Producenci gier sypną premierami. Kto ma szansę na globalny hit?

W 2024 r. na rynek trafi w sumie kilkadziesiąt tytułów znad Wisły – zarówno nowe gry, jak i kontynuacje już dobrze znanych. Gracze czekają z niecierpliwością m.in. na drugą część „Frostpunka” i horroru „Silent Hill”. Liczą też na perełki z grupy PlayWaya.

Publikacja: 10.02.2024 10:14

Światowy rynek gier dostał zadyszki, ale nadal rośnie. Jego wartość szacuje się na około 200 mld USD

Światowy rynek gier dostał zadyszki, ale nadal rośnie. Jego wartość szacuje się na około 200 mld USD. Fot. AdobeStock

Foto: 633991118

Na produkcje AAA (duże, wysokobudżetowe tytuły) od CD Projektu inwestorzy będą musieli jeszcze poczekać, ale to nie znaczy, że najbliższe kwartały będą nudne. Na rynek trafi w sumie kilkadziesiąt premier od polskich firm. Wśród nich jest druga część kultowego horroru „Silent Hill”, tworzona przez krakowskie studio Bloober Team we współpracy z japońskim Konami (rozmowa z Piotrem Babieno, prezesem Bloobera, poniżej).

Rynek czeka też na drugą część „Frostpunka” od 11 bit studios. Pierwsza okazała się globalnym hitem i zapewniła polskiej spółce awans do światowej elity.

Premiera goni premierę

To właśnie giełdowe 11 bit studios szykuje na ten rok największą premierową ofensywę. Pierwszy tytuł pojawi się na rynku jeszcze w tym miesiącu.

– Podtrzymujemy, że „The Thaumaturge”, w wersji na komputery PC, trafi do sprzedaży 20 lutego. Do gry wprowadzane są jeszcze ostatnie poprawki. Cały czas trwają testy, żeby wyłapać bugi i niedociągnięcia. Bardzo zależy nam, żeby gracze otrzymali naprawdę wysokojakościowy produkt – mówi Dariusz Wolak, odpowiadający w 11 bit studios za relacje inwestorskie. Dodaje, że spółka planuje dodatkowe wydarzenia, żeby zwiększyć rozpoznawalność gry przed premierą.

Czytaj więcej

Regularnie dostaję propozycje od inwestorów

– Wkrótce zaczniemy też wysyłać grę do opiniotwórczych mediów i recenzentów. Liczymy, że odbiór gry (publikacje będą objęte embargiem czasowym), będzie pozytywny – mówi Wolak.

„The Thaumaturge” to produkcja z gatunku RPG. Giełdowa spółka jest jej wydawcą.

– To nasz największy, jak dotychczas (jeśli chodzi o zaangażowanie finansowe – red.), projekt wydawniczy, którego powodzenie, w co mocno wierzymy, będzie miało istotne znaczenie dla dalszego rozwoju naszego pionu wydawniczego – podsumowuje przedstawiciel 11 bit studios.

Nowe gry pod lupą

Jeszcze w tym miesiącu na rynek trafi też tytuł od Drago entertainment: „Winter Survival”. Datę premiery w trybie wczesnego dostępu zaplanowano na 28 lutego. Spółka podkreśla, że nie bez powodu najpierw odbędzie się ona właśnie w tej formule.

– To świadoma decyzja, wynikająca z licznych koncepcji rozwoju i różnorodnych pomysłów na ulepszenie produktu. To nasz największy projekt, a jego wczesna wersja umożliwia weryfikację oczekiwań rynku. Otwiera także drzwi do współtworzenia gry przez społeczność, co, jak pokazują przykłady takich tytułów jak „Green Hell” czy „Son of the Forest”, przynosi bardzo dobre rezultaty – mówi Piotr Żygadło z zarządu Drago entertainment. Celem spółki jest wypracowanie przychodu rzędu około 2 mln zł już w ciągu pierwszych 30 dni.

– To stanowiłoby doskonałą zapowiedź szybkiego zwrotu kosztów projektu, umożliwiając nam stabilne planowanie dalszych kroków i rozwoju „Winter Survival” – mówi Żygadło. Dodaje, że trwający festiwal Steam Next Fest pokazał bardzo duże zainteresowanie grą.

– Mamy coraz więcej osób grających, a zgłoszeń problemów technicznych jest naprawdę niewiele. To świetny prognostyk przed nadchodzącą premierą. W pierwszy weekend lutego przełamaliśmy barierę 200 tys. wishlist, a teraz spodziewamy się tylko coraz większych przyrostów – podsumowuje Żygadło.

Trwający miesiąc jest wyjątkowo bogaty w premiery. 8 lutego na rynku pojawił się „The Inquisitor” studia The Dust, stworzony w oparciu o twórczość Jacka Piekary. Z kolei ostatniego dnia lutego na rynek trafi „Robin Hood – Sherwood Builders” od MeanAstronauts z grupy PlayWaya.

– Przygotowania do premiery idą pomyślnie. Współpraca w zakresie promocji z naszym wydawcą, PlayWayem, pozwoliła nam stać się jedną z największych produkcji w grupie – informuje Tomasz Stajszczak, zarządzający studiem Meanastronauts. Dodaje, że mimo skali przedsięwzięcia udało się zrealizować projekt mieszczący się w rozsądnym budżecie. – Tak więc liczymy na dobry odbiór i szybki zwrot kosztów – podsumowuje.

Technologie
Online Venture przejmuje Telepolis.pl
Materiał Promocyjny
Nowy samochód w nowej firmie - co warto wiedzieć?
Technologie
Grupa AB zamierza nadal rosnąć szybciej niż rynek
Technologie
AB zwiększa udziały na trudnym rynku
Technologie
Asbis się rozpędza
Technologie
Cyfrowy Polsat zarobił mniej
Technologie
Ile naprawdę warte są akcje CD Projektu