Nowelizacja ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, czyli przepisy ustalające zasady działania siatki instytucji chroniących bezpieczeństwo cybernetyczne kluczowych i ważnych elementów infrastruktury w kraju, to jeden z najdłużej przygotowywanych i procedowanych aktów legislacyjnych w Polsce. Po wielu perturbacjach dziś projekt czeka już tylko na podpis prezydenta.
Formalnie, prezydent Karol Nawrocki ma czas do 19 lutego, aby podpisać lub odrzucić projekt nowelizacji KSC. Kancelaria Prezydenta odpowiedziała nam, że projekt nowelizacji ustawy jest poddawany analizie. Nie ujawnia, czy i jaką rekomendację uzyskał od doradców.
Jednak jest bardzo prawdopodobne, że prezydent tym razem złoży podpis pod rządowym projektem. Chodzi o to, że obecny rząd odziedziczył projekt nowelizacji KSC po rządzie Prawa i Sprawiedliwości. A PiS, które wsparło prezydenta w wyborach prezydenckich, opowiedziało się za nowelizacją. Ponadto, jak się dowiadujemy, w razie braku wdrożenia przepisów KSC – Polsce grozi utrata sporych pieniędzy przeznaczonych na cyberbezpieczeństwo. W końcu też, za podpisaniem KSC przez prezydenta Nawrockiego opowiadają się wszyscy ministrowie cyfryzacji ostatniej dekady. Nie dlatego, że jest to nowelizacja idealna.
Streżyńska: nie ma ważniejszego aktu niż KSC
Anna Streżyńska, minister cyfryzacji w latach 2015-2018, obecnie szefowa Instytutu Łączności, uważa nowelizację za najważniejszy projekt legislacyjny procedowany przez parlamentarzystów. – Prezydent powinien podpisać KSC. Za długo jesteśmy bez podstawowego narzędzia budowania obrony. Takie ustawy żyją i czas pokaże, gdzie wymaga ona weryfikacji, ale dziś nie ma ważniejszego aktu niż KSC – mówi Anna Streżyńska. Nie wskazuje konkretnych zapisów do poprawy.
Także Szymon Ruman, wiceminister cyfryzacji w latach 2015-2016, a potem dyrektor ds. sprzedaży i członek zarządu operatora telekomunikacyjnego Exatel, dziś m.in. wspólnik w firmie public affairs – Bridge – uważa, że ustawa zasługuje na podpis prezydenta. – To korzystna dla Polski regulacja, na którą czekamy od lat i zdecydowanie zasługuje na podpis prezydenta – mówi Szymon Ruman.