Największy krajowy producent naczep, przyczep i zabudów rewiduje swoje plany inwestycyjne, odwlekając plany budowy w Bełchatowie zakładu produkującego naczepy typu chłodnia oraz wybrane komponenty do produkcji innego rodzaju naczep. Planowana wartość realizacji projektu wynosiła 80 mln zł. Odłożenie w czasie kluczowej inwestycji wpisuje się w działania oszczędnościowe grupy nastawione na utrzymanie płynności finansowej. Dlatego też jednocześnie spółka została dokapitalizowana kwotą 30 mln zł przez głównego akcjonariusza, który objął akcje nowej emisji w ramach podwyższenia kapitału zakładowego. W celu pozyskania środków Paweł Szataniak poprzez MP Inwestors sprzedał część posiadanych papierów. Grupa po raz drugi w ciągu ostatnich 10 miesięcy skorzystała ze wsparcia głównego udziałowca. – W kontekście emisji i dokapitalizowania w wysokości 30 mln zł oceniłbym tę kwotę raczej jako bufor wspierający niż rozwiązanie problemu kapitałowego. Bilans wprawdzie się poprawi, przy jednoczesnym ograniczeniu CAPEX-u i poprawie rotacji zapasów, ale przy ujemnym operacyjnym CF, spadku kapitału własnego oraz dalszej potrzebie finansowania kapitału obrotowego i wydłużania zapadalności długu ta skala dokapitalizowania może okazać się niewystarczająca, jeśli odbudowa EBITDA i dodatnich przepływów w 2026 r. będzie wolniejsza od oczekiwań – uważa Adam Zajler, analityk BM Banku Millennium.

Foto: GG Parkiet

Wielton, który mocno ucierpiał przez spowolnienie w Europie, musi szukać oszczędności. Trudna sytuacja finansowa i niepewna perspektywa odbicia popytu sprawiły, że zarząd zrewidował w maju zeszłego roku plany inwestycyjne na 2025 rok do ok. 46 mln zł. Z kolei w styczniu grupa odstąpiła od planów realizacji projektu dotyczącego cyfryzacji i robotyzacji o wartości 140 mln zł, mimo możliwości sfinansowania połowy nakładów środkami z KPO. – Perspektywy Wieltonu wyglądają dziś nieco lepiej niż kilka kwartałów temu, ale wszystko zależy od skali i tempa odbicia gospodarczego w Europie Zachodniej. Pierwsze sygnały już się pojawiły, ale nie można jeszcze mówić o wyraźnym przełomie. Po wynikach za III kwartał 2025 r. spółka mówiła o backlogu odpowiadającym około trzem miesiącom produkcji i o lepszych sygnałach z rynku. Jednocześnie ograniczyła inwestycje do niezbędnych projektów, a priorytetami pozostają płynność i powrót do rentowności – zauważa. W jego ocenie w 2026 r. otoczenie rynkowe może być nieco bardziej sprzyjające niż w poprzednim roku, ale jako bardziej prawdopodobny zakłada scenariusz powolnej poprawy niż mocnego odbicia.