Akcje PCF Group były najlepszą inwestycją podczas poniedziałkowej sesji na GPW. Po południu kurs zyskiwał 32 proc. i wynosił 11,78 zł. Zwyżce towarzyszył wysoki obrót. Do godz. 16 jego wartość sięgnęła 1,7 mln zł. Był do drugi dzień mocnych wzrostów. W piątek kurs poszedł w górę o 13,5 proc. po tym, jak na rynek trafiła informacja, że PCF Group zawarło z Sony umowę dotyczącą współpracy w zakresie produkcji prototypu gry o nazwie kodowej „Projekt Delta”.
Na czym polega umowa z Sony
„Projekt Delta” będzie grą opartą na prawach własności intelektualnej należących do wydawcy. Prace będą prowadzone w modelu work-for-hire, czyli pracy wykonywanej przez spółkę jako dewelopera na zlecenie i na rzecz wydawcy. W zamian za to giełdowa spółka będzie otrzymywała od wydawcy uzgodnione wynagrodzenie. Nie podano, jak wysokie. Prace zostaną podzielone na etapy. Harmonogram nie został ujawniony.
Decyzję o rozpoczęciu negocjacji dotyczących umowy z Sony polskie studio podjęło 6 lutego 2025 r. Spółka opóźniła jednak podanie tej informacji do publicznej wiadomości z uwagi na istniejące – w opinii zarządu – ryzyko naruszenia „prawnie uzasadnionych interesów spółki i jej grupy kapitałowej przez możliwy negatywny wpływ na przebieg i wynik negocjacji ze strony podmiotów konkurencyjnych”.
Zarząd podkreśla również, że w dniu podejmowania decyzji o opóźnieniu podania informacji wynik rozpoczętych negocjacji był bardzo trudny do przewidzenia, a w konsekwencji prawdopodobieństwo faktycznego zawarcia umowy produkcyjnej było nieznane. Inwestorom byłoby więc trudno właściwie ocenić tę informację i jej wpływ na wycenę akcji.
Czytaj więcej
Producenci gier stanowią duży odsetek w grupie najmocniej przecenionych firm w zeszłym roku. Zdaniem analityków w niektórych przypadkach rynek prze...
Jaki będzie 2025 rok
PCF Group zadebiutowało na warszawskiej giełdzie w grudniu 2020 r. Cenę akcji w ofercie publicznej ustalono na 50 zł dla inwestorów instytucjonalnych oraz 46 zł dla inwestorów indywidualnych. Redukcja zapisów w transzy detalicznej była rekordowa, wyniosła 98,5 proc.
Czas pokaże, czy 2025 r. będzie dla spółki przełomowy. Rok 2024 był dla niej, podobnie jak dla całej branży, czasem pełnym wyzwań.
– Trudna sytuacja na rynku wymusiła na nas ograniczenie działań w modelu self-publishing, w tym zawieszenie prac nad projektem „Victoria” oraz redukcję zespołu zaangażowanego w projekt „Bifrost”. Mimo tych trudności nadal wierzymy w potencjał obu tych projektów, nie rezygnujemy z planów wydawania własnych gier – mówi „Parkietowi” prezes i wiodący akcjonariusz PCF Group, Sebastian Wojciechowski. Podkreśla, że jednocześnie spółka koncentruje się na projektach w modelu work-for-hire, takich jak „Gemini” we współpracy z Square Enix Limited, projekt „Maverick” dla Microsoft Corporation czy „Echo” na zlecenie Kraftona.
Branża pod lupą
Gdy PCF debiutowało na warszawskiej giełdzie, było jedną z największych spółek w sektorze gier na parkiecie. Jednak negatywne wieści napływające ze studia, na które nałożyło się ogólne pogorszenie nastrojów w branży, mocno obniżyły jego wycenę. Obecnie wynosi ona niespełna 0,4 mld zł.
Od rynkowego lidera, CD Projektu, pozostałych giełdowych producentów gier dzieli przepaść. Kapitalizacja CD Projektu wynosi 21,5 mld zł. W zeszłym roku poszła mocno w górę. Natomiast w gronie spółek z sektora gier, które drastycznie potaniały, obok PCF mamy też 11 bit studios. Jego wycena wynosi 0,5 mld zł. Natomiast na stosunkowo stabilnym poziomie utrzymuje się wycena innego dużego studia, PlayWaya (1,9 mld zł). Jego model biznesowy i wyniki charakteryzują się większą przewidywalnością.