baryłkę, a ropy gatunku WTI – do 104 dol. za baryłkę. Na giełdach azjatyckich doszło do spadków, ale były one dosyć umiarkowane. Koreański indeks KOSPI tracił ponad 1 proc. Kontrakty terminowe sugerowały, że amerykański indeks Dow Jones Industrial Average zacznie sesję od spadku o około 500 pkt. Rynek reagował w ten sposób na działania Stanów Zjednoczonych w Cieśninie Ormuz.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało w niedzielę, że wojsko zablokuje cały ruch morski wjeżdżający i wyjeżdżający z irańskich portów w poniedziałek o godz. 10:00 czasu wschodniego USA. Dodało, że Stany Zjednoczone nie będą utrudniać ruchu statkom płynącym do i z portów innych niż irańskie. „Blokada będzie egzekwowana bezstronnie wobec statków wszystkich narodów wchodzących lub wychodzących z irańskich portów i obszarów przybrzeżnych, w tym wszystkich irańskich portów nad Zatoką Perską i Zatoką Omańską” – oświadczyło CENTCOM w komunikacie. Prezydent USA Donald Trump zagroził wcześniej w niedzielę zablokowaniem Cieśniny Ormuz po tym, jak USA i Iran nie doszły do porozumienia kończącego wojnę podczas negocjacji w Pakistanie. Stwierdził wówczas, że nakazał Marynarce Wojennej znaleźć i przechwycić każdy statek na wodach międzynarodowych, który zapłacił Iranowi opłatę za tranzyt przez cieśninę.
Inwestorzy reagują inaczej niż wcześniej. Co zmieniło się na rynkach
Amerykańska decyzja o zablokowaniu kluczowej Cieśniny Ormuz wywołała znaną reakcję rynkową: gwałtowny wzrost cen ropy, wzrost rentowności obligacji i umocnienie dolara. Tym razem jednak reakcja była zauważalnie powściągliwa, z wyjątkiem ruchów na ropie. Czy to oznacza, że inwestorzy już mniej przejmują się skutkami wojny z Iranem?
– Istnieje przekonanie, że wiele z tego to taktyka negocjacyjna. Rynki osiągnęły szczyt niepewności. Funkcja reakcji nie jest już tak ekstremalna jak wcześniej – uważa Billy Leung, strateg inwestycyjny w firmie Global X ETFs. Jego zdaniem ostatnie ruchy na rynkach wskazują, iż inwestorzy przyzwyczajają się do szoków geopolitycznych, a zmienność maleje w porównaniu z poprzednimi tygodniami. – Myślę więc, że rynek teraz dokonuje lepszych wycen i ma lepsze zrozumienie motywów Trumpa – dodaje Leung.
– Nowe oświadczenie o blokadzie jest wyraźnym sygnałem dla rynków akcji, że konflikt z Iranem pozostaje niepewny, jednak traderzy traktują ten rozwój wydarzeń raczej jako taktykę negocjacyjną niż rzeczywistą realizację polityki lub długoterminowe rozwiązanie dla Cieśniny Ormuz – twierdzi Jeff Kilburg, prezes KKM Financial.
Analitycy oczekują, że ceny ropy ostatecznie spadną, gdy sytuacja geopolityczna się ustabilizuje, nawet jeśli krótkoterminowa zmienność będzie się utrzymywać.
– Jestem dość pewny, że ropa pójdzie w dół i ponownie zobaczymy ceny po 80 dol. za baryłkę – prognozuje Michael Yoshikami, analityk z firmy Destination Wealth Management.
– Wyższe ceny ropy odsuwają perspektywy łatwiejszej polityki pieniężnej, wywierając presję wzrostową na rentowności obligacji i dolara amerykańskiego. Jednak uważamy te zjawiska za tymczasowe, ponieważ wierzymy, że Stany Zjednoczone szukają sposobów na deeskalację – twierdzi natomiast Steve Brice, analityk Standard Chartered.